*Pocztówki z Malty* part I

Pierworodne me Dziecię od tygodnia już napawa się pięknem krajobrazów wysp Morza Śródziemnego.
Hmm, nie do końca prawda; jak zwykle ubarwiłam i spojrzałam na Maltę swoimi oczami.
Od początku:
Dziecię me pierworodne spośród różnych anglojęzycznych krajów, na staż studencki wybrało sobie Maltę. Podyktowane było to przede wszystkim tym, że :
1. tam jeszcze nie był,
2. obok j.maltańskiego, językiem urzędowym jest j.angielski,
3. Malta była kolonią brytyjską ( to dla anglofila bardzo ważne! ;))
4. jako, że staż ma w okresie letnim, prócz pracy, odda się tam wakacyjnym przyjemnościom.
Pierworodny nie wziął tylko jednego pod uwagę; tego mianowicie, że, niekoniecznie wszystko na anglojęzycznej, śródziemnomorskiej wyspie musi funkcjonować jak w nowoczesnym świecie, do którego jest przyzwyczajony i który tak umiłował.
Nic nie mówiłam; przecież i tak on ma zawsze rację;)
*
Po dwóch dniach pobytu syneczka na Malcie, usłyszałam od niego przez telefon , mniej więcej coś takiego:
Mama, to skandal! Czekałem 40 minut na autobus, potem znów tyle, lub więcej! Nie dość, że te autobusy są brudne i zatłoczone, to jeszcze kursują absolutnie niegodnie z rozkładem jazdy! Tak szczerze mówiąc, nie wiem ,po co w ogóle tam wiszą te rozkłady jazdy!Samochody jeżdżą zakurzone i nikt się tym nie przejmuje! Tu panuje ogólny nieporządek i beztroska!
Dawno się tak nie ubawiłam! Dla młodego człowieka, perfekcjonisty, który , jak sam mówi, uwielbia nowoczesny świat i nad wszystko ceni porządek i punktualność , który w miejscach publicznych pokazuje się niemal wyłącznie w eleganckich koszulach i spodniach na kant, zetknięcie z takim krajem, to niewątpliwie mały szok:)))
Bawi mnie to, bo wiem, że powinien poznać też (i może wreszcie polubić!) niebetonowy świat.
I wiem, że dziś, po kilku dniach pobytu, już zaaklimatyzował się tam. Ma doskonałe zdolności adaptacyjne; po kim? Chyba domyślacie się ;)))
*
W swej wielkoduszności , mówiąc przy tym, że i tak jest już bardzo medialny, zgodził się, abym zaprosiła Was na wirtualną wycieczkę po Malcie.

Oto Malta, okiem mego syna:

***
PS Zajrzałam dziś do Volfee.
http://volfee.wordpress.com/2013/07/07/czemu-w-egzotycznych-krajach-autobusy-zawsze-sie-spozniaja/
Jest tam- nomen omen- o spóźniających się autobusach w egzotycznych krajach ;)

***

27 comments on “*Pocztówki z Malty* part I

  1. maszynagocha pisze:

    Całkiem fajne zdjęcia „popełniło” Twe dziecię. :-)

  2. filemonka pisze:

    Świetne fotki :) Twój syn, jak widać lubi podróże, a w nich zapewne przygody. Taki z niego polski Indiana Jones ;)

    • Angie pisze:

      Dzięki Fil:)
      Tak, lubi podróże, ale najbardziej lubi, to czego ja nie lubię: ten obrzydliwie nowoczesny świat ( zgiełk wielkich miast, metro, samoloty itd.)
      I od lat staram przekonać się go do piękna natury, a on mnie, do zalet życia ” światowego”.
      A tak poza tym, jest strasznie do mnie podobny( młodszy mówi, że już czasem aż ” płakać mu się na to chce” :)))
      ;)

  3. even21 pisze:

    Zobacz, Angie, że to jakaś prawidłowość – jajko zawsze chce być mądrzejsze od kury ;)))
    A fotki – świetne. Aż się marzy o urlopie (no, niekoniecznie o upałe ;)

  4. ugoldenbrown pisze:

    Skoro dziecię Twe jest na Malcie, to może zainteresuje się też historią Malty – ma okazję poznać jedną z najstarszych kultur na świecie :)
    Podpowiedź znajdziesz np tu:
    http://nowaatlantyda.com/2012/05/06/tajemnica-maltanskich-megalitow/
    i tu też: http://nowaatlantyda.com/2011/12/14/ozyria-cz-3/
    http://nowaatlantyda.com/2012/10/05/z-nowej-atlantydy-05-10-12/
    Piękny staż, niech korzysta, ile tylko może! I niech Ci sle dalsze foty :)
    ;)))

