Ballada o miłości*

Przed nami Oscarowa Gala , noc pełna wzruszeń i różnych emocji. Pewnie wszyscy znają już nominacje i każdy ma swojego faworyta. Jednak nie o tegorocznych filmach nominowanych do Nagrody Akademii chcę dziś powiedzieć ; opowiem o pewnym obrazie, który zauroczył mnie kiedyś, który urzekł mnie od pierwszych chwil; o filmie sprzed dziesięciu lat, jednym z tych dzieł, które zapisują się w mej pamięci natychmiast i na zawsze.
Żelary” to film czeski, nominowany za rok 2003 do Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny.
Rywalizował między innymi z doskonałą „ Inwazją Barbarzyńców” , która wówczas ( 2004 r.) zdobyła Oscara.
http://kinomanowce.wordpress.com/2012/12/01/inwazja-barbarzyncow/

„Żelary” to film na motywach noweli pt. „Hanulka Jozy”, będącej kontynuacją żelarskiego cyklu Květy Legátovej.

Historia opowiedziana w ” Żelarach” , to rzecz z pozoru może banalna, wręcz oklepana.

Oto w czasie hitlerowskiej okupacji Czech ( początek lat czterdziestych XX wieku) młoda, atrakcyjna pielęgniarka Eliška, działaczka ruchu oporu, zmuszona jest opuścić Brno, by ukryć się w górach przed gestapo, które wpadło na trop podziemnej organizacji.
z internetu

Dzięki poznanemu w szpitalu drwalowi Jozowi, którego ocaliła ofiarowując mu swą krew, trafia wraz z nim do jego rodzimych Żelar- zagubionej gdzieś w zachodnich Karpatach , maleńkiej zapomnianej przez Boga i ludzi wioski.
z internetu<

Joza żeniąc się pośpiesznie z Elišką , zapewnia jej nową tożsamość. Eliška staje się Haną, Haną Jozovą.
31a2d96580b14a3461686adeadfe4592,21,1

Hana , początkowo niechętna ” mężowi z konieczności” , mężczyźnie przecież prawie całkiem jej obcemu , z każdym dniem czuje się mocniej z nim związana. Przekonuje się też powoli do jego świata; świata tak innego, niż ten, który dotychczas znała.
Świata, gdzie nikomu niepotrzebne ani prąd, ani bieżąca woda; gdzie przyroda ukazuje w pełni swe tak piękne, jak groźne oblicze.

z internetu

Białe-Karpaty z internetu

Eliška przystosowuje się do wcześniej zupełnie sobie nieznanego, prostego życia na wsi; zaczyna z biegiem dni je lubić.
z internetu

A jej początkowo wręcz wrogi stosunek do męża zamienia się w silne uczucie.
Pomiędzy Haną i Jozim rodzi się miłość.
z internetu

Czy ta miłość, miłość dwojga ludzi z całkiem innych światów, ma szansę? Czy przetrwa wojnę, która jest gdzieś w tle,
gdzieś hen daleko za górami Wreszcie: czy wojna do końca ominie ciche i nieznane cywizlizacji Żelary ?

Zachęcam serdecznie wszystkich do obejrzenia tego filmu.
Wzruszającego, pełnego emocji obrazu.
Wspomniałam, że ” Żelary” opowiadają z pozoru historię banalną, jedną jak nie z setek, to dziesiątek opisanych i/ lub sfilmowanych.
A jednak jest coś w tej opowieści, co czyni ją nieprzeciętną.
Wyśmienita reżyseria Ondřeja Trojana sprawiła, że ” Żelary” są filmem, gdzie wszystko zdaje się być naturalne, żywe; prawdziwe, jak każda z barwnych postaci, które tam spotykamy.
Nie jest to tylko film o miłości w czasie wojny; gdyby tak było, stałby się pewnie kolejnym ckliwym melodramatem dla chlipiącej w chusteczki rzeszy zwolenniczek gatunku. „Żelary” to obraz naturalistyczny i jednocześnie balladowo- poetycki.
„Żelary” to film , gdzie prawdziwe , nieskażone szczęście przeplata się z dramatami i tragediami ludzkimi; film, gdzie nie ma przerysowań, gdzie życie bohaterów ukazane jest dosłownie. Film, który opowiada o tym, jak powszechne cechy natury ludzkiej takie jak zawiść lub małostkowość, mogą spowodować lawinę wydarzeń o tragicznym finale.
Film o wielkiej miłości, która narodziła się niespodziewanie i wbrew samym bohaterom.
O życiu i miłości blisko Natury, czy właściwie życiu, którego rytm ustala Natura.
Ta natura , przepięknie pokazana w doskonałych zdjęciach Karpat Asena Sopova ( film kręcono na Słowacji) , stanowi również o nieprzeciętności i wielkości filmu.
z internetu
z internetu

