Deszczowa Praga- Most Karola *

Mieszkaliśmy w samym sercu Pragi, w jednej z uroczych kamieniczek Starego Miasta. Doskonały punkt wypadowy do zwiedzenia najważniejszych zabytków miasta.
Kto był w Pradze, wie, że Stare Miasto to średniowieczne, wąskie uliczki, romantyczne kawiarenki przed starymi, pięknie odrestaurowanymi kamienicami; Stare Miasto to również skupisko gotyckich i barokowych kościołów , placyków i placów. Największym z nich jest Rynek Staromiejski, połączony siecią licznych uliczek z brzegiem Wełtawy.
Celem naszej pierwszej wyprawy był Zamek Praski, Hradczany i Mala Strana, położone na przeciwległym brzegu rzeki.
Najkrótsza droga ze Starego Miasta do Zamku Praskiego wiedzie przez najsłynniejszy praski most na Wełtawie- Most Karola.
Pomimo fatalnej pogody (zaledwie 8 stopni C., deszcz i silny wiatr) , dziarsko szliśmy przez Stare Miasto , zmierzając ku mostowi. Wreszcie ukazała się wieża mostowa,ze słynną
Staromiejską Bramą Mostową.
Staromiejska Brama Mostowa
Fasadę Bramy zdobią herby ziem Świętego Cesarstwa Rzymskiego za czasów panowania Karola IV. Postać samego cesarza
/ wraz z synem Wacławem IV/ widnieje nieco wyżej.
Cesarz Karol IV spogląda też na Prażan i wszystkich przybyłych ze swego posągu, usytuowanego przy moście, na Placu Krzyżowców, tuż przed Bramą Staromiejską.
Posąg Karola IV
Z placu rozciąga się widok na Hradczany:
Hradczany
Uwagę moją przykuło spore stado łabędzi na drugim brzegu rzeki. Nic nie robiąc sobie z zimna i deszczu, ani przepływających tuż statków wycieczkowych ,podpływając wciąż do brzegu ,czekały na smakowite kąski, rzucane im przez turystów:
Widok na Hradczany
Łabędzie
Most Karola
to jeden z najpiękniejszych, średniowiecznych mostów w Europie. Długi na 500m., oparty na 16 łukach , łączy Stare Miasto z Malą Straną. Ustawione na gotyckim moście , wzdłuż jego balustrady, barokowe rzeźby ( lub ich repliki z XIX w.) , stanowią niezwykłą galerię figur świętych.
M.Karola
Wierzcie mi, że wśród niemałej ilości niestrudzonych handlarzy różnymi wisiorkami i wycieczek z całego świata, niezwykle trudno jest dokładnie obejrzeć każdą z rzeźb( nie mówiąc już o sfotografowaniu ich). A aura , czyli mocny wiatr i deszcz nie sprzyjały delektowaniu się pięknem rzeźb.
Most Karola (2)
M.Karola (2)
Most
na moście
Największym zainteresowaniem turystów cieszy się rzeźba przedstawiająca św.Nepomucena .Legenda głosi, że każdy , kto dotknie złotych figur u jej podstawy, będzie miał szczęście. Przede wszystkim jednak św. Nepomucen będzie strzegł tajemnic niewiernych żon ;)
Pomimo tego, że długo trzeba było czekać aż trzydziestoosobowa grupa turystów z Rosji odejdzie od figury świętego, na wszelki wypadek należało dotknąć /choćby złotego psa/ ;)
św.Nepomucen
Prócz zabytkowych figur, niesamowite wrażenie robi Wełtawa:
WełtawaLatarenka na M.Karola
Zostawiamy powoli za sobą Most Karola
Most Karola
I jesteśmy już na drugim brzegu Wełtawy, na Malej Stranie:
Widok z M.Karola, Mala Strana
Z M.Karola
Przed nami
Brama Malostranska:
Brama Malostranska
*
cdn.

Reklamy

27 comments on “Deszczowa Praga- Most Karola *

  1. krakowianka pisze:

    piękny jest ten Most Karola, widok na Hradczany niezapomniany…
    ja również dziękuję Ci Angie, że mogłam odbyc spacer po Pradze…

    • Angie pisze:

      Tak Krakusku, piękny, wielki most; szkoda tylko, ze było tak strasznie ziiimno! Przemokliśmy, przewiało nas ( pomimo tego, że każdy był dość ciepło ubrany!) .Nad rzeką dużo chłodniej przecież ;)

  2. wg108 pisze:

    Dzięki Angie, miło wybrać się z Tobą na spacer, a i wspomnienia wycieczkowe odżywają

    • Angie pisze:

      Szczepciu , dzięki! :)
      Wiesz jak wiele cudów tam jest i wiesz, że nawet skracając tutaj maksymalnie swe praskie spacery, zaprezentowanie najciekawszych , trochę mi zajmie;)

  3. even21 pisze:

