Moje życie z Kazikiem ;) *

czyli AUTOBIOGRAFIA
;)))

Archaik:

Czy wiesz, że gdy odjeżdżam, umieram dziewięć razy…?


*

Później:
Niebieskie dżinsy i słomiane kapelusze
Wodospad słońca, chmur poduchy, złoto pól
Codziennie plecak pełen całkiem nowych wzruszeń
Królowa życia i król
Na taflach jezior trzepotanie białych żagli
Śnieg zimą w górach, latem lepsza morska sól
Czy dzień, czy noc nic oprócz pragnień ich nie nagli
Królowa życia i król

(…)

W końcu:
Choć trochę głupio było, trudno dopasować
Królowa życia i
trup

*

Mezozoik ;) :

Dla zwykłej draki, w ogóle prawdy nie ma w tym;)

Wczoraj:

Nieśmiertelny walet trefl;)

I znów …
W czarnej urnie moich wszystkich czarnych lat
czarna błyskawica spala czarny kwiat
Czarne słońca gasną, wschodzi czarny nów,

moje ciało złote zwija się jak dym
drga i złotym potem płynie, a Ty w nim

Dziś:
Nie próbujmy jeszcze raz skumać się łańcuchem słów…
Bo …
nie wiem, co będzie, gdy… ;)

Do wyścigu każdy gotów jest (…) …
po to jest życie, by korzystać zeń

***
Następnej ery chyba już nie zdołam zilustrować muzycznie.
Ani wcale …

Choć..
jeśli przeżyję tę obecną, to kiedyś Wam opowiem ;)
Promise!

***

15 comments on “Moje życie z Kazikiem ;) *

  1. KBG pisze:

    to jest nie samowite tak patrzeć na swoje życie przez pryzmat twórczości innych i ich wpływu na nasze życie :)

    • Angie pisze:

      Hahaha, KBG to tylko muzyczny żart ;)))
      Tak serio; myślę, że takie historyjki można składać z tysięcy piosenek. Kazik towarzyszy mi faktycznie od lat, ostatnio znów słuchałam go. Płytę ” Tata Kazika” znam na pamięć, jest doskonała, polecam! :)

  2. filemonka pisze:

    Angie, tytuł piękny i jak wiele znaczący! ;) Gdybym ja miała moje życie opowiedzieć kawałkami muzycznymi, to miałabym trudny wybór.

    • Angie pisze:

      Piękna piosenka, piękny tytuł! :)
      Fil, jeśli ma się jeszcze trochę radości życia i umiejętność patrzenia na siebie i swe życie z dystansem, to wychodzą takie ” składanki”. Właściwie z każdego rodzaju muzyki :)
      Mądry uśmiechnie się, głupi weźmie dosłownie ;)))
      Aha! Jedną rzecz u mnie doskonale ilustruje ” Neverending story” , ale nie Limahl, ino Kazik za mną ” chodził” ostatnio ;)))

    • Angie pisze:

      Oj tak, na pewno byłoby kolorowo! Mam blisko kopię takiego ” Kazika” , (dobrze tylko, że nie śpiewającą ;))
      Tytuł tytułem; ciekawie, jeśli ktoś odczyta dosłownie piosenki. Szczególnie ” Celinę”..
      :)))

  3. wg108 pisze:

    Kazik, lubię tego skurczybyka ;)

    • Angie pisze:

      Wugusiu, mnie ” naszedł” ostatnio. Najbardziej, od lat lubię ” Celinę” i ” W czarnej urnie” .
      Jak już włączę, to słucham do oporu( opór następuje, gdy ktoś zakłóci mi odbiór ;))

  4. Kasia pisze:

    oj Angie, wiesz tak myślę że każdy mógłby opowiedzieć swoje życie z Kazikiem. To taka autobiografia każdego z nas :)

    • Angie pisze:

      To fakt Kasiu, to fakt ;)))
      Mnie się wydaje, że ze wszystkich piosenek świata można zrobić jaką swoją autobiografię;)
      Za mną ostatnio łaził Kazik, do tego dopadła mnie niezła głupawka i wyszło, co wyszło ;)))

  5. violamalecka pisze:

    Fajnie mi się pakowało przy tej muzie. Dzięki!!!!

  6. Ciekawe też jest, jak Kazik swoimi piosenkami ilustruje swoje życie. Mam tutaj na myśli głównie piosenkę „Dobrze być dziadkiem”.

    Osobiście mi się ona nie podoba, ale rozumiem potrzebę artysty…

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s