TATRY, cz.III

BUKOWINA TATRZAŃSKA

Prześliczna miejscowość położona nieco wyżej, niż Zakopane. Znajduje się około 15 km od Zakopanego; tam właśnie mieliśmy swą ” bazę”.
Czyste, ostre powietrze i słońce, które opala, ale w przeciwieństwie do tego nizinnego, nie męczy tak potwornie.
Żyć nie umierać! ( Chyba przeprowadzę się tam!) :)))

Plan wycieczki był oczywisty: Morskie Oko. Pamiętam je z dzieciństwa, gdy byliśmy tam z Księżną Matką . Cudowne miejsce, które dziś było celem naszych całych „mini wczasów”.
Ponieważ wyleźliśmy z naszego domku o chyba najgorszej strategicznie porze ( tak trochę przed południem…) , już w Bukowinie górale stukali się w głowy:
– dzie tam na Morskie dzisiaj! Toszz nawet policja zawraca z tamtej drogi, taki tłum!Od rana korki! Wsystkie jadą na Słowacje, tam mniej ludzi! ”
Faktycznie, korki już w Bukowinie były okropne. Czekaliśmy na busa do Zakopanego, gdy nagle…
koleżanki młodych!
Swoją drogą to niesamowite; czy nie znacie tego:
czasem umawiamy się i obiecujemy kolegom, koleżankom, znajomym, że ” na pewno za tydzień lub dwa spotkamy się, popijemy, pogadamy” . Ciągle nie ma czasu, odkładamy to ” na potem” i nagle spotykamy się niespodziewanie gdzieś tam na wakacjach!
Koleżanki młodych jechały do Zakopanego by …skakać tam na bungie!Stare „Ziomalki” dysponowały autem i dobrą znajomością terenu. Mieszkają gdzieś blisko Krakowa i skróty znają doskonale.
Faktycznie droga była pusta. Podziwiałam widoki i cieszyłam się , że tu naprawdę prawie nic nie jeździ:


Dopóki , dopóty nie okazało się, że nie tylko dziewczęta znają tę boczną dróżkę:


Cholera jasna, 25km/ h było w porywach!!!
Jakoś dobrnęliśmy do Zakopanego. Stamtąd już pokonywaliśmy pieszo różne szlaki. Oczywiście Morskie Oko było faktycznie nieosiągalne…
Do Bukowiny dotarliśmy późno wieczorem. Nasza ulubiona knajpa była( na szczęście ) otwarta.
Chyba zasłużyliśmy na suty, pyszny posiłek. I dobrego grzańca! ;)

***
Ostatnim etapem naszej ekspresowej wycieczki był Kraków .
Ale
to już całkiem inna historia ;)))
Kraków I
***

5 comments on “TATRY, cz.III

  1. krakusek pisze:

    Angie,piękna wycieczka…trochę zwiedziłas jakby nie było…a w Kraku może jednak kiedyś spotkamy się…jak dasz znac…
    pozdrówki miłe.

  2. Wichrowe108 pisze:

    No i dobrze, że zrezygnowałaś z Morskiego Oka, nawet konie tam padają…

  3. dorotanna pisze:

    Widzę, że wakacje w górach bardzo udane (choć marzyłaś o morzu :) )

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s