Takie tam ble ble ble ;)

czyli deszczem spowodowane piep…, ups!  bzdury.

Kilka pięknych, słonecznych dni i ..blog stoi odłogiem. Tak Kochani, ostatnie dni spędziłam outside; jak nie w trasach/ tu i tam/ , to w swoim ogrodzie. I jak zwykle wiosną( jak zwykle w ogrodzie) nie obeszło się bez różnych zupełnie nieplanowanych i nieprzewidzianych prac. Dwa dni temu po południu wyskoczyłam na chwileczkę po KILKA sadzonek kwiatów do znajomej, starszej pani. Efektem sympatycznych pogaduszek z uroczą Staruszką w jej ślicznym ogródku , był, przywieziony przeze mnie cały bagażnik combi różnych sadzonek, rozsad i Bóg wie czego jeszcze…Oczywiście gratis! ( tzn.stary obyczaj na wsi nakazuje ” zapłacenie symbolicznym grosikiem na rozmnożenie” , co tez uczyniłam, rzecz jasna!) .
Dobrze, że akurat miałam pod ręką swych pracowników sezonowych, którzy naprawiali mi ławkę w ogródku piwnym; jakoś przenieśli tę niezliczoną ilość kwiatów( wraz z ziemią, w której przyjechały!) z auta na miejsce.
Słońce chyliło się ku zachodowi, gdy kończyłam rozsadzać nowe roślinki w różnych zakamarkach mego dużego ogrodu..Oczywiście nie byłabym chyba sobą, gdybym podczas prac ogrodowych nie narobiła sobie bigosu( hmm, może raczej ” bigosiku” ). Otóż kilka dni temu było tak gorąco( dla mnie, osoby zimnolubnej, 20 stopni C. to już niemal upał!) i byłam tak potwornie zgrzana, że postanowiłam podczas prac porządkowych w ogródku występować bez koszulki. Pozwoliłam promieniom wiosennego słonka muskać me plecy, dekolt, twarz. Było cudownie i byłoby tak cały czas, gdyby nie te niesforne, złośliwe, ciemne chmurki, co chwila zasłaniające słońce i przynoszące mocne podmuchy zimnego wiatru….
Trochę
się
przeziębiłam…
Dziś muszę odpokutować swój romans z wiosennym słonkiem. Dobrze, że pada deszcz i mogę z czystym sumieniem
nie wychodzić( ani nie wyjeżdżać) nigdzie.
*
Niedawno , w podobny dzień, gdy deszcz zatrzymał mnie w domu, moja Córeczka pokazywała mi swe nowe sztuczki komputerowe. Posadziło mnie Dziecię przed moim własnym pc, włączyło kamerę i poczęło robić mi( i sobie) przedziwne zdjęcia. Przedziwne, bo jak nie w jakichś gwiazdkach, mgiełkach, to w różnych cieniach i kolorach.
To jedno z tych zdjęć:

„Kobieta zmienną jest”

Kobieta zmienną jest

 

 

Powiedzcie mi, proszę, który- Waszym zdaniem- kolor najlepiej oddaje
1. charakter ” Angie”,
a/ i
2. w którym najlepiej się prezentuje sama koleżanka Angie
. ;)

Dlaczego to ważne.. może kiedyś zdradzę! ;)

Angie:
in red?
in green?
in blue?
or
in the third pic ?

;)

Ach!
Zapomniałabym o czymś:

 

;))))))))))

***

27 comments on “Takie tam ble ble ble ;)

  1. Caddi Fredson pisze:

    Wybieram opcję: trzecie zdjęcie:-)

  2. Ela Niedziela pisze:

    Też jestem za trzecim choć..czwarte też mi się podoba.jja nie opalałam sie w ogródku i też jestem przeziębiona.Wychodzi na to czy sie rozbierasz czy też nie przeziębienie łapie wszystkich:)

    • Angie pisze:

      Dzięki Eluś :) Moja córka najbardziej lubi to niebieskie:)
      A tak pytam, bo wiesz, co innego jak się nas odbiera( tzn. jaki jest ten blogowy image, a co innego co naprawdę nas ” oddaje”, dlatego te dwa pytania,rozumiesz)
      A z przeziębieniami to już tak wiosną bywa..czy się rozbierzesz, czy nie, i tak Cię zaraz dorwie…

  3. Ela Niedziela pisze:

    jeśli idzie o temperament to zdecydowanie czerwone!

  4. a mi się we wszystkich podobasz i pasuje. W zależności od dnia i nastroju, kobieta zmienną jest :)

  5. dorotanna pisze:

    Moje pierwsze wrażenie było takie, że najlepiej „oddaje” Ciebie zdjęcie trzeci i momo pewnych wahań przy tym wyborze pozostanę.
    Poza tym nieśmiało dołączam do klubu „pociągających” czyli solidnie przęziebionych :)

  6. krakusek pisze:

    kobieta zmienną jest,te zdjęcia fajnie to oddają,każda wersja mi sie podoba…lubie takie zabawy z Picasem?…sama w to się bawię,haha

  7. sedge808 pisze:

    I love the red one.

  8. Wichrowe108 pisze:

    Wszystkie, może jedynie to w zielonym ciut niekorzystne. BTW dlaczego ubrałaś koszulkę na lewą stronę? ;)

  9. Asenata pisze:

    No nie wiem??
    chwila zastanowienia

    trzecie

  10. pocichutku pisze:

    Czerń – jest neutralna, nie smutna.
    Zieleń – chyba ze względu na grę świateł na twarzy.
    Pozdrawiam na … Hm – dziś w nocy na niebiesko :)
    a.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s