    • Angie pisze:

      dzięki Goldi!
      Dzieciątko me zna historię ( nie tylko Malty) doskonale.To, że była kolonią brytyjską, to TYLKO jeden( acz bardzo znaczący!) powód jego wyjazdu tam. Prócz tego, na wszelki wypadek, gdyby o czymś zapomniał ( to jego cholerna ambicja) o Malcie, przed wyjazdem, przeczytał chyba z dwie książki. Oczywiście zostawił mi jedną, ale chwilowo nie chce mi się jej czytać ;)))
      Natomiast z linków od Ciebie skorzystam JA-osobiście i z pewnością!
      Jeszcze raz dzięki!
      :)))

      • ugoldenbrown pisze:

        A ja się ciągle wybieram i wybieram na Maltę, niczym przysłowiowa sójka;) Latem na pewno nie pojadę, bo temperatury są dla mnie nieludzkie.. Moje 2 koleżanki mieszkały na Malcie parę lat i obie mówiły to samo – za gorąco. Ale co się odwlecze, to nie uciecze;) tak sobie mówię i przesuwam plany wyjazdowe na.. kolejny rok..

        :)))

  5. cichosz@ pisze:

    piękne dzięki za super wycieczkę :) najbardziej co mi się podoba w krajach
    śródziemnomorskich to ten brak pośpiechu …pozdrawiam Ciebie i syna też :)

    • Angie pisze:

      Dziękuje pięknie! :)
      Kraje śródziemnomorskie to coś cudownego, ale dla mnie do zwiedzania nigdy o tej porze roku
      ( musi być chłodniej!!)
      :)

  6. Cane pisze:

    Eh , tak wakacyjnie, urlopowo, ale w sumie dobrze, że to przed urlopem, a nie po. ;)
    Buźka! :-*

  7. krakusek pisze:

    ale tu wakacyjnie,super fotki…dzięki za wycieczke po Malcie…pełna egzotyka…no a dziecię połączyło przyjemne z pożytecznym:)

  8. Justyna pisze:

    Tego właśnie zazdroszczę naszym Pociechom , tego otwarcia na świat i możliwości , których my nie mieliśmy. A na pocieszenie powiedz Synkowi ,ze gdyby trafił do karjów arabskich , to spotkałby sie z ich ulubionym słowem „bukra” – jutro :)

    • Angie pisze:

      Tak Just, dziś to inny świat, inni ludzie, inna mentalność..Młodzi, przede wszystkim mają większe możliwości, niż nasze pokolenie.Otwarte granice, Polska w Unii, to bardzo wiele znaczy.
      A co do krajów arabskich- spoko, synuś ma zamiar ” wyskoczyć ” tam na trochę z kumplami
      ( odradzam mu ciągle!)

  9. elatroska1 pisze:

    na tych fotkach nie ma widać nieporządku i kurzu:))))No co powiedziec piękniutke widoki i jak powiedziała maszynogocha aż żal dupe sciska:))))

    • Angie pisze:

      Eluś, wreszcie jesteś! :)))
      Ja już nauczyłam się,że nie wszystko dobre dla mego oka, musi być dobre i dla ciała. Wystarczyło mi raz pojechać w sezonie nad Morze Śródziemne i dzis, nawet jakby ktoś zafundował mi wycieczkę tam w okresie letnim, odmówiłabym! Za gorąco, absolutnie nie dla mnie impreza!!!
      W zeszłym roku nie pojechałam w lipcu do znajomych do Włoch, odmówiłam, bo wiem, że mogłoby się to źle dla mnie skończyć, fatalnie znoszę upały:)))

      • elatroska1 pisze:

        Ja znowu ciepełko bardzo lubię i dobrze je znoszę i nie obraziłabym się gdyby mi ktoś zafundował wycieczke gdzie niby pot po dupeczce leci:))))

    • Angie pisze:

      Eluś, kochana, ja co dzień chłodzę się w pobliskim jeziorku:) Dziś znów pół dnia spędziłam tam, znaleźliśmy super miejsce,polankę, gdzie jest słonko , a gdy mamy dość, siadamy tuż w cieniu brzóz. I oczywiście większość czasu spędzam w wodzie! :)

    • Angie pisze:

      Ela, to przyjedź do mnie- tu cieplutka!
      Dlatego czekam już na wyjazd nad nasze morze , nie ma to jak chłodna, ożywcza , bałtycka woda! :)))

  10. Dwa pierwsze zdjęcia przypominają mi nieco Dubrownik, co prawda tamten to wybrzeże Adriatyku, ale w sumie to neidaleko i wpływ kultury i architektury rzymskiej. Trochę mało drzew, ale myślę, że nie ejst to największa wadą, boc przecież to brudne autobusy Pierworodnego wkurzają.

  11. wg108 pisze:

    Podobno jest tam pięknie łamane przez ciekawie, ale większość znajomych określiła to miejsce od strony turystycznej jako „raz i wystarczy”. Dla mnie to wystarcza za opinię, już nie zadaję wtedy dodatkowego pytania czy chcielibyście przenieść się tam na stałe ;)
    Bo mnie to pociągają tylko takie miejsca do których chce się wracać.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s