    Angie, prezentuj jak najwięcej, miłe wspomnienia wracają :)
    miałam więcej szczęścia, bo moje pobyty w Pradze (nawet w listopadzie, na andrzejki), okraszone były słońcem…
    a Nepomucena pogłaskałam …na szczęście! Tajemnic – strzec na razie nie musi, bo ich nie ma, ale nie ma to, jak być przygotowanym na „wsjaki słuczaj”, hehe ;)))))

    • Angie pisze:

      Ev, nawet nie wiesz jak się cieszę, że wracają Wam wspomnienia z Pragi, którą ( choć mieszkam chyba od niej najbliżej z Was!) dopiero teraz zwiedziłam! :)

      • even21 pisze:

        No, nie mów, że byłaś pierwszy raz?!:)))
        Myślę za to, po tych dwóch wpisach, że jeszcze nie raz pojedziesz! Może nawet się latem razem wybierzemy, jak zawitam na Dolny Śląsk…? ;)

  4. Angie pisze:

    Tak Ev, byłam tam po raz pierwszy! :)
    Wiesz, to nie koniec wpisów o Pradze; jak mówiłam Wugusiowi, staram się maksymalnie skrócić te opowiastki, od za dużej ilości zdjęć niektórym nie otwiera się ta strona! A zdjęć mam dziesiątki, ciągle, w wolnych chwilach , segreguję je.
    Byliśmy tam kilka dni i to i tak za mało, aby zobaczyć wszystko, co ciekawe!:)
    Podróż w lecie? Ok, byleby nie było upałów!!!
    ;)))

  5. wg108 pisze:

    A ja opowiem Wam miłą praską przygodę. Po dniu zwiedzania, po sutym obiedzie i kufelku (hm) piwa, znajoma wzięła do ręki taki darmowy informator-ulotkę i wyczytała, że jest jakaś fontanna ze spektaklem woda-światło-dźwięk. I że będzie spektakl do muzyki Vangelisa, no to pojechaliśmy. Tych najbardziej zmęczonych przekonaliśmy, że wymoczą sobie nogi w tej fontannie, choć nie był to pewnik żadną miarą, bo mieliśmy zerowe pojęcie o takich spektaklach. Zwłaszcza, że wtedy słyszałem o takiej fontannie, jedynej w Europie w Barcelonie, ale niezbyt dowierzaliśmy, że w Pradze może być coś takiego. Ale był. Bajer i przeżycie ful wypas.
    Link pierwszy z brzegu, ale jak ktoś poszuka to i Vangelisa na YT znajdzie.

    • ugoldenbrown pisze:

      Byłam, zmarzłam, ale nakręciłam ten spektakl:) Wprawdzie nie było Vangelisa, ale Czajkowski, ale też było interesująco. To był pierwszy dzień wiosny, w ciągu dnia spadł śnieg, a wieczorem chyba był przymrozek… A my siedzieliśmy na zimnych ławkach, na otwartej przestrzeni i podziwialiśmy kolorowe fontanny, szczękając zębami;)
      To jeden z 3 moich praskich filmów:

      • Cane pisze:

        Goldi i Wuguś przypomnieli mi o spektaklach jakie oglądałem w Barcelonie. Byłem na dwóch w różnych latach. I każdy był niepowtarzalny.

      • Angie pisze:

        Piękne Goldi!
        Aż zazdroszczę; my nie mieliśmy okazji oglądać takiego spektaklu.
        Dziękuję!
        Wszystko wskazuje na to, ze wobec tego MUSZĘ wrócić do Pragi :)

  6. Angie pisze:

    Szczepciu, aż ciśnie mi się na usta,że
    Ty to już wiesz, jak dobrze ( mi) zrobić! :))))
    Cudowny spektakl!
    A ” Love Story” ;cóż, zawsze , niezależnie od pory dnia i nocy, wzrusza mnie TOTALNIE!
    A dziś, to już ….;)

  7. Cane pisze:

    Miło znowu wrócić na Most Karola. :)

  8. Justyna pisze:

    :) Narobiłas mi apetytu na Pragę :)

  9. Mnie najbardziej intryguje ten św. Nepomucen. W Poznaniu na Starym Rynku też stoi na niewielkim cokoliku, ale czy dotknięcie go też strzeże sekretów żon… znaczy się tych niewiernych:-)

  10. Rena Starska pisze:

    Mam zaległości.
    Na pewno tu powrócę.
    Tymczasem pożyczę Tobie i wszystkim, którzy Cię odwiedzają Dobrej Nocy.

  11. mamjakty pisze:

    Uwielbiam Pragę – nawet w czasie deszczu jest w niej magia. Choć oczywiście nie zazdroszczę pogody.

  12. […] Pragę jakiś czas temu prezentowała Angie – u mnie dziś Praga zimowa (choć bez śniegu). Byłam tam dwa razy, zawsze zimą, bo tak się […]

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s