Back to Back*

Nie było mnie trochę, miałam znów dosć pracowity okres. Poza tym
udało się znów ( wreszcie!) zorganizowac zlot ziomali ;tym razem pod pretekstem i z okazji mego Big Bro urodzin i imienin. Oczywiście tradycyjnie już, prezentem ode mnie dla szanownego Braciszka było wyprawienie imprezy. Efektem spędzenia dwóch dni w kuchni były:
schab nadziewany suszonymi owocami, pieczona karkówka, pierogi z kaszą gryczaną i grzybami, drożdżowe zawijańce ze szpinakiem i twarogiem, zrazy z dziczyzny( specjalnosć Pani Matki) , sałatka z selera naciowego, sałatka z kukurydzą , sałatka z jajek. Prócz tego marynowane grzyby, ogóreczki z chili, ogóreczki bez chili, borówki, marynowana dynia, gruszeczki w occie- wszystko made moimi rączkami of course, późnym latem i jesienią.
Idąc na imprezę byłam pewna, że posiedzę trzy, może cztery godziny i wrócę wraz z Panią Matką i latoroślami spokojnie do domu spać. Nic z tego; na widok znajomych, kochanych , dawno nie widzianych ziomów, nastąpił u mnie niespotykany przypływ sił witalnych i energii . Chyba dość duży przypływ, ponieważ ostatni taniec wykonałam o godzinie szóstej rano;). Gdyby jeszcze na imprezie zjawili się moi Irlandczycy, to chyba do dziś balowalibyśmy ;)
Graliśmy i tańczyliśmy wszystko ,co się da i czego się nie da tańczyć. Jak zwykle przejęłam od naszego znanego, znajomego DJ
(zresztą w praktyce każdy ,kto ma ochotę ,może być na takiej imprezie DJ;)) pałeczkę i 3/4 muzyki grałam ja.
Nie byłabym sobą, gdybym nie wróciła do lat osiemdziesiątych i nie uczciła Pamięci tych, którzy są teraz TAM.
Zygfryd, Peter…dzięki muzyce byli znów z nami .
Pamiętam(y) jak słuchaliśmy tego razem, pamiętam(y) jak bawiliśmy się razem, pamiętam( y) Wasz śmiech i te różne, głupie miny. Pamiętamy zawsze i na zawsze, póki JESTEŚMY.
Zatańczyliśmy ze szwagrem coś w rodzaju pogo; trudno zresztą określić, co zatańczyliśmy przy Pretty Maids. Tak naprawdę trudno ogólnie określić ,co kto tańczył. Heavy metal przeplatał się z Modern Talking i CC Catch,od czasu do czasu wkraczał Fredek z Quennem, czasem brzmiał Santana, a czasem otumaniały nas dźwięki i rytm techno and house.
Odreagowałam i naładowałam życiowy akumulator.
A Tego najbardziej było mi trzeba!

I TEGO:

PS. Pretty Maids należy słuchać głośno. Mikołaj był tak miły w tym roku, że podarował mi dobre, mocne, duże słuchawki. Podejrzewam, że Mikołaj zrobił to ze względu na swe własne uszy, które niekoniecznie muszą lubić i znosić takie dźwięki.
Jeśli ktoś nie zna Back to Back:
zwróćcie uwagę na tempo tego utworu i te cuuuudne gitary!
Kocham!

***

11 comments on “Back to Back*

  1. Caddi Fredson pisze:

    Tytuł bardziej skojarzył mi się z reklamą Eurobanku: Cash Back… :-)

  2. pocichutku pisze:

    .. uległam pośpiechowi i się wystraszyłam z Back to black .. :)

    • Angie pisze:

      „Oh here they come
      riders of the sun
      and they will fight
      back to back – back to back

      They’re fighting hard
      their way of victory
      dead bodies lying on the ground
      they are the soldiers of eternity
      and their swords spinnin’ around”

      Ehh, to byLi czasy….
      ;)))

  3. Cane pisze:

    Mikołaj w tym roku wszystkim (prawie) rozdaje słuchawki. ;)
    Buźka!

  4. krakusek pisze:

    Angie…ile Ty masz energii dziewczyno….wooow,mocne te nuty……ale jak zabawa,to zabawa…rozumie się…..hahaha
    ja ostatnio spokojnej muzy sobie słucham…
    pozdrówki:)

    • Angie pisze:

      Mocne nuty, początek trochę przerażający, ale potem cudeńko.Uwielbiam ten utwór.
      A to, że dałam radę całą noc..hmmm, kwestia genów chyba :) Tak serio, to sama się dziwię sobie. W każdym razie MY- stara gwardia- możemy być wzorem dla dzisiejszych młodych, że MOŻNA bez żadnych dopalaczy bawić się po świt. Dobry kielich, znajome i sprawdzone towarzystwo, dobrzy partnerzy do tańca i dobra muzyka. To recepta! :)

  5. wg108 pisze:

    A nie graliście „szalała szalała”? W ogóle nie znacie się na muzyce, łeee

  6. ponury pisze:

    impreza impreza.. nie spodziewalem sie takiego rozbudowanego menu.. chyle czola nad pomyslowoscia.. proboje zignorowac deszcz i zapraszam na nowe smerfne hity :)

    http://dareheard.wordpress.com/zagrane/

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s