*Złoty październik*

Szronem malowane
w ogródku

aksamitki

***

34 comments on “*Złoty październik*

  1. KBG pisze:

    taki fantastyczny październik masz …

    • Angie pisze:

      KBG, już ogród posprzątany i przygotowany na zimę. Jabłka zerwane, słoneczniki też, nasionka z aksamitek wysuszone na grzejniku, kwiaty cebulowe posadzone czekają pod gałązkami świerkowymi na wiosnę:)
      Dziś już leje, buro, ponuro; dobrze, ze zdążyłam w tygodniu napstrykać trochę tych słonecznych zdjęć:)

  2. krakusek pisze:

    zdecydowanie ZŁOTY…super

  3. dorotanna pisze:

    To oblicze jesieni jest wspaniałe …

  4. Kasia pisze:

    u Ciebie tak ciepło i domowo ;)

  5. wg108 pisze:

    Jesień, taka jaką mamy w tym roku, złota i ciepła, to coś magicznego. Ja też uznałem, że już jestem gotowy na zimę, ale skoro jest tak fajnie, to co rusz wynajduję sobie nowe prace do zrobienia przy domu i w ogrodzie.

  6. Caddi Fredson pisze:

    Wugusiu, w moim przypadku mogę nawet powiedzieć, że ta jesień jest taka piękna, że jestem już gotów na wiosnę. Nie ma co odkładać na później i wpuszczać do kolejki Panią Zimę.

  7. wg108 pisze:

    Wiesz Caddi, jesienna magia magią, ale ja już zapakowałem do dżipa łańcuchy, nowe rękawice, szuflę do śniegu i linkę holowniczą, tak na wszelki wypadek ;)

  8. Justyna pisze:

    No piękne :) kolorowo i choć podobno jestem pani zima , ale ciepła oliwka a nie królowa śniegu ;)) to własnie barwy jesienne są mi bliskie i w nie się ubieram:) kocham wrzosy , czerwienie , wiśnie , wszelkie zielenie i czekolady :)

    • Angie pisze:

      Ja lubię wrzosy, ale nie na sobie.Nie pasują mi, natomiast każda czerwień jak najbardziej :). Lubię też odcienie czekolady i brązy, od zieleni stronię, z wyjątkiem khaki lub oliwki, które często noszę. Bardzo lubię też chabrowy i podobno ładnie mi w nim :) Ale najbardziej i tak lubię czerń ( i to nie tylko dlatego, że wyszczupla! ;))) Zostało mi tak z młodości ;)))

    • Angie pisze:

      Just, obawiam się, że ja nie podlegam żadnym wyznacznikom ani typowi urody;))) Kiedyś sprawdzałam czy jestem lato, czy jesień czy może wiosna i wychodzi na to, że jestem totalną mieszanką.Mieszanką wybuchową, rzecz jasna! ;))))

  9. Ach.. westchęłam sobie… może jednak lubię jesień bardziej niż myślam?

    Tylko ten szron… zwiastun oziębienia. Deep deep Canadian cold at the door steps…. lack of warmth of the sun – tego nie polubię przez najbliższe 100 lat!
    Ale dziś zawieszam oko na twoich fotkach i myślę sobie że… że jednak troszkę lubię jesień… ;)

    • Angie pisze:

      Małgosiu, u nas znów ciepło, dziś 18, jutro 20 stopni. Ciepło i deszczowo, zatrzęsienie grzybów!:)
      Ja lubię przymrozki; specjalnie pobiegłam raniutko do ogródka sfotografować ten szron(wiesz, że Raczki bywają szalone! :)))

  10. Och, jak pięknie sfotografowałaś słonecznik

  11. Terrific pisze:

    Ciepło w Twym domu Księżniczko.Domyślam się, że pracą w ogrodzie nie zajmujesz się osobiście. Wszak Księżniczki zwykle mają swych ogrodników..
    Ślę ukłony z zimnego, betonowego świata:)

  12. Terrific pisze:

    Nie widzę komentarza, który wysłałem. Znikają gdzieś moje słowa.

  13. Angie pisze:

    Jest już komentarz, wydobyłam go z podziemi:) Nie wszystkie komentarze mogą się tu pojawiać, blog ma pewną zaporę, nazwijmy to ” zasiekami” , swego rodzaju ochronę przed różnego rodzaju internetowym elementem( czyt: idiotami, wichrzycielami, hejterami itd, itp;)))
    Wiesz Waszmość doskonale, że nade wszystko miłuję spokój :P ;)
    A co do ogrodnika- oczywiście, że posiadam! Skoroś Ty nie chciał pomóc mi w ogrodzie… :P

    • Terrific pisze:

      ” Nade wszystko miłuję spokój” trochę mnie dziwi, pamiętam Cię jako waleczną Księżniczkę, nie skąpiłaś ciosów.
      Czyżby czas dokonał takich zmian?

      • Angie pisze:

        Maj God, ależ mi Waćpan reklamę robisz ! Niech to!
        Nie, nie zmieniłam się, możesz być pewien, że potrafię nadal i szczypnąć , i kopnąć / gdy zajdzie potrzeba/. (Czyżbyś stęsknił się za tym? :P )
        Tu to moje miejsce spokojne,taki mój ulubiony kawałek świata, gdzie nie uprawiam wojen:P
        A teraz opuszczam go ( i Cię) i radzę nie drażnić się ze mną, bo utkniesz Waszmość w mych lochach tu na czas nieokreślony:P ;)))

  14. filemonka pisze:

    Ooo, kabaczki na leczo…;)) Lubię jesień, ciepłą i wilgotną – taka dzisiaj u nas królowała :)

    • Angie pisze:

      Ciepło i wilgotno= dużo grzybów! :))
      My już mamy dosyć spore zapasy, więc na razie przerwa w grzybobraniach. Poza tym czas się kurczy, dni krótkie. Za te kabaczki nie zabrałam się jeszcze, natomiast w tym roku( tak, tak, dopiero teraz!) odkryliśmy zupę- krem z dyni. Pycha! Zrobiłam z curry, chili i mleczkiem kokosowym , naprawdę fantastyczne! Mam już kilka dużych słoików musu z dyni na zimę :)))
      Muszę lecieć Fil, jestem już spóźniona, miłego wieczoru! :)

    • Angie pisze:

      Haha, dzięki Fil, ale to akurat średnia zabawa. Byłam na naukach czyli zgłębianiu tajników wiedzy komputerowej( tylko błagam, nie pytaj, czy coś zostało dziś w moim biednym mózgu! ;)))

  15. Krystiana pisze:

    -ładny jest u ciebie;-)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s