* Wiosenne impresje*

(…) Pamiętam, że było to wczesną wiosną; wieczorami wiatr unosił zapach świeżych traw z pobliskich sadów i łąk, a słońce chyliło się ku zachodowi tonąc w wiosennych mgłach (…)
http://kinomanowce.wordpress.com/2013/04/15/moje-kino-tess/

***

20130408608 (Kopiowanie)

20130408610 (Kopiowanie)

20130408611 (Kopiowanie)

20130408612 (Kopiowanie)

***

39 comments on “* Wiosenne impresje*

  1. wg108 pisze:

    Zimy nie ma raptem kilka dni, a już za nią tęsknię

  2. mamjakty pisze:

    Angie, jeszcze tydzień i drzewa zielone będą! jupi!!! skoro jednak zieleni jeszcze nie ma, to dobrze, że nas przyroda zachwyca czerwieniami z zachodu:)

  3. Nie tęsknie tak, jak Wuguś za zimą. Lubie wiosnę, maj i te… krótkie spódniczki:-)

    • Angie pisze:

      Matko ( i córko) ! ;) To ja tu nawiązuję do pięknego, poetyckiego wręcz obrazu mistrza Polańskiego, a Ty Caddi o spódniczkach! I to krótkich!
      Wtedy( za czasów tytułowej Tess) nie noszono takich.

      • krakowianka pisze:

        ciekawe co by Caddi powiedział ,gdyby wróciły dłuuuuugie bananówy ,haha…kiedyś to była moda…ech…:P
        krótkie spódniczki…niektórym się marzą,a gdzie romantyzm chwili…:P)))
        wiedz Angie,faceci jakoś tak ….zawsze bliżej ziemi niż…nieba…:P)))

      • To prawda, ale Mistrz Polański podjeżdżał fura pod szkoły i rozglądał się za młodymi panienkami:-)

    • Angie pisze:

      Oj tam, oj tam, nikt z nas nie wie ,czy Mistrz podjeżdżał pod szkoły, czy to mamusie młodocianych k..k nie wietrzyły wraz z córeczkami interesu i nie właziły same w łóżko fajnemu, znanemu już chłopakowi. Jakem znana już internetowa feministka, choć w rzeczy samej nie przepadam za rodem męskim, tutaj byłabym ostrożna w wydawaniu jednoznacznych sądów. NIEJEDNO już widziałam na własne oczy :>
      W kontekście i przy nawiązywaniu do jego twórczości, naprawdę nieprzeciętnej , genialnej, niewiele powinno nas to wszystko obchodzić.
      Oceniam reżysera jako twórcę, artystę, a nie jako człowieka, bo gówno,, za przeproszeniem, jego życie osobiste, mnie tutaj obchodzi . Choć reżyserowi akurat mogę tylko współczuć tragedii straty ukochanej żony, której dedykował ten film.

  4. krakowianka pisze:

    piękny zachód…dobrze,że zdążyłaś…tu każda minuta opóźnienia jest naszą stratą…:)

    • Angie pisze:

      Krakusku, jak pisałam już: gdy zobaczyłam za oknami niebo,pędziłam autem w pola , by zdążyć uchwycić jak najwięcej tego cudnego spektaklu:)

    • Angie pisze:

      Krakowianko, wiesz, ta pora roku,wczesna wiosna( wczesna, no nie zielono jeszcze ;) wyjątkowo refleksyjnie na mnie działa. Widzę wciąż ten film( pisałam w ” Kinomanowcach” o nim) i raczej daleko mi do wygłupów.
      Ale głupawka wróci; niech się tylko zacznie prawdziwe ciepło i lato! :)))

  5. even21 pisze:

    W takich sytuacjach zawsze jest dylemat – fotografować czy chłonąć wzrokiem z zachwytem? ;)
    Najpierw widziałam film, potem – przeczytałam książkę. Rzadko tak bywa, a obraz Polańskiego wyjątkowo mnie zachwycił:) może obejrzę przy okazji ponownie, by zweryfikować te wrażenia:)

    • Angie pisze:

      A moje zdjęcia chyba nie zachwyciły Cie Ev ;)

    • Angie pisze:

      Hahaha, moi kumple, mój Ojciec i wszyscy znani mi faceci mówią, że ja kokietuję zawsze, nawet gdy nie chcę i / lub nie jestem tego świadoma :) Miej to na uwadze Ev i wybacz, jakby co.
      A co do Tess- zerknij na Kinomanowce( link na początku tego wpisu i na bocznej szpalcie bloga)
      Tam wspomniałam dziś ten piękny film :)

      • even21 pisze:

        I proszę! Kto by pomyślał, że tak szybko pójdę tropem znających Ciebie mężczyzn…;)))
        A co do filmu – zerknę, oczywiście, co napisałaś.:) Za mną też chodzi film, o którym już dawno chciałam opowiedzieć, ale… jeszcze trochę musi poczekać;) Zastanawiam się tylko czy mnie nie uprzedzisz, bo MY JUŻ TAK MAMY! :)))

  6. Angie pisze:

    Ev, ja już od dawna prowadzę wraz z Peonią ” Kinomanowce”, więc kto wie, może już opisałam kiedyś Twój film…?
    ;)))

    • even21 pisze:

      Sprawdziłam! :))) Jeszcze nie:)))
      Nie będę podpowiadać, hehe, ale raczej miałam na myśli coś z nowości ;)

      • Angie pisze:

        Z nowości największe wrażenie wywarło na mnie ” Pokłosie”, ale wątpię, abyś myślała o tym filmie. Nie wiem, czy kiedykolwiek napiszę o nim.
        Wstrząsający i rewelacyjny. Za mocny na ” Kinomanowce”, gdzie przychodzę ( nie tylko ja) nie po to, by wkurzyć się, a odprężyć i zapomnieć o życiu :)

      • even21 pisze:

        I ja to rozumiem!:) Każdy – prędzej czy później – szuka takiego miejsca. Kiedy sobie pomyślę, jak bardzo zmieniły się moje preferencje filmowe, to aż dziw bierze!;) Po horrorach i thrillerach w życiu, obecnie na ekranie najczęściej już tylko lekko, łatwo i przyjemnie;)))

  7. Cane pisze:

    (…) a koty darły ryja tak głośno, że niosło się po horyzont. ;)

  8. mmrr pisze:

    Wiosna spóźniła się tego roku, bo o tej porze zwykle tryska zieleń wiosenna, na drzewach, na trawnikach i w ogrodach. Najbardziej lubię tą soczystą zieleń wiosenną i samą wiosnę. Inne pory roku też lubię ale te dwie rzeczy wcześniej wyróżnone lubię najbardziej.

  9. violamalecka pisze:

    Wiosna… wiosna… wiosna…
    Nareszcie jest mi ciepło… ciepło… ciepło…. ;-)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s