W moim odczuciu to przede wszystkim film o pięknym, wrażliwym świecie ;
opowieść o wielkiej miłości i starej prawdzie, którą tu przekazuje Květa Legátová:
/zwykle/ nic nie jest naprawdę takie, jakie się nam wydaje

z internetu

***

Źródła:
http://www.krynica.pl/Warto-wiedzie%C4%87-c215.html
http://www.filmweb.pl/reviews/Pi%C4%99kno+ukryte+w+prostocie-4433

***
Květa Legátová – właściwie: Věra Hofmanová (ur. w 1919 w Podolí koło Brna) ,absolwentka bohemistyki, germanistyki, fizyki i matematyki na uniwersytecie w Brnie. Autorka wielu tekstów dramatycznych; Pisała i publikowała już w czasach studenckich ( …) „Żelary” są zbiorem samodzielnych, choć wzajemnie – na sposób powieściowy – powiązanych opowiadań, opublikowanych w 2001 r. przez 82-letnią autorkę, o której wcześniej mało kto słyszał. Książka ta przez dwa lata utrzymywała się w czołówce rankingu najlepszych publikacji, ogłaszanym przez czeski dziennik „Lidové noviny”, jej nakład przekroczył 60 tysięcy egzemplarzy, a w 2002 r. przyniosła pisarce nagrodę państwową.
http://wydawnictwodwiesiostry.pl/tytuly/zelary/zelary.html

***

Zapraszam wszystkich serdecznie na Peoni i mój blog o filmach
Kinomanowce!

http://kinomanowce.wordpress.com/2013/02/23/rozwd-po-wlosku/
http://kinomanowce.wordpress.com/2013/02/24/moje-kino-ballada-o-milosci/

13 comments on “Ballada o miłości*

  1. rudaja pisze:

    Angie, masz dar przekonywania, muszę teraz zobaczyć ten film ;)

  2. even21 pisze:

    Angie, widziałam. I – podobnie jak Ty – zachwyciłam się tym filmem! :)

    • Angie pisze:

      Ev, dobrze wobec tego, że zdążyłam napisać o nim, hahaha! ;)))
      Tak serio:
      jak cieszę się, że wiedziałaś i że masz podobne odczucia!

      • even21 pisze:

        Hahaha… wiem, co miałaś na myśli ;) Celowo nie wspomniałam o filmie, który ostatnio obejrzałam i zrobił na mnie duże wrażenie…:))) Może zdążę… ;)))

    • Angie pisze:

      Ostatnio nic nowego raczej nie oglądałam; zdążysz Ev :)
      Zachwycałam się natomiast po raz n-ty filmem ” Dawno temu w Ameryce”, ale już dałam upust swym emocjom na ” Kinomanowcach” ;)

      • even21 pisze:

        :)))) Zajrzę przy okazji:) a z tym zdążaniem – to ostatnio jakoś nie nadążam… ani w realu, ani w wirtualu…;)

  3. krakowianka pisze:

    kocham takie filmy,w których uczucie rozwija się powoli,a ta sceneria…boska…zachęciłaś mnie bardzo,
    piękne zdjęcia tak w ogóle…

  4. W sobotę oglądałam fim „Poradnik pozytywnego myślenia”. Tytuł okropny, sugerował mi, że to będzie kolejna komedia romantyczna, za którymi nie przepadam. A tu okazało się, że owszem, całość jest w nastroju komediowym, ale jednocześnie jest to mądry, ciekawy film, który bardziej zmusza do przemyslen, niż do śmiechu. Znakomita, wartka akcja, świetne aktorstwo, dobrze dobrana muzyka, po prostu – fajny film:))

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s