Boeuf Stroganow lub Strogonow w Zamku ;)

Ponieważ ostatnio byłam u Wg na fasolce po bretońsku, rosołku z kluseczkami, żeberkach itd,

http://szapiski.wordpress.com/2012/12/13/rosol-z-kluseczkami-i-zeberka/comment-page-1/#comment-819,

nie dość, że najadłam się za wszystkie czasy pysznościami, to jeszcze uświadomiłam sobie, jak bardzo kulinarnie zaniedbałam swój blog !Ostatni kulinarny wpis był chyba we wrześniu! Skandal, stracę zaraz image tej

gotującej chwalipięty ;) Opuściłam się strasznie, tym bardziej, że obiecałam Justynie podać jakiś przepis!

Specjalnie dla Justyny:

STROGONOW

Zdjęcie2743

Boeuf Stroganow (nazwa od bœuf – franc. „wołowina” i nazwiska rosyjskiego dyplomaty Stroganowa) – popularne danie, w Polsce nazywane Strogonow – poniekąd błędnie z racji oryginalnego nazewnictwa, ale tak jak w innych krajach świata, u nas przyjęła się nazwa, która funkcjonuje w gastronomii.

Nazwa potrawy pochodzi od nazwiska hrabiego Pawła Stroganowa, działającego w XIX wieku dyplomaty rosyjskiego. Potrawę miał wykonać po raz pierwszy francuski kucharz Carême, który był od 1815 nadwornym kucharzem cesarza Aleksandra I.

Oryginalny przepis mówi, że

Jest to polędwica krajana w długie i wąskie paski, smażona z cebulą i pieczarkami, według niektórych przepisów także z dodatkiem ogórków kiszonych i gotowana z mąką, przecierem pomidorowym, pieprzem i solą

Dziś jest mnóstwo wersji tej potrawy. Można dodawać paprykę, fasolkę szparagową; wszystko zależy od tego, jak sycący ma być nasz Strogonow. Oraz jaką funkcję ma pełnić; jeśli ma być jedną z potraw na hucznym przyjęciu, niech lepiej będzie light; im mniej dodatków do mięsa, tym lepiej.

Natomiast jeśli ma być tzw daniem jednogarnkowym / dwa w jednym/ , powinien składać się z możliwie dużej ilości składników.

W moim zamku popularne jest wersja druga, czyli ta mocno sycąca.

Tak a propos zamku; dobiegły mnie słuchy, że ktoś używa nazwy „zamek” w odniesieniu do swego domostwa. Toszzz to nie fair, to nie dość, że profanacja zamku, to jeszcze kradzież mojego pomysłu. Gdybym miała siłę i czas
( lub odwrotnie) weszłabym z pewnością na ścieżkę wojenną ze złodziejem. Ale , że mam kilka ważniejszych spraw w życiu, niż chandryczenie się z jakimiś fantastami, wielkodusznie odpuszczam temu, co uważa, że ma zamek. I sobie;) W końcu w swej pracy spotykam takich, którzy uważają, że są prezydentami USA lub Terminatorami. I za licho nie ma co się kłócić, że tak nie jest; wiedzą i tak swoje.

Wracając do Strogonowa; nie ma nic lepszego i bardziej rozgrzewającego po cudnych, zimowych , leśnych spacerach. Ok, samogonik lub pyszne, markowe, czerwone wytrawne lub dobry rum może są lepsze. Jednak jeśli ma się Małą Wiedźmę oraz niepijącego Młodego Lwa u boku i cały, niemały inwentarz przy zamku, nie można aż tak sobie folgować ;)

Strogonow, który tworzę osobiście , składa się z:

1. Ponad kilograma mięsa (powinna być wołowina , ale wieprzowina też nadaje się; najlepiej łopatka )

2. 30- 40 dkg pieczarek

3.4 średnich cebul

4.3 papryk( dwie czerwone, jedna żółta)

5. słoika zielonej fasolki szparagowej

6. Kilku łyżeczek koncentratu pomidorowego

7.Śmietany 18%

8.Około 10 dkg masła

9. Przyprawy: sól, pieprz ziarnisty,ziele angielskie, liść laurowy, papryka w proszku chili( odrobina! )

Mięso pokroić w kostkę. Zamarynować i odstawić na noc. Czasem robię sama marynatę, ale ostatnio z braku czasu, korzystam z gotowej (dobra jest „szlachecka” w płynie, Kamis)

Rozgrzać na dużej patelni tłuszcz( olej, a dla tych nie dbających o wątrobę, może być smalec). Na gorący tłuszcz wrzucić mięso. Smażyć mieszając( ważne, by „ścięło się” )

Przełożyć do dużego, żeliwnego garnka, wrzucić cebule pokrojone w grube ” ćwiartki” , podlać wodą tak, by całość była zakryta. Dodać kilka ziarenek pieprzu, ziela angielskiego i 3 listki laurowe. Od czasu do czasu mieszając, gotować na małym ogniu.

Pieczarki obrać i umyć, po czym pokroić w paski. Odparować na patelni, dodać masło i mieszając , smażyć chwilę.

Gdy mięso gotuje się już około godziny, dodać pieczarki i kilka łyżek koncentratu.. Gotować chwilę razem. Jeśli mięso jest już prawie miękkie, dodać pokrojoną w cienkie plastry paprykę. Gotować około 10 minut.

Ostatni etap to przyprawianie. Dodać według uznania :soli, pieprzu zmielonego, papryki w proszku. Wlać około 1/3 kubka posolonej śmietany, zamieszać mocno i zagotować.

*Na koniec można dodać fasolkę szparagową ze słoiczka.

Smacznego!

:)

Zdjęcie2746

***

A jeśli chodzi o mój zamek, wygląda mniej więcej tak. Oczywiście to zdjęcie jego w szacie letniej; dziś tak zasypało, że zza śnieżnych zasp niewiele widać ;)

zamek mój

42 comments on “Boeuf Stroganow lub Strogonow w Zamku ;)

  1. wg108 pisze:

    Angie, jadę na tego strogonowa vel coś tam, zostaw klucz w umówionym miejscu znaczy się pod wycieraczką.

  2. krakowianka pisze:

    bardzo lubie Stroganowa,czy Strogonowa,a zamek śliczny…:)
    ja w ogóle lubię mięso…krwiożercza bestia jestem…:P)))))

  3. goldenbrown pisze:

    A ja zawsze chciałam chociaż raz spędzić noc w okrągłej wieży;)

  4. wg108 pisze:

    A mnie Twój zamek i strogonow natchnął był… już za chwilę poczytasz

  5. Pani Peonia pisze:

    Przez ciebie ide spac głodna.

  6. wg108 pisze:

    No tak, po północy to już grzech prawie jak pierworodny

  7. Justyna pisze:

    Boeuf jest stałą pozycją sylwestrowego dania u mnie po 24 :) kiedy już wyskakane są promile , wystrzelane petardy i zziębnięci goście wracają z dworu ja podaję im Strogonowa:) Robię podobnie wg. Twojego przepisu i też do tego dania podaję bagietkę lub bułeczki:) Pysznie , treściwie można później dalej hulać do rana:)
    Dziękuję ,aż mi ślinka cieknie :)) a ja obiecany przepis na śledzie Katji :)
    Śledzie korzenne
    60 dkg płatów śledziowych solonych (wymoczyć 2 godz. w wodzie z
    dodatkiem szklanki mleka, następnie odcedzić na sicie i skropić sokiem z
    cytryny, niech się potem dobrze odsączą).
    Zmielić razem przyprawy: łyżeczka imbiru, gałki muszkatołowej,
    szczypta cynamonu, kilka goździków, ziela angielskiego, pieprzu
    czarnego.
    Pokroić w kostkę sporą cebulę albo dwie mniejsze.
    Przygotować musztardę francuską i oliwę.
    Płaty śledziowe smarować dość grubo musztardą, kroić na spore
    kawałki kłaść warstwami w szerokim słoju, posypać grubo przyprawami,
    cebulą i skropić dość suto oliwą. Zamknąć szczelnie. Najlepiej
    przygotować kilka dni wcześniej.

  8. Justyna pisze:

    Angie :)

    Dom to właśnie jest taki piękny zamek :) nawet wtedy gdy ma tylko dwie komnaty albo trzy :) i znajduje się w bloku .W tym naszym zamku ma być spokojnie , niespieszno i pachnieć dobrym jedzonkiem. Ma być zawsze zupa gęsta i pożywna i głęboko zakorzenione poczucie bezpieczeństwa . Tu się wraca i odpoczywa z najdłuższych podroży , podnosi z najgorszych burz i dochodzi do kondycji po najsilniejszych sztormach .
    Piękny jest Twój zamek pełen radości , zwierzaków , smacznych zapachów a przede wszystkim życzliwości . Mam nadzieję ,że mój zamek jest podobny , bardzo tego chciałabym:)

  9. Angie, po pierwsze Twój zamek ma jeden niezaprzeczalny walor, który sprawia, że chce się go odwiedzać, ale mało tego… można go bez problemu odwiedzać, bo nie mną fosy i oddzielających murów. To zamek otwarty, dlatego tylu różnych przemiłych gości.
    A boeuf Strogonow bardzo, ale to bardzo inspirujący:)

  10. filemonka pisze:

    Angie, boeuf Strogonow wygląda smakowicie i już sam widok syci :) Fasolkę po bretońsku niedawno zrobiłam, czas Strogonowa.
    Twój Zamek wygląda bardzo imponująco, no i co najważniejsze widać, że jest zadbany. Nie to co ruiny średniowiecznych baszt, w których straszą duchy różnych „napoleonów” ;)
    Ps. Czy ci „napoleonowie”, „terminatorzy” i inni „prezydenci” mają dostęp do internetu? Zawsze mnie to zagadnienie ciekawiło… Bo jeśli tak, to by wyjaśniało wiele zjawisk w sieci ;)

    • Angie pisze:

      Filemonko:)))
      Otóż w naszym Zakładzie nikt z pensjonariuszy nie ma możliwości korzystania z internetu. No chyba, że na tzw ” wolnym wyjściu” ( jeśli otrzyma zgodę lekarzy na takowe) , gdzieś tam dorwie się do sieci.
      Ale zanim taki Terminator trafi do nas, często zdąży narobić dobrego bigosu. W sieci również:;)

      • filemonka pisze:

        Aha, czyli jednak mają jakiś dozór jest w zakładzie. Niestety wychodzą na przepustki ;)
        Angie, a ja w innej sprawie jeszcze. Dałam Ci gwiazdkę, ale nie wiem czy załapałam o co w tym konkursie chodzi, tak do końca. Czy mogę dawać gwiazdki nie uczestnicząc? W sumie chciałam podzielić się swoją opinię o wybranych blogach/może nawet sprawić komuś przyjemność/ :) Zajrzyj do mnie :)

  11. Krystiana pisze:

    -oj idą święta…..;-)

  12. Angie pisze:

    Goldi:) nie ma sprawy, wieża dla Ciebie! :)))
    Peonio, no nie chciałam ;)
    Justyno:))) Dziękuje za przepis. Kiedyś robiłam podobne, tylko zdaje się dodawałam pokrojone w drobną kosteczkę i podduszone jabłko. A co „zamku” , w pełni zgoda :) Zresztą to ” oczywista oczywistość ” :)
    Caddi:) , Filemonko:) ano coś musi tu być na rzeczy.
    Krysiu:) Idą, idą, tylko, że Strogonow to u nas, jak i u Justyny potrawa raczej sylwestrowa lub noworoczna

  13. Cane pisze:

    ;-P I do tego zamrożona setka, jak to w zimie. ;)

  14. wg108 pisze:

    Właściwie to czy do zrobienia wesela potrzebna nam jest jakaś para młoda? Role się rozpisze i jedziemy z imprezą!

  15. Zawsze można zrobić wesele, a tydzień później uroczyste rozwodziny:)

  16. wg108 pisze:

    Trzeba będzie wynająć salę na dwa tygodnie, bo jeszcze w międzyczasie chrzciny

  17. Caddi pisze:

    Masz rację, jak wszystko to wszystko, chrzciny też, by dopełnić cyklu przemian. Ale w końcu żadnej wydaje się duży, więc tam możemy balować.

  18. Caddi pisze:

    Errata: żadnej = zamek:-)

  19. Cane pisze:

    Ja to bym chciał znowu pójść na takie wesele jak na przełomie czerwca i lipca. Moje aktualne zdjęcie jest z „dnia następnego” po owym weselu. To kogo żenimy/wydajemy? ;)

  20. wg108 pisze:

    Ja to bym chciał żenić się z Angie, ale ona mówi, że jestem za stary. Tłumaczę, że w starym piecu, że zęby mam jeszcze własne, a ona cięgiem swoje. Nawet mam specjalną dyspensę od żony, nic ją nie przekona. Tak czy siak wesele będzie.

  21. wg108 pisze:

    Jakieś wesele, ot co.

  22. violamalecka pisze:

    Dzięki za przepis Angie.
    Będzie jak znalazł na Sylwestra.
    Poza tym kucharka ze mnie
    taka sobie, więc będę mogła
    się choć troszku popisać
    w tej dziedzinie. Buziaki!!!

  23. andreas6314 pisze:

    ach…ten strogonow…pycha… :-)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s