*Drzewko Małgosi*

Przed kilkunastu laty, gdy moja Mała W. była naprawdę malutką istotką, wczesną wiosną już zabierałam ją w wózeczku do ogrodu. Kilkumiesięczne moje Dziecię kołysane delikatnym, wiosennym wiatrem ,spało opatulone cieplutkim kocykiem w wózeczku pod kwitnącymi brzoskwiniami, a ja porządkowałam ogród. Najbardziej oczywiście lubiłam pielęgnować swoje kwiaty; i te, które już kwitły, i te, które dopiero budząc się do życia po zimowym śnie, nieśmiało wychodziły spod ziemi. I każdej wiosny sadziłam też nowe kwiaty, krzewy lub drzewka.
Pewnego razu przyniosłam do ogrodu malutki krzew. Kilka zaledwie gałązek wychodzących z jednej większej, które/ podobno/ miały kiedyś być dużym, co wiosnę obsypanym białym kwieciem, krzewem- drzewem. Nie znałam jeszcze wielu ogrodowych roślin, wciąż poznawałam nowe. Migdałowiec– taką nazwę nosił mój malutki krzew. Ponieważ wszystkie moje rośliny mają swe imiona, ten krzew- drzewko, tak maleńki jak moja Mała W. został nazwany na jej cześć Drzewkiem Małgosi.
Posadziłam go na końcu ogrodu, za starą szopką i jabłonią; tuż za liliami i młodym świerkiem.
Lata mijały, a mój migdałowiec stawał się coraz większy, coraz bardziej dostojny i każdej wiosny obficiej obsypany białym kwieciem. Z małego krzewu niepostrzeżenie przeistoczył się w spore drzewo.
Dziś , gdy o zachodzie słońca poszłam do ogrodu, zatrzymałam się przy nim zachwycona.

wiosna 2014 (22)

wiosna 2014 (18)

I jedno,
myśl ciepła, a jednak smutna, wdarła się we mnie:
przecież jeszcze wczoraj było tam tylko kilka szarych gałązek, a pod brzoskwinią stał wózek z malutką, śpiącą dziewczynką…

wiosna 2014 (19)

***

Reklamy

Pomimo tego, że Czas jest zabójcą…

Finally say to you
we must love life
and love It
even if Time is a killer…

Pada, pada … Noc jest wyjątkowo ciemna, strugi deszczu na szybach samochodu. Gęsty deszcz, nieprzenikniona noc. Nie lubię jeździć w taką pogodę, wycieraczki nie nadążają za tysiącem spadających kropel. Lęk i obawa, i tak na przemian. Dobrze, że DOM już niedaleko…Nie cierpię prowadzić w deszczu!

Ale , mimo wszystko
lubię deszcz.

Mówisz, że deszcz to melancholia. Tak, na pewno , trochę. Ale deszcz to też zamyślenie. Spokój. Wspomnienia..?
Wiosenny deszcz jest tak… erotyczny; wsłuchaj się, proszę.
Już wiesz?
Oczyszcza, ożywia, pobudza. Opowiada o tym minionym i przyszłym.

( …) porozmawiać z Tobą o dobrych czasach, które odeszły i tych które jeszcze przed nami (…) 

Lubię deszcz. Lubię tańczyć między jego kroplami i czekać na tęczę.

(…)I wskoczyć w kałużę, by się rozprysła
Ubłocić buty i śmiać się z tego

Pospacerować z Tobą w deszczu przez pięć minut
I popatrzeć na toczące się życie
Pokazać ci świat i podziwiać..(…) 

Czasem myślę, że znasz mnie na wskroś, że znasz mnie lepiej
nawet, niż ja siebie.
A czasem wydaje mi się, że…
nie znasz mnie wcale. Że te wszystkie nasze grzechy przeszłości siedzą cichutko, schowane gdzieś w kątach naszych dusz i starego domu.
Czy potrafiliśmy naprawdę być tak źli?
To tylko czasy, które odeszły; nie obchodzą mnie już.

(…) I popatrzeć na zachodzące słońce
Porozmawiać z Tobą o dobrych czasach, które odeszły i które mnie nie obchodzą.
Powiedzieć ci, że nie jesteśmy źli, że to nie my (…)

Myślisz, że jeszcze zawalczę? Hmmm, pewnie tak. Wiesz, że tak zrobię.
Jednak trochę mnie znasz.

