Tak lubię :)

***

Gdyby jeszcze pół roku temu ktoś powiedział mi, że moje życie zatwardziałego domatora, tak ulegnie zmianie, nie uwierzyłabym.
M.mówi, że to i tak dopiero preludium; w związku z dużymi zmianami w moim życiu zawodowym, od jesieni będę rzadkim gościem w domu.
Trochę obawiałam się tych zmian; dziś muszę przyznać, że moje zdolności adaptacyjne nie zmieniły się; są takie / spore/, jak zawsze. Teraz już wiem na pewno, po kim Pierworodny je odziedziczył.:) Ma jednak dużo łatwiej, niż ja. Potrafi być bezkompromisowy i pozbawiony zupełnie sentymentów. Tak, już gdy był w ogólniaku, jego nauczyciele mówili, wcale nie żartując, że
” to będzie dobry prawnik” ;). Pomimo tego, że w pierwszych dniach pobytu na Malcie, narzekał na ogólny „nieporządek w tym kraju”, już zaaklimatyzował się. Niedawno dopadł mnie wieczorem w domu na skype. Ostatnio jest bardzo zadowolony z siebie( bardziej nawet , niż zwykle) . Powiedział, że możemy porozmawiać, bo on ma teraz czas. Nie warknęłam, miałam dość dobry dzień. Włączył kamerę i zakomunikował, że teraz pokaże mi swoje mieszkanie. Z laptopem w ręku przechodził z kąta w kąt, z pokoju do pokoju. Gdy doszedł do kuchni, oznajmił:
– mama, a to są moi przyjaciele, przygotowują właśnie kolację!
Oczom moim ukazało się kilkoro młodych, roześmianych ludzi. Usłyszałam głos Pierworodnego:
– hej, to moja mama!
To miłe, ale byłoby jeszcze milsze, gdybym, do licha, nie siedziała przed kamerą będąc tuż po kąpieli, z mokrymi , nieuczesanymi włosami i cieniutkiej koszulce nocnej!! Zachowując zimną krew, sympatycznie powitałam młodzież, po czym z uroczą miną powiedziałam, że przepraszam, ale przed chwilą właśnie wyszłam z wanny…
Pierworodny, gdy zaserwowałam mu potem ostro kilka sów, machnął ręką:
– ej tam mama, wszystkim moim znajomym zawsze podobasz się i nie mogą uwierzyć,że masz te ( tu przemilczę;) lat!
– no dobra, ale dlaczego musieli poznać mnie… mokrą?! ;)
*
Coś, co na pewno różni mnie i mego Pierworodnego , to jego uwielbienie betonowego świata wielkich miast. Nie lubię i chyba nigdy nie polubię, choć przecież połowa mego życia mija we Wrocławiu.
Natomiast…
Motele, hotele, zajazdy poza miastem- za tym przepadam!
Dość często w nich bywam. Chyba nawet za często, bo już powoli zapominam smak domowych obiadów.
Rozbestwiłam się strasznie! ;)
*

Gdzieś w Wielkopolsce:


*
Czasem trafi się jakaś elegancka impreza. Dla mojej przyjemności, mogłaby trafiać się co tydzień;) :

Imieniny mojej siostry i drugiej bliskiej Anny

*
Kilka kilometrów ode mnie.
Zajazd, do którego mam duży i bardzo słodki sentyment:

***

13 comments on “Tak lubię :)

  1. wg108 pisze:

    No i lato tego roku piękne mamy ;) W ramach słodkiego lenistwa lub wypadów do lasu też często wybieramy obiadowy wariant restauracyjny. Jedyny mankament, że na zimne piwko muszę poczekać aż do powrotu do domu ;)

    • Angie pisze:

      Wugusiu, nie chcę marudzić, ale jest potwornie sucho( ogórki słabe, choć co dzień podlewamy) , a temperatura od kilku dni powyżej 30 stopni ( dziś 37 w cieniu, od północy!!!) to już dla mnie za duże przegięcie! A! Plaga komarów, która uniemożliwia wyjście bez dresu w te ponad 30 wieczorem z domu, to już masakra!!
      Naprawdę zaczynam woleć być w drodze;)

  2. mamjakty pisze:

    ehh…to ja biorę taką pracę – nie potrzebujecie jakiegoś wsparcia?:) mogłabym ciągle żyć w podróży. nawet jak jestem gdzieś 2 dni i wracam do hotelu to nie powiem inaczej niż „idę do domu”.

  3. violamalecka pisze:

    Angie….
    ten mój ulubiony wodny kawałek
    wysłałam Ev….
    A tak na marginesie, gdybym miała
    być w przyszłym życiu zwierzakiem,
    to bardzo… ale to bardzo…
    chciałabym być delfinem. ;-:

  4. Angie, mloda duchem i ciałem dziewczyno.
    Zamiast siedziec w domu, to ciągle , gdzieś pędzisz i pędzisz.
    Nie „tracisz czasem oddechu „?
    A relacja z rozmowy z synem całkiem niezła.
    Całuski, Marysiai

  5. Rena Starska pisze:

    Cieplusieńkie pozdrowienie pozostawiam…

  6. filemonka pisze:

    Jak zawsze super fotki :)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s