Living in the moonlight……..

When I feel silence in my heart
I call your name out in the dark
To break the spell
To make it right……..

20179798_1106670409466189_453318646_n

***

Reklamy

Dzień , kiedy pękło mi serce…Day when my heart exploded…

Dzień , kiedy pękło mi serce
przetkany był słońcem
i wiosennym deszczem..

uśmiechały się kwiaty
w moim ogrodzie,
( może były piękniejsze, niż co dzień ..? )
dom pachniał obiadem, kot mruczał czule,
dzwonił telefon,
nie wydarzyło się nic więcej …
W Dniu
tym ,
gdy pękło mi serce.
I
było tak zwyczajnie,

na szybach tańczył  południa blask,
wieczór kołysał  szum wiatru
a Noc płynęła

jasnym szlakiem gwiazd…
W Dniu, gdy pękło mi serce..nic nie wydarzyło się przecież.
tylo nagle,
w przestrzeni
… Niesforne Kawałeczki.
Setki ,tysiące  okruchów..
ujrzałam
drobiny jakieś
nieskladnie dryfujące we
Wszechświecie.

Złotem gwiezdnego pyłu
śmiał się świat i
pachniał
wiosennym deszczem
w Dniu
kiedy
pękło mi serce…

Sen , nie sen……

Dziś, w obecnym stanie emocjonalnym, spróbowałabym….Kiedyś, w snach często latałam. I zawsze były to sny z zapowiedzią dobrego Jutra.
Dawno już nie latałam, muszę znów to zrobić; chyba nie jest za późno. Nigdy nie jest za późno, póki się JEST………..
Cuuudne! :)

***

Dziwny 12 lipca…

Znów 12 lipca i znów kolejne moje urodziny.
Wierzcie mi, z biegiem lat coraz mniej lubię ten dzień; z roku na rok w 12 lipca jest mi …coraz smutniej. Owszem, cieszę się tym co mam( zawsze cieszyłam się chwilą i chwytałam dzień),ale coraz częściej , szczególnie w TYM DNIU myślę o TYCH, którzy zawsze składali mi życzenia,
a dziś…
Nie potrafię tego pojąć, czasem wydaje się, że gadam a duchami, a czasm wcale się nie wydaje, tylko po prostu tak jest, zwyczajnie z NIMI gadam ( nie, nie wypiłam dziś zbyt dużo..)
….Moja koleżanka X, mój kolega Y i ten śliczny łajdak, który mnie tak przytulał w tańcu..Pani Krysia i mój ukochany Pan K…i Mój Przyjaciel Peter…
Pamiętam ich głosy, pamiętam ich twarze, śmiech.Pamiętam i wciąż słyszę, choć wiem przecież, że dziś już nikt z nich nie zadzwoni do mnie i nie powie choćby kąśliwego ” wszystkiego najlepszego złośliwa czarownico! „:))) …
Wraz z Nimi odeszło COŚ, co w pewnym sensie stanowiło mój świat. Coś, co nie spełniło się do końca, coś, co mogło istnieć i nagle zostało przerwane…
Nie potrafię się z tym pogodzić.
czy PAMIĘTASZ?…

Może dlatego dziś tak za mną chodzi TO:

A żeby nie było, że padłam w depresji-
to dla Was MOI KOCHANI!
Z okazji moich….URODZIN! :))))

***