Nie patrz tak na moje słowa. Ja też nie rozumiem tego, dlaczego Czas tak sobie drwi.
Pomimo tego chcę.
Ciebie—-

By wreszcie powiedzieć / Ci/ , że należy kochać życie
I kochać je nawet jeżeli czas jest zabójcą
……….

***

* Tyle słońca w całym mieście *

Tak, jeszcze trzy dni temu była piękna, słoneczna pogoda. Całe popołudnie spędziłam w towarzystwie Pierworodnego i Młodego Lwa w moim rodzinnym mieście. Choć często mam już dość miejskiego gwaru, korków, spalin, są we Wrocławiu miejsca, w których (choćbym nie wiem jak pędziła), muszę zatrzymać się, zwolnić. Miejsca ciche i piękne, które przywodzą na myśl moje dzieciństwo; miejsca, które kocham i ciągle podziwiam.

Oto jedno z nich:

PARK JULIUSZA SŁOWACKIEGO

Pomnik J.Słowackiego

***

Liebster Award for…

Ufff, wreszcie po całym tygodniu latania( nie tylko na miotle;)) udało mi się spokojnie zasiąść przed moim drogim pc i napisać coś, co powinnam napisać już jakiś czas temu. Otóż niedawno , zupełnie niespodziewanie, otrzymałam nagrodę Liebster Award.

liebster2

Ponieważ dzięki różnym nagrodom od Was, mój Angie’s Diary zaczyna przypominać już drzewko świąteczne, przyrzekłam sobie( i Wam) już nigdy nie brać udziału w żadnych konkursach i zabawach. Jednak..nigdy nie mów nigdy i w końcu dałam się skusić; może dlatego, że od początku bardzo polubiłam Dorotannę, której zawdzięczam tę nagrodę.
Dorotanna, jeszcze raz: DZIĘKUJĘ! :)))

Oto pytania, które zadała mi Dorotanna i na które , nawet dość serio, odpowiedziałam:

1. Gdybyś posiadał(-a) wehikuł czasu, gdzie i kiedy udał(-a)byś się w pierwszej kolejności?
Hmm, chyba sprawdzić liczby jakie padną w najbliższej kumulacji Lotto ;))) Ale nie pogardziłabym też wycieczką w Przeszłość- Europa XVIII i IX wieku, Rosja Carska i życie tam moich przodków….
2. Na wycieczkę dookoła świata pojechałbyś/ałabyś z…
Nie wiem czy w ogóle pojechałabym. Za długo, za daleko( zodiakalne Raczki to straszni domatorzy i piecuchy! ;)))A jeśli już ktoś zmusiłby mnie do wyjazdu, to pewnie mój Ulubiony( i bardzo odważny oraz odpowiedzialny, of course!) Skorpion, który za karę musiałby znosić mnie i moje humory przez cały czas wyprawy:)))
3. Co zawsze poprawia Ci humor?
No jak to co? Poszczypanie ( szczególnie Ulubionego Skorpiona!) ;)))
4. O czym najczęściej zapominasz?
Rzadko o czymkolwiek zapominam. Moja pamięć to rzecz niemal doskonała, ale też często i przekleństwo…
5. Jak wykorzystujesz tzw. chwile dla siebie?
Oj, uzbierałoby się tego. Najczęściej śpię, a czasem- jak np.teraz- jestem przy komputerze i piszę na blogu:)
6. Danie, którego jeszcze nie próbowałaś/eś ale masz ochotę.
Nie wiem, czy istnieje takie. Jeśli na coś mam ochotę, to wszystko zrobię( włącznie z TYM daniem), by tego spróbować;)
7. Nie wyobrażam sobie dnia bez…
MUZYKI!
8. Jaki masz sposób na poprawę humoru?
Hmmm, wymyślić sobie jakiś nowy cel.
9. Co lubisz robić w chłodne jesienne wieczory?
Czytać, czytać, czasem pisać,czasem obmyślać nowe plany na zimę, czasem imprezować z przyjaciółmi:)
10. Twoja pierwsza myśl po obudzeniu się to…
O fuck! Ja chcę jeszcze pospać! ;)))
11. Każdy ma jakiegoś bzika, jaki jest Twój?
Od kilku lat koty.Mogłabym mieć ich z dwadzieścia! I …czyste popielniczki. Nawet gdy jestem z wizytą u koleżanek i widzę tam pełne popielniczki, pierwsze co robię, wyrzucam niedopałki z popielniczek do kosza na śmieci. Nie znoszę nieporządku, a już nienawidzę brudnych popielniczek!

