Zew Natury ;)

Jak nocne ćmy spragnione światła i ciepła
spalamy się w ogniu własnych namiętności
.

Viola

Lecimy jak ćmy do ognia. Lecimy, choć wiemy, że w najlepszym przypadku możemy się nieźle oparzyć.
Lecimy, bo ogień nęci, bo jest fascynujący. Piękny i pewnie nie nasz i nie dla nas.
Zostawiamy TO, gdzie spokój i bezpieczeństwo. To przecież takie..nudne.
Lecimy tam, gdzie żar , a doświadczenie nic a nic nas nie uczy….
Lecimy, bo kochamy kochać, zatracać się , bo tylko to da nam satysfakcję.
Wyzwanie.
Czasem jesteśmy niczym dzikie zwierzęta opanowane żądzą polowania. Polujemy, bo tak musimy, bo taka nasza natura i tak każe nam instynkt.
Nienawidzimy czekać, a jednak właśnie to , czekanie w dziwny sposób nas pociąga. Nienawidzimy niepewności, jednocześnie podświadomie pożądając jej.
Polowanie.
Zostawiamy te ciche zakątki, te nasze spokojne przystanie i wyruszamy. Odrzucamy najlepsze oferty i gwarancje bezpieczeństwa.
Bo chcemy znów poczuć TO…to, co trudno zdefiniować. Ten smak, ten zapach, to uczucie.
Chcemy okiełznać dzikość naszych serc i ciał, wiedząc jednocześnie …
że tylko ona może ugasić pragnienie…
Zew ?
Natury?
;)

If you want to try and save me
Then take my heart
don’t hate me
If you feel you can’t
let go then let go….

***

8 comments on “Zew Natury ;)

  1. Caddi Fredson pisze:

    Angie, widzę, że te złote pola w tle bloga są odzwierciedleniem jakiejś nostalgii i marzeń… zapisane słowa pienie to oddają. Trudno to komentować poza stwierdzeniem, że wprowadzają szczególny klimat:-)

    • Angie pisze:

      Caddi, wydaje się, że te pola są w pewnym sensie zaprzeczeniem słów z obecnego wpisu ;) Czas chyba zmienić zdjęcie w tle, rzepak i tak już przekwita ;)))

  2. krakusek pisze:

    zamyśliłam się…i muszę się z Toba zgodzic Angie…im jestem starsza,dochodze do wniosku,że lepsze przystanie życiowe mają ci,co aż tak zewu krwi nie czują…namiętności czasem przysłaniają nam TO,o czym tak naprawde marzymy…o stałym i bezpiecznym porcie…Huśtawki uczuc są byc może emocjonujące,ale…to złudne pułapki.
    pozdrawiam refleksyjnie…

  3. pocichutku pisze:

    .. bez ognia zamarzamy, w ogniu się spalamy. po środku jest bylejakość.
    a.

  4. Justyna pisze:

    :) nie brak mi namiętności …chyba , ale ćma jest dla mnie zbyt ekstremalna;)))
    nie umiem az tak się zatracic , by „spalić” , ale nie powiem bywaly pokusy by sprawdzic jak to jest , zabrakło jedynie odwagi , bo okazje były ;)))

    • Angie pisze:

      Just…
      to tylko internet! ( czyt: wszystkie chwyty- z wyjątkiem tych poniżej pasa-dozwolone! ).Można puścić wodze fantazji lub/i powspominać lub/i wcielić się w czyjaś duszę itd. ;) Nie zawsze, jak to zauważył Caddi, łatwo niektóre słowa skomentować..;)
      Jeśli chodzi o mnie…hmmm, mnie zawsze kusił ogień ;)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s