Fantazja. Ułańska? ;)

„Choć w sercu ciągle maj”  ... jednak
musiałam na jakiś czas opuścić salon, gdzie trwa urodzinowy bal z okazji Pani mej Matki urodzin. Tanecznym krokiem dopłynąwszy do swej komnaty, zobaczyłam ( nie wiem czemu akurat w tamten kąt popatrzyłam ;)
swój ołtarz– komputer mój ,we własnej osobie. Mrugał. Na monitorze kilkanaście wiadomości. Musiałam podejść. Urok diabła silniejszy ,nawet niż moja wola ;)
Przebiegłam błyskawicznie po blogosferze( błyskawicznie, bo goście nie mogą w końcu długo czekać). Zerkam tu i tam i co widzę?
Hmm, dobrze, że zdążyłam zaaplikować sobie jako taką dawkę wina. Oczy moje , wielkie, stały się jeszcze większe i bynajmniej nie od wypitego wina. Gdy tak przeczytałam, że niektórzy mają się za, powiedzmy, sieciowych amantów , że podobno kobiety wzdychają i nie mogą zapomnieć ani przebaczyć odrzucenia, aż otrzeźwiałam.
Ja pierrr…toszz trzeba mieć o sobie zdanie! Lub naprawdę wielką fantazję!
Znam i poznałam mnóstwo ludzi poprzez internet, ale w życiu z czymś podobnym jeszcze nie spotkałam się!
Może dlatego, że instynktownie unikam bliższych kontaktów z ludźmi, powiedzmy, lekko zaburzonymi? ;)
Pierwsze, co przyszło mi na myśl : Szalejące hormony. Najgorsze oblicze andropauzy.
Tacy w tej fantazji biedni…

I przypomniałam sobie TO:

Skojarzyło mi się,  acz  z  jedną , wielką różnicą:
W przeciwieństwie do tych internetowych ,

TAMTYCH Starszych  Panów cechowała  wysoka kultura osobista, elegancja, nieodparty urok, żywa inteligencja. Jednym słowem: KLASA.

Dziś już niemal atawizm. Niestety.

***

Reklamy

22 comments on “Fantazja. Ułańska? ;)

  1. even21 pisze:

    Cóż, Angie, niektórzy mogą sobie tylko pogadać,,,:)))) szkoda tylko, że w tak fatalnym stylu…

  2. wg108 pisze:

    Angie, można czytać wszystko, nawet ogłoszenia punktu skupu złomu, tylko po co?

  3. Justyna pisze:

    :))) chyba też dopije ostatki kadarkowe z Sylwestra:)) bo te sugestie są już nawet nie zabawne wziąwszy pod uwagę obiekt westchnięć :( a wręcz odrażające jak dla mnie :((( nie lubię takich facetów , brzydzę się :( fuuuuu

  4. Justyna pisze:

    a ja amantom wszech wirtualnym zadedykuje mojego ulubionego Waligórskiego :)
    Gucio usiadłszy nad butelką
    W gronie przybyłych zewsząd gości
    Uwierzył nagle w swoją wielkość
    Po tylu latach niepewności.

    Od lat bez przerwy mu wmawiano
    Że jest wybitny niesłychanie,
    A on sam sobie w lustrze rano
    Przyglądał się z niedowierzaniem.

    I myślał przy tem: – Wzrok mam mętny,
    Umysł banalny (mówiąc skromnie),
    W ogóle jestem gość przeciętny,
    Więc czegóż wszyscy właśnie do mnie?…
    Ach pilnuj tu się, pilnuj Guciu!
    Mówił sam sobie, zbierał siły,
    I jakoś się opierał truciu,
    Chociaż go truto w sposób miły.

    Kropla atoli drąży skałę,
    Choć skała twardsza jest od wody;
    Trudno dusery tak wspaniałe
    Słyszeć przez wiele lał bez szkody.

    Właśnie dziś Gucio już uwierzył,
    Pod bok się podparł dumnym gestem,
    I nawet ręką w stół uderzył:
    – Widocznie, kurtka, zdolny jestem! …
    I fakt, odwrotu raczej nie ma,
    Gucio pogrąży się z kretesem,
    Bo zachwyt z siebie – jak egzema,
    Nieodwracalnym jest procesem.

    Kto raz uwierzył – ten cipieje…”

  5. Krystiana pisze:

    -dla mnie to najlepszy kabaret,jaki był…..;-)

  6. krakowianka pisze:

    może to faktycznie jakieś koszmarne oblicze mendropauzy?biedni…:P)))
    a kabaret Starszych Panów the best!
    pozdrawiam miło:)

  7. elatroska1 pisze:

    A dla mnie to są po prostu ludzie którzy patrzą dalej niz sraja.:)))

  8. violamalecka pisze:

    Tylko po diabła tkwią na blogowisku…
    Bardziej odpowiednia i dająca
    większe możliwości zdobycia wzdychaczek
    byłaby dla nich Sympatia.pl ;-)))

  9. filemonka pisze:

    :) Angie, ja bym nie łączyła tego co przeczytałaś z ułańską fantazją lub andropauzą u mężczyzn. To zwyczajny brak obycia i kultury osobistej. I kompleksy leczone megalomanią. Teoretycznie/praktycznie nie byłoby takiej możliwości/, gdybym miała takiego adoratora, czułabym zażenowanie i wstyd. No, ale są kobiety i kobiety ;)
    A Kabaret Starszych Panów jest niedościgłym wzorem buraków, cebulaków, nie tylko tych internetowych.

    • Angie pisze:

      Fil, myślę, że prawda jest pośrodku.
      ‚ Na pewno buractwo nie ma nic wspólnego z andropauzą jako taką, ale wiesz, ta płynna inteligencja tudzież obycie często zanikają z czasem. Powstają pewne mrzonki i urojenia w głowach panów, nazwijmy to łagodnie, niemłodych. Chcieć a nie móc, to chyba straszne.
      Przytoczona przez mnie piosenka z nieśmiertelnego, wspaniałego Kabaretu, miała li na celu tylko ” wyjaskrawienie” problemu dziś. Społeczeństwo schamiało, nie ma co się oszukiwać.
      A ” moi panowie internetowi” są chyba świetnym tego przykładem.
      Dodając ich NIE- młodość( a co za tym idzie wszelkie obecne chęci i konfabulacje ) jawi się chyba dość przejrzysty obraz .
      Nie warto więc ani czytać, ani przejmować się bzdetami wypisywanymi przez starszych panów. Starszych panów bez klasy, tym bardziej :))))

  10. Angie pisze:

    Hahaha!
    Starsi panowie bywają uroczy. Szarmanccy. A ich fantazje rozczulające.
    Jeśli jednak starsi panowie są burakami, to wychodzi parodia całego uroku. Często żałosny, żenujący wręcz spektakl.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s