Teraz już chyba wszystko o mnie wiecie! ;)

*
Szczerze mówiąc, od kilku miesięcy zabieram się za wyróżnienie kilkunastu blogów, które poznałam, lub które czymś ujęły mnie w 2013 roku. Ponieważ ( jak wiecie) nie zrobiłam do tej pory tego, wykorzystam teraz ten konkurs( zabawę) w Liebster Award i wymienię kilka blogów, które bardzo, bardzo lubię odwiedzać( a których -w większości -nie mam nawet na swym blogrollu…) .
Podobno można wyróżnić 11( niektórzy piszą, że 10) blogów. To za mało jak na te dziesiątki moich znajomych. Lubię liczbę 13, więc moich wyróżnionych niech będzie TRZYNAŚCIE.
A Szanowną RESZTĘ proszę o cierpliwość- w końcu pewnie kiedyś skuszę się na udział w kolejnej zabawie! ;)

Blogi, które pragnę wyróżnić nagrodą Liebster Award to / Blogs that I’d like to distinguish Liebster Award :

1. Marek Sienkiewicz
2. Krakusek
3. emmatka
4. Blondynka w Krainie Tęczy
5. Sedge808
6. Góry Bliskie Sercu
7. Cindy Knoke
8. Tazein
9. the hour of soft light…
10. Ponuralnia
11. Offphoto
12. imaginecontinua
13. Naturalne Metody Leczenia

Moje pytania do Was/ My guestions to You :

1.Deser lodowy z polewą czekoladową czy owocową?/ Ice cream dessert with chocolate or fruit sauce?
2.Wschód czy zachód słońca? /Sunrise or sunset?
3. Twoje wymarzone wakacje: zwiedzanie kilku krajów czy długi pobyt na słonecznym wybrzeżu? /Your dream holidays: visiting a few countries or a long stay on the sunny coast?
4. Coś, czego nienawidzisz( na świecie i u innych ludzi) : /  something you hate (in the world and in other people):
5. Marlon Brando czy (or) Gregory Peck? Audrey Hepburn czy/ or Marilyn Monroe? ;)
6.Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa to… /Your favourite fairy-tale of your childhood is…
7.Cecha Twego charakteru, której nie lubisz. /Your character trait you do not like.
8.Twoją słabością jest…/ You have a thing about…
9. Twoje ulubione filmy( trzy) to… /Your favourite movies ( three) are…
10. Grill w ogrodzie czy piknik nad jeziorem? /Barbecue in the garden or a picnic by the lake?
11.Piosenka, która przywodzi na myśl Twoją młodość to../ A Song that reminds you of your youth is…

Dobrej zabawy! / Have a good fun!
:)

Ostatnio chodzi za mną ta piosenka. I zupełnie nie wiem dlaczego… ;)

***

Mąż Roku/ Husband of the year ;););)

Dzień Kobiet został należycie w zamku uczczony; nie ma to jednak jak zabawa po świt w starym,sprawdzonym, dobrym gronie. Wśród bardziej i mniej wybrednych żartów, przypomniała mi się ( jak zwykle w Dzień Kobiet ;)) pewna, hmm historyjka obrazkowa . Dostałam ją kiedyś od Stuarta, mojego ulubionego kumpla z Irlandii.
Oto ona, spójrzcie:

Husband of the year awards. The honorable mention goes to:

The United Kingdom
image001

followed closely by…

The United States of America
image002

and then…
Poland
image003

but 3rd Place must go to…
Greece

image004

it was very very close but the runner up prize

was awarded to….
Serbia
image005

but
The Winner of the Husband/Partner of the year is.

Ireland.
Ya gotta love the Irish. The Irish are true romantics.Look, he’s even holding her hand…

image006

Woman has Man in it;

Mrs. has Mr. in it;

Female has Male in it;

She has He in it;

Madam has Adam in it;

Okay, Okay, it all makes sense now…

I never looked at it this way before:

Ever notice how all of women’s problems start with MEN?

MENtal illness

MENstrual cramps

MENtal breakdown

MENopause

GUYnecologist

AND

When we have REAL trouble, it’s a.. HISterectomy.

Send this to all the women you know to brighten their day.

Send this to all the men just to annoy them….

Remember You Don’t Stop Laughing Because You Grow Old, You Grow Old Because You Stop Laughing

:)))
Uwielbiam ten ich dystans do siebie i życia. Na szczęście i my / w zamku/ go mamy :)
*