* Let’s dance! *

Przeraziłam się sobą.

Gdzie jest ANGIE??
Byłam na imprezie z moim dawnym Działem. Z moimi ukochanymi kumplami. Bawiłam się fajnie, dopóki, dopóty jeden z nich nie spytał , czy może zaprowadzić mnie do toalety. Dostał w pysk —-papierem toaletowym.
Niby znam te ich żarty, niby oswoiłam się, ale…
Angie nie strzeliłaby w pysk gościa za denny tekst; Angie zaśmiałaby się i powiedziałaby: piss off; Angie pewnie zatańczyłaby z każdym adorującym ją kretynem. Kiedyś
, w imię samego tańca….
Gdzie jest Angie? Dlaczego ŻYCIE chce zabić Angie?
Gdzie jest wiotka, śliczna Angie? Czy ta wredna baba z nadwagą, z TYLOMA wyzwaniami,jest tą Angie? Z tym, co niby może urosnąć..
nie, Angie nie pozwoli rosnąć temu, co nie powinno rosnąć i koniec!
Bo Angie da radę. Choć ten świat tylko fałszywie się do niej uśmiecha…
Ale się uśmiecha. To ważne. I niech się śmieje.
*
Kiedyś, na jednej z moich ulubionych IMPREZ z ZIOMALAMI,gdzie przekrój wieku jest od 17- 40 wzwyż ,gdzie każden jeden ma dostęp do kompa i gdy każden jeden se puszcza co chce , była kolej Angie.
Angie akurat buszowała w swych psychodelicznych myślach, gdy jakaś MŁODA ZIOMALKA walnęła tekst:
– AGA!WEŹ COŚ PUŚĆ ——-ZE SWOICH CZASÓW!

Zmiotło mnie nagle, już miałam wyjść, gdy nagle..zaśmiałam się!
Niektórzy nie zajarzyli, a ci, bardziej kumaci ( i trzeźwi) zaśmiali się ( i był to ich ostatni śmiech! /faja/ ) ;)))
Spytałam:
-do tańca czy ostro?
DO TAŃCA!
A ,to macie,
do tańca!
*
To z tych czasów, gdy ja chodziłam w białych podkolanówkach i szkolnym mundurku/ no, gdy miałam tak chodzić, albowiem prawie nie chodziłam- bo NIE!;)

PS
Jutro, obiecuję, wyniki testu o zwierzakach! :)

Reklamy

16 comments on “* Let’s dance! *

  1. Ucieczka w taniec? Może i dobrze, bo znieczula.

  2. brulionman pisze:

    wow, co to za czasy? niby italodisco to też moja epoka ale tego numeru całkiem nie kojarzę

    • Angie pisze:

      Dr Albana kojarzę głównie z hitu „It’s my life” ;
      zapodam więc NIEŚMIERTELNIK ( cholera wie dokładnie z którego to roku; zabawa przy tym do dziś DE BEST! ;))
      Take my heart and make me happy ;)) i..czy mogę Pana prosić/ :

      • brulionman pisze:

        przepraszam, ja tego na trzeźwo nie mogę słuchać o tańcu nawet nie mówiąc ;P kokodżambo to pierwsze ogniska w średniej szkole, walczyłem z tego typu muzyką zarzucając alternatywną muzę na megafon, pani pozwoli? :)
        .

  3. wg108 pisze:

    Kiedyś na takiej imprezce międzypokoleniowej palnąłem dowciapnej małolacie, córce znajomych (też coś było na temat muzyki „dziadków”): a może zapodamy tę muzę, którą słuchasz kiedy myślisz, że nikt nie słyszy?
    Na spotkaniach jeden przed drugim szpanują i z głośnika lecą same mózgotrzepy, a w domowym zaciszu to często Stachura, nawet Niemen i insze spokojne klimaty.
    Wtedy od razu ją zgasiłem, ha!

  4. porannarosa pisze:

    No dobrze ,prawda , nie moja muzyka i nie moje lata ,ale równie przyjemna … Moi rówieśnicy o ”mojej” zielonego pojęcia nie mają ;)Jestem pewna ,ze WY to znacie ;)
    A może nie …
    Angie dla Ciebie kilka wybranych ;)

    Karminowe usta przelały szalę ;)

    http://panthera25.wrzuta.pl/audio/02IqmLFIT9Z/ziyo___tetris_05_1_._isabelle

  5. violamalecka pisze:

    Właśnie wczoraj ktoś przypomniał mi o tych,
    których na okrągło słuchałam… Pink Floyd… ech!!!
    Moja ukochana ich płyta:

  6. Angie pisze:

    Dziękuję Wszystkim! :))
    Znam, jasne, że znam te utwory.Właściwie chyba jest mało utworów, których nie znam ( to było celowo nieskromne;)))
    Powiem tak:
    NA WSZYSTKO jest czas i miejsce.Floydzi- cudo, niepowtarzalne doznania . Ale…. jakbym słuchała wciąż ich czy np Doorsów lub Metallici,czy nawet Curów których bardzo lubie i cenię, wpadłabym w jakiś depresyjny trans.
    Każdy rodzaj muzyki jest potrzebny ( mi) do życia!
    A kokodżambo- o godz.2iej w nocy na ostrej imprezce, czemu nie..?

  7. Angie pisze:

    Aaa, zajmę się potem zmniejszaniem tub, bo trochę ” biją po oