Magia starej fotografii. I wspomnień

Dla mojej Krajanki MrsDalloway , którą , jak to zwykle bywa, przypadkiem odnalazłam w sieci. Istoty cudownie wrażliwej, postrzegającej świat w sposób mądry, a z drugiej strony bardzo uczuciowy.
I dla fantastycznych Goldi i Krystiany, które zwiedzają świat i czerpią z tego siłę. Oraz dzielą się z nami swoimi wrażeniami.
DLA WSZYSTKICH,  którzy odwiedzają mnie tutaj.
I przede wszystkim dla mego Ojca, pełnej krwi wrocławianina, który, choć się śmieje z blogowania, zauważył w tym jednak jakiś sens ;)

00032GA

W jednej z takich willi spędziłam dzieciństwo.
Urodziłam się i wychowałam we Wrocławiu.
Mamy, bardzo nowoczesnej i ze wszech miar emancypowanej kobiety, prawie nie widywałam; wychowywał nas ( mnie i moje rodzeństwo) nasz Ojciec oraz dwie Babcie.
To właśnie one uczyły nas dobrych manier . Nie było to dla nas, małych dziewczynek łatwe. Musiałyśmy  z siostrą np czasem chodzić po salonie z książkami na głowie, aby zachować doskonałą postawę . Sztuką było również  eleganckie siedzenie przy stole. Odpowiednie trzymanie sztućców było też bardzo ważnym elementem naszej edukacji w zakresie dobrego wychowania ;)
Prócz dobrych manier, Babcie uczyły nas języka francuskiego i łaciny( z tego pierwszego dziś pamiętam kilka słów; z drugiego niemal nic..)
Udzielano nam również lekcji tańca, dykcji oraz( obowiązkowo! ) gry na fortepianie. Wtedy właśnie okazało się, że dysponuję słuchem absolutnym.
Uwielbiałam grać i robiłam to naprawdę z wielką pasją. Pamiętam , jak czasem na ważnych uroczystościach proszono mnie, bym zagrała sonatiny Beethovena lub ” coś z Chopina’ .Było to dla mnie, choć z natury istoty bardzo odważnej, dość krępujące.
A jednak, gdy już siadłam do fortepianu, cały świat gdzieś znikał. Czułam nuty i kochałam je.

https://angiewitch.wordpress.com/2012/01/11/przed-burza-w-ogrodzie/

Babcie często opowiadały nam o dawnych czasach.
https://angiewitch.wordpress.com/2011/09/01/2042/
U
kochana Babcia, polonistka, znawca Języka i Literatury Polskiej  , zaznajomiła nas wcześniej już z dziełami Mistrzów. Uwielbiłam siedzieć u Niej w pokoju na bujanym fotelu i słuchać z Jej ust strof Mickiewicza, Słowackiego i innych Wielkich.
Oczywiście mnie, strasznego szatana zawsze korciło to, co inne, to co na zewnątrz.
Gdy poszłam do klasy pierwszej, natychmiast zaczęłam zmykać z domu.
Chodziłam na wagary do mej koleżanki, o pięknym imieniu Olga. Olga mieszkała w willi niemal identycznej jak moja ; też miała tajemniczy ogród i Babcię, która bardzo dbała o jej maniery. Lubiłam Ewę ( tak , nie wiem czemu, na nią mówiliśmy) . Miała piękne, długie , płowe włosy i mnóstwo szalonych pomysłów. Niestety, w latach siedemdziesiątych już , wyjechała ze swoimi rodzicami,  naukowcami , do Niemiec. Ewa pisała do mnie i wysyłała mi jakieś cudowne, nowoczesne gadżety z Zachodu. Z tego, co pamiętam , jej rodzice byli pochłonięci karierami naukowymi i niewiele czasu mieli dla Olgi. Zaaklimatyzowali się w Niemczech błyskawicznie. Olga w końcu też. Kontakt nasz ,z biegiem dni  urwał się.
*
Pozostał we wspomnieniach tamten czas.
I nasz Park Południowy, tuz obok Olgi dawnego domu. Niewiele się zmienił.
Tam spędziłam dzieciństwo i młodość; tam chodziłam zawsze; i na kasztany, i zobaczyć łabędzie wiosną i gdy było mi smutno i źle :

park p.

park

indeks

a tak wygląda w jesienno- zimowej szacie:

Park P. z internetu

z internetu
*
Po wielu, wielu latach , dziś, w Dobie Internetu znalazłam coś fascynującego. Coś o moim rodzinnym mieście;
w czasach przed nadejściem na świat moich Rodziców i w czasie, zanim moi Dziadkowie zamieszkali tutaj.

Zapraszam Was na wycieczkę w PRZESZŁOŚĆ :

Park Południowy.Tak wyglądał w latach 1890- 1900,
W tle budynek Restauracji Haasego .Niestety doszczętnie zniszczony podczas wojny.
01066r

*

A tu nasz Wrocław w tamtych ( 1890-1910) latach
(Poniższe fotografie pochodzą ze zbiorów Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych)

Widok na gmach uniwersytecki. Na pierwszym planie przedwojenny Most Uniwersytecki
01060r
Wyspa Piasek
01059r

Widok na Ostrów Tumski ze Wzgórza Polskiego (niem. Holtei Hoehe)
( Karl Eduard von Holtei (ur. 24 stycznia 1798 we Wrocławiu, zm. 12 lutego 1880 we Wrocławiu) – niemiecki poeta romantyczny, pisarz, aktor i reżyser teatralny. Uważany za najbardziej barwną postać kulturalną XIX-wiecznego Śląska)
01056r

Wyspa Tamka z Mostu Uniwersyteckiego

01061r</a

Most Tumski łączący Wyspę Piasek z Ostrowem Tumskim
01062r

Targowisko .Południowo- zachodnia część rynku
01065r

Na pierwszym planie pomnik Fryderyka Wilhelma III. Dziś stoi tu pomnik Aleksandra Hr. Fredry .
W tle pomnik Fryderyka II Wielkiego

8a_XIX_breslau_rynek

Widok na pomnik Cesarza Wilhelma I. Dziś w tym miejscu stoi pomnik Króla Bolesława Chrobrego

01068r

Statek odrzański
01069r

W tle Opera Wrocławska. Przed nią, nieistniejący już dziś budynek dawnej Generalnej Komendantury

01063r

Kiosk z kwiatami na jednym z wrocławskich cmentarzy (zdjęcie zrobione pomiędzy 1895 – 1910)
4a20722r

A to..chyba każdy wrocławianin wie! ;)
01058r

35 comments on “Magia starej fotografii. I wspomnień

  1. Wspomnienia to wspaniała rzecz, której nigdy nie stracimy. Im jesteśmy zasobniejsi w przeżyty czas, tym mamy ich więcej. Ważne, by większość z nich była tymi, do których chętnie wracamy.
    Pokazany Wrocław jest urokliwy, ale niestety nie ma kontynuacji… Zostały tylko materialne składowe, natomiast mieszkańcy przybyliśmy z różnych stron przynosząc one w historie. To nowa jakość.

    • Angie pisze:

      Caddi:)
      Dla mnie, rodowitej wrocławianki, to niesamowita frajda móc widzieć miejsca, które doskonale znam, w których wychowałam się, w tej ” nowej- starej’ odsłonie.
      Cieszy też bardzo, że od pewnego czasu Wrocław pięknieje, że jest tu tyle inwestycji, które pozwalają na rozwój miasta.
      Myślę, że każdy wrocławianin wzruszy się oglądając swe miasto na tych fotografiach w tamtych, bardzo dawnych już , latach :)

    • W latach dziewięćdziesiątych – ich druga połowa – bywałem we Wrocławiu raz w miesiącu. Piękniał już wtedy, a generalny remont miasta zakończony wiosną 1997 roku cudo. Niestety przyszedł lipiec i wszystko popłynęło. W tydzień po kataklizmie widziałem sterty mebli, rzeczy i myszkujące między nimi szczury. To wszystko na odcinku dwupasmówki Alei Kochanowskiego. Widok i smród przygnębiające.

  2. Pani Peonia pisze:

    Wiesz, zer nigdy nie byłam we Wrocławiu? Planuję w to lato ponadrabiać różne takie zaległości… Dzieki za piękne zdjecia! :)

  3. filemonka pisze:

    Dawnych i bliskich epok czar :) Mam sentyment do Wrocławia…tego z lat 80-tych, bywałam i podziwiałam uroki trochę zaniedbanych parków. Dziś nie pamiętam gdzie to było, ważne wtedy były chwile…;)
    Piękna nocia, Angie. Na pewno odbije się szerokim echem w blogosferze :D

    • Angie pisze:

      Filemonko
      Dziękuję :)))
      A niech się odbija, cóż na to poradzę..? :>
      A Wrocław, hmmm
      w latach 80ych to nie ten Wrocław, co dziś. Za każdym razem, gdy przejeżdżam obok gmachu uniwersytetu wieczorem, nie mogę wyjść z podziwu. Jest tak cudnie oświetlony, tak zadbany, że zapiera dech , naprawdę!
      Najfajniejsze jest jednak to, że wszystkie miejsca i prawie wszystkie budowle z tych starych zdjęć, istnieją do dziś. Moi synowie oglądając te fotografie, aż zaniemówili z wrażenia, a po chwili
      ” Mama, patrz, nasz uniwersytet! ” ( obydwaj studiują tam)
      Napisałam właśnie Goldi, jak teraz jest ;
      Odpłynął tamten DUCH , lecz pozostały dzieła ;
      choć odpłynął duch tamtych lat, gdzieś słychać jego echo:)

      • filemonka pisze:

        Angie, też w siermiężnych latach 80-tych było zaniedbane wiele obiektów, zdaje sobie sprawę…cieszę się, że Twoje rodzinne miasto wypiękniało i jest czym oczy nacieszyć :)

        U nas główny deptak miasta – Piotrkowska też zupełnie inaczej wygląda niż 20 lat temu.Trochę razi mnie ta świeża żółć, żywa ceglastość elewacji, złotych malowideł i innych ozdób na frontach pałaców i kamienic, ale mam nadzieję, że z czasem nabierze patyny czasu ;)

    • Angie pisze:

      Krysiu :) Są niesamowite , dlatego, że tak ” wiekowe ” już.
      Ty mnie ciągle oprowadzasz po całym świecie, więc chciałam coś zrobić dla Ciebie ;)

  4. goldenbrown pisze:

    Endzi, Twoja podróż w czasie przecudna!! Dziękuję Ci za nią i za opowieść o TWOIM Wrocławiu!:)
    Jak wiesz, spędziłam w tym roku 2 tygodnie tuż obok Parku Południowego, tym bardziej te zdjęcia mnie zauroczyły:) Wprawdzie na zdjęciach to inny Wrocław, taki, który odpłynął hen.. I jak zauważył Caddi, przyszli tu ludzie z różnych stron Polski, wnosząc swój posag nawyków, mentalności, kultury.. Miasto przyjęło wszystkich i pokochało z wzajemnością, dając mieszkancom dom, pracę, bezpieczenstwo i możliwość rozwoju. I chyba mało kto już pamięta taki dowcip:
    -„Skąd pan jest?
    – Toż nie słychac? Tajoj, z Wrocławia!”
    bo nowe pokolenie mówi już o sobie – urodziłem się we Wrocławiu!:)

    • Angie pisze:

      Goldi:)
      Wiem, że spędziłaś we Wrocławiu troszkę czasu :) Zauważ, że wiele miejsc dziś przetrwało w niemal identycznym stanie( kształcie) od tamtych, dawnych lat.
      Odpłynęły tamte stroje, pomniki, tamte auta i tramwaje. Tamci ludzie.
      Pozostały piękne budowle- gmach uniwersytetu, opery, ratusz. Wszystko albo odrestaurowane, albo w trakcie .
      Miasto trzyma się! ;)))

  5. Angie pisze:

    Peonio:) Koniecznie przyjedź! Większość budynków ze zdjęć istnieje do dziś; tym bardziej fascynujące wydają się być te fotografie!

  6. MrsDalloway pisze:

    Droga Angie, dziękuję za wszystkie miłe słowa!!!! Co zaś się tyczy wpisu – przez lat z góra dziesięć z własnej i nie przymuszonej woli prowadziłam zajęcia z edukacji regionalnej o Wrocławiu. Choć z urodzenia jestem Górnoślązaczką to jednak już jako nastolatka zakochałam sie we Wrocławiu i obiecałam sobie, że kiedyś tutaj zamieszkam – udało się. Zrobiłam z dziećmi wiele wystaw fotograficznych o Wrocławiu, to było i jest moją pasją. Jeden z projektów o pisarzu T. Karpowiczu – mieszkańcu tego miasta prezentowaliśmy w Pałacu Kultury i Nauki we Wrocławiu. Tutaj wysyłam Ci link do moich fotek o Wrocławiu, to tylko kilka, ale dają przedsmak tego co robiliśmy.
    http://affectueuses.wordpress.com/2012/08/07/smak-detalu/
    Kocham to miasto całą sobą.
    Ciągle szperam, szukam, chodzę ulicami i fotografuje.
    Śliczny ten Twój wpis, pełen przeszłości,nostalgii, wspomnień. Takie zdjęcia powodują, że chciałabym choć na moment wrócić do tych lat. BARDZO DZIĘKUJĘ!!!!

    • Angie pisze:

      Witaj Mrs Inez:)))
      Cieszę się, że spodobały Ci się te moje wypociny i fotografie. Wiesz, gdy trafiłam na nie w siec
      i( przypadkiem , rzecz jasna ;)) , natychmiast pomyślałam o Tobie.

  7. Navia pisze:

    Wspaniała wycieczka, przepiękne zdjęcia :) Mam duży sentyment do Wrocławia, dzięki Angie, serdeczności :)

  8. krakowianka pisze:

    Angie,wspaniałe zdjęcia z przeszłości,ja tez lubie oglądac swoje miasto,przed laty…niektóre miejsca sa jakby piekniejsze od tych współczesnych…
    Piekny jest Wrocław na fotografiach…ech…wspomnień czar…

  9. Justyna pisze:

    Wrocław ma stałe miejsce w moim sercu i to z wielu osobistych powodów:)
    Piękne miasto , piękni ludzie i piękne wspomnienia :)
    MrsDalloway , przez „literki” przebija spokój , refleksja i kobiecość :) lubię i ja tam zachodzić :)

  10. violamalecka pisze:

    Nie znam wprawdzie Wrocławia
    ale wiele słyszałam o urokach tego miasta
    Twoje fotografie to potwierdzają.
    Już niedługo będę miała okazję przekonać się o tym…

    • Angie pisze:

      Violu:*
      To fotografie nie moje, wiesz ;) Znalazłam je w sieci i upewniwszy się, że można z nich korzystać, natychmiast ..skorzystałam ;)
      Są rewelacyjne, a dla mnie,z urodzenia wrocławianki , to naprawdę wielki skarb. Tym bardziej, że miasto naprawdę zmieniło się tylko o ..nowoczesność :) Te budynki ze zdjęć istnieją nadal .Prawie wszystkie:)))

  11. Kasia pisze:

    jeśli zjazd wrocławski zrobicie w lecie to chętnie dołączę do Was.
    Angie, wiesz, że mnie Mama też szkoliła z chodzenia z książką na głowie i jedzenia sztućcami mając gazatę po pachami? Ale nie tak restrykcyjnie, bardziej dla zabawy chociaż podobno sama takie nauki miała od swojej Mamy w bardziej restyrykcjyjnej formie. I wiesz, że jak poszłam do I klasy to około miesiąca uciekałam z lekcji wuefu? Dopóki Mama się nie dowiedziała….podobno uciekałąm bo stwierdziałam, ze taki wuef to strata czasu, jakieś bieganie i skakanie. Ja wolałam iść do domu czytać książki… :):)

    • Angie pisze:

      Ha, ze mną było podobnie. z w-f uciekałam, bo chciałam tańczyć, czytać lub …łazić po drzewach w moim ogrodzie:)
      Z z tą nauką gracji: Babcie moje też nie traktowały tego AŻ tak śmiertelnie poważnie, choć same pobierały takie nauki w mocno restrykcyjnej formie.

  12. mamjakty pisze:

    Piękne miasto, a na starych fotografiach jeszcze piękniejsze:)

    • Angie pisze:

      Tak, piękne miasto i cieszę się niemal jak dziecko, że znalazłam w sieci te zdjęcia :)))
      Miło mi, że odwiedzasz mnie mamjakty; wpadaj częściej, kiedy tylko zechcesz ! :)

  13. Memoiren pisze:

    Jakiś czas temu w rynku zrobili wystawę zdjęć pt. „Wrocław wczoraj i dziś”. Na tablicach obok zdjęć z lat 50-tych, 60-tych i 70-tych dla porównania umieszczono identyczne kadry, ale z czasów obecnych. To dopiero była atrakcja! :)))

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s