Bolków

Pogoda w pierwszy , majowy weekend stanowczo nie sprzyja grillowaniu- pochmurno, zimno, w nocy lało jak z cebra. Ponieważ przed ochłodzeniem udało się nam urządzić pierwsze garden party ( ten j.angielski to przez co chwilę odwiedzające zamek anglojęzyczne towarzystwo, wybaczcie) , w sobotę postanowiliśmy wyskoczyć gdzieś do któregoś z okolicznych zajazdów na obiad. Lepsze na pewno to, niż w wolny dzień kisić się w zimnym domu, co chwila z wściekłości /na złą pogodę oraz z nudów/ syczeć na siebie nawzajem( ostatnia uwaga dotyczy głównie Małej W. i mnie; wierzcie mi, mieć w domu młodziutką żmiję, to nawet dla starej, dość spore wyzwanie! ) . Już przy samym wyjeździe wszyscy nadęli się; każdy miał odmienną koncepcję biesiadowania, każdy chciał jechać w inną stronę. Na szczęście stanęło na moim:
Jedziemy w stronę gór. Co potem? Zobaczymy!
Jechaliśmy przed siebie, w stronę moich ukochanych Karkonoszy. Gdy zobaczyłam pierwsze pagórki (Pogórze Kaczawskie) , czułam się już niemal jak w raju. I wcale nie przeszkadzało mi to, że nad nami rozpościerały się gęste, ciemne chmury; ani to, że było tak zimno, że moje ulubione widoki musiałam uwieńczyć zza szyby samochodu:

Zdecydowaliśmy- nagle i spontanicznie- że jedziemy ..do Bolkowa!( W końcu nikt nie mówił, że obiad musi być w najbliższej okolicy! :) )

Tuz przed Bolkowem mieszczą się Świny, a w nich ruiny zamku z 1109 r.

201405033057

( O zamku w Świnach w następnym poście) .

Tymczasem widoki były coraz piękniejsze:

201405033066

W dali, wśród chmur i mgieł, ukazał się zamek w Bolkowie:

201405033061

Podjechaliśmy pod sam zamek:

Ku / chyba nieuzasadnionemu/ zdziwieniu niektórych, wdrapałam się na zamkową wieżę.
Widoki zapierają dech, spójrzcie :

Chodzenie po terenie zamku również dostarczało niemało wrażeń:

Dla ciekawych historii zamku:

Zgodnie z legendą wartownia na górze zamkowej stała już w IX w. jednak nie ma na to żadnych dowodów. W 807 r. miał zostać wzniesiony przez pogańskiego księcia Bolecka.
Prawdopodobnie pierwsza została wybudowana kamienna wieża usytuowana w najwyższym punkcie wzgórza, otoczona drewnianą zabudową, jednak nie ma na to dowodów w postaci pisanej.
Pierwsza wzmianka o zamku pochodzi z 1277 r. gdzie książę Bolesław II legnicki pisze o Hain castro nostro.
Zamek Bolków został założony przez księcia legnickiego Bolesława II Rogatkę zwanego Łysym, później rozbudowany przez jego syna Bolka I Surowego, księcia świdnicko-jaworskiego. Polityka Bolka I doprowadziła do rozbudowy warowni chroniących przejść przez masyw Sudetów. Przyczyniło się utrzymania niezawisłości księstwa świdnicko-jaworskiego do końca XIV w. (najdłużej ze wszystkich śląskich księstw).
W połowie XIV w. zamek połączono z systemem fortyfikacji miejskich, jego południowy i południowo-wschodni narożnik został połączony z miejskimi murami obronnymi.
W czasach piastowskich rezydentami zamku byli książęcy burgrabiowie, tacy jak: Logau, Schaffgotsch, Schweinichen, Salza.
W latach 1301-1368 za panowania książąt Bernarda świdnickiego i Bolka II Małego (od 1353 r.) zamek został powiększony. Według historyków zamek pełnił funkcję skarbca od czasów Bolka II, przez około 100 lat, później został przeniesiono do Pragi. Bolko II był bezdzietny, dlatego adoptował córkę zmarłego brata Henryka (1343 r.), Annę i ustanowił ją dziedziczką księstwa.
27 maja 1353 r. odbył się ślub Anny z królem czeskim Karolem IV. 3 lipca zapisał Bolko II Annie i Karolowi IV księstwa, warunkiem było to, że do swojej śmierci będzie mógł nimi władać, tak samo jak jego żona księżna Agnieszka Habsburska.
W 1392 r. zamek przeszedł na własność królów czeskich
.
( …)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Bolkowie
*
Pomimo tego, że Bolków leży zaledwie około 45- 50 minut jazdy autem od mego domu, ostatni raz byłam tutaj w..dzieciństwie! Często przejeżdżamy przez Bolków i Świny, zawsze jednak jest to po drodze w góry i zawsze ” zajrzymy następnym razem”.
Cieszę się, że w końcu zatrzymaliśmy się i udało się znów, po latach zwiedzić ten stary zamek ( lub raczej jego urokliwe ruiny) .
W takich miejscach odpoczywam, ładuję akumulatory życiowe, nabieram mnóstwo energii i cieszę się jak dziecko, widząc ze starych, zamkowych murów coś takiego:

201405033112

201405033101

201405033115

Karkonosze we mgle

***

16 comments on “Bolków

  1. sedge808 pisze:

    amazing place & photos

  2. Justyna pisze:

    W takich okolicznościach przyrody :) czuję potęgę jaką kiedyś byliśmy i historię , która w tych murach tkwi:) super wypad :)

    • Angie pisze:

      Coś w tych okolicznościach przyrody jest Just. Pomimo tego, że przez te ciężkie chmury nie widać Karkonoszy( może na niektórych zdjęciach widać, jak góry ” toną” w ciemnym niebie), a może właśnie dlatego takie miejsca wydają się nam bliskie i czujemy ich dawną wielkość:)

  3. Justyna pisze:

    di collina to są właśnie pagórki i lekkie wzniesienia:)

  4. Caddi Fredson pisze:

    Nie mogę się oprzeć, by nie wrzucić piosenki, która kojarzy mi się z Twoim spacerem pośród pól pełnych złota:
    Cover Fields of Gold w wykonaniu Evy Cassidy.

  5. krakusek pisze:

    Angie,przepiękna wycieczka,ja nawet oglądając te przepiękne fotki…ładuje akumulatory…
    pozdrawiam zachwycona:)

  6. krakusek pisze:

    ponieważ Caddi podebrał mi utwór,to ja sobie tu zanucę….też coś o polach będzie…:D

  7. dorotanna pisze:

    Piękna wycieczka, dobrze, że pokazałaś Bolków, bo przeważnie mija się go jadąc gdzieś dalej (ja w każdym razie tak robię i widzę, że popełniam błąd).

    • Angie pisze:

      Dorota, to prawda, napisałam właśnie, że zwykle mijamy go jadąc gdzieś dalej w góry.
      Kilka ( dooobrych) lat temu, moi chłopcy brali udział w turnieju rycerskim dla dzieci, który odbywał się na zamku. Często tu organizowane są różne tego rodzaju imprezy( kiedyś Moi byli na wielkiej biesiadzie w stylu średniowiecznym na dziedzińcu zamku:))).Najsłynniejszą jednak chyba imprezą jest Castle Party( ” dark independent festival” , czyli festiwal rock’a gotyckiego , najbardziej znani nasi wykonawcy to / jeśli nie zmieniło się / Closterkeller)

  8. Wichrowe108 pisze:

    Piękny ten Bolków i ładnie położony. Nigdy tam nie byłem, aż żal.

    • Angie pisze:

      Wugusiu, cały Dolny Śląsk ” usiany ” jest starymi zamkami, zameczkami pamiętającymi czasy pierwszych Piastów :) Postanowiłam , w miarę możliwości oczywiście, zwiedzić w tym roku jak najwięcej dolnośląskich perełek (najczęściej odświeżyć wspomnienia z dzieciństwa).

  9. elatroska1 pisze:

    Jedni oglądają na żywca tak piękne widoki a drudzy patrza na to gapiąc się w monitor:))Dobrze że ci pierwsi myślą o tych którzy nie mogą dotknąć oczyma osobiście.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s