Living in the moonlight……..

When I feel silence in my heart
I call your name out in the dark
To break the spell
To make it right……..

20179798_1106670409466189_453318646_n

***

Reklamy

Longing….

Są takie piosenki, które nagle wpadają w ucho i ” chodzą, chodzą” za człowiekiem, nie chcąc za nic odczepić sie. Są takie piosenki z gatunku muzyki, której raczej nie słuchamy/ bo już trochę za starzy, bo przecież mamy swoje, sprawdzone, ukochane dźwięki/. Są takie piosenki, które, nie dość, że wpadły na dobre w ucho, to wzbudzają różne,często całkiem niespodziewane emocje.
Gdy słucham tego, gdy patrzę na pierwsze video…
myślę natychmiast o mojej Małej Wiedźmie. Jest niemal identyczna, jak te śliczne dziewczęta z teledysku.Wiem, wiem- matki zawsze chwalą, matki nie mogą być obiektywne. Ale wierzcie mi: wyrosła na tak piękną,zgrabną ,od dawna już wyższą ode mnie dziewczynę,że czasem zastanawiam się, jak ja /160 cm.wzrostu Kurczaczek– jak pieszczotliwie nazywa mnie mój Pan B./ mogłam być współautorką tego Chodzącego Cudu. Cudu o niesłychanie skomplikowanym i niespecjalnie dobrym charakterze, ale o tym nie absolutnie tu nie będę mówić; albo udźwignę dorastanie Cudu, albo..zobaczyny ;)
Cud Mój chgyba zabiłby mnie, gdyby wiedział, że ” znów coś tam o niej mówię obcym” .A już na pewno za to, że utożsamiam ją z tymi” głupimi debilkami z płaskich clipów” .Przecież ona nie słucha takiego szajsu, przecież ona nie chodzi na takie imprezy, przecież : wtedy, za Twoich Mamo, młodych lat, była lepsza moda, lepsze fryzury, ubrania, ach!
Za moich młodych lat… Dziecko Moje Drogie…ehhh, nie ma co mówić, było inaczej, nie było tego… wdzięku!
Gdy patrzę na ten teledysk , widzę moją Małą W. Ma piękne, gęste, długie, jasnobrązowe włosy,ślicznie wyrzeźbione usta, zielono- niebieskie oczy, ciemną karnację,zgrabne, długie nogi, nosi bardzo dopasowne dżinsy i krótkie kurteczki, a stroje kąpielowe wybiera sobie godzinami, bo mają być ” nie jak wszystkie” …
Nic nie mówię, staram sie być li tylko obserwatorem i cichym doradcą, a w rzeczywistości -niewidzialnym body guard, który , przede wzystkim jednak ufając/ i w nią, i jej/ , stara się, nie wchodząc jej w drogę, roztaczać na nią opiekę i strzec w miarę swoich , gaszonych ciągle ” nie jestem jak te inne! ” matczynych możliwości.
Nie wiem czy uspokoję się. Może, gdy naprawdę dorośnie…?

*

Poniższy film, clip do tej samej piosenki też coś przywodzi mi na myśl…
nie, o tym nie powiem.

Top secret! ;)

***

JE T’AIME

Kocham Cię. Jesteś moją Teraźniejszością, Przeszłością i Przyszłością. Jesteś MOIM ŻYCIEM. Nie zastanawiam się nad tym, czy to dobrze, czy źle. Czy tak powinno być, czy to normalne? Po prostu kocham Cię.Bo..
nie ma tutaj ” bo” i ” dlatego, że”..
___
bo..
bo co noc wtulam się w Twe ramiona , bo kochasz mnie, pieścisz ,a czasem zwyczajnie bierzesz . Pytasz, czy chcę tak. Nie wiesz..? Ależ mówiłam już sto razy: weź mnie, weź! Pieprz mnie .Jak  swoją dziwkę.
– Nie mogę! Nie mogę tak! Jak mógłbym pieprzyć kobietę, którą tak bardzo kocham?
-Pieprz mnie! Nazwij to jak chcesz, ale rób ze mną tak jak lubisz!
-Nie mogę..Ty nie rozumiesz?  Inaczej bierze się, a inaczej kocha. A ja Cię kocham!
– To bierz mnie kochając. Zamknij oczy i przenieś się tam.. Zapomnij o dziś. Nie myśl, że teraz to ja. Rób tak jak z innymi.I tak, jak zawsze marzyłeś. Spełnij się do końca. Chcę  być wszystkimi Twoimi kobietami. Chcę Ciebie. Kocham Cię. Nawet nie wiesz jak bardzo…
Nad życie.

Często mała dziewczynka mieszkająca we mnie domaga się Ciebie…

Widzisz, tak Cię kocham
Zgadzam się, powierzyłam Ci każdy mój uśmiech, wszystkie tajemnice…

Kocham Cię

***

Until u hate me…

 

Until….

-To dziwne, podoba mi się ta piosenka.
-Pomimo tego, że taka chałowata, młodzieżowa,dzisiejsza,że taka z tego świata, którego nie cierpisz?
-Tak, pomimo tego. Bardzo podoba mi się. Może przez tę zmienność rytmu.
-Zmienność rytmu… Stała zmienność rytmu. Ja.
-O tak! Zmienność..rytmu. Ty, dokładnie Ty! Ty, Kochanie..
-Mnie się też podoba. Mimo wszystko i pomimo. Wsłuchaj się. Nie tylko w rytm.

I’m gonna love you
Until you hate me
And I’m gonna show you
What’s really crazy
You should’ve known better
Than to mess with me harder

Babie lato( czyli stan letargu;))

Znacie ten stan, gdy nie możecie na niczym ważnym skupić się, gdy wzrok Wasz wydaje się wszystkim zupełnie nieobecny , a myśli skupiają się wokół jednej, jedynej sprawy..? Znacie to uczucie, gdy nagle przypomina się jakaś piosenka sprzed lat i czepia się Waszych myśli, nachalnie stuka do serca , drepcze wokół godzinami; prześladuje..? I nawet gdy jej dźwięki, słowa brzmią już głośno w Waszych uszach, chcecie jeszcze, jeszcze głośniej i więcej. Ciągle.
Moją Zmorą Słodką ostatnich dni jest L’ete Indien .Trochę dziwne, wszak to wcale nie moja piosenka, to raczej brzmienia młodości moich Rodziców, jednak z pewnych powodów…
późnym latem, tej jesieni
przyszła właśnie do mnie i absolutnie nie chce mnie opuścić ;) Zawładnęła mną całkowicie; już nie myślę nawet czy i ile w tym jest kiczu; po prostu jest, wprowadza w przedziwny stan letargu , coś między Ziemią a Niebem. Przesłodko otumania i
jest…właśnie jak
babie lato
w Tamten Dzień…
;)

Babie lato, Indiańskie lato
z internetu

Wiesz,
nie byłem nigdy tak szczęśliwy jak tamtego ranka
Chodziliśmy po plaży takiej trochę podobnej do tej
Była jesień, pogodna jesień
Pora roku która istnieje tylko na północy Ameryki
Tam, nazywa się tę porę indiańskim latem
Ale to było po prostu nasze lato
W swojej długiej sukience przypominałaś
Akwarele Marie Laurencin
Pamiętam, pamiętam bardzo dobrze
O tym co ci powiedziałem tamtego ranka..

Pójdziemy dokąd zechcesz, kiedy zechcesz
I będziemy kochać się, choćby umarła miłość
Całe życie będzie podobne do tego ranka
W kolorach Indiańskiego Lata

z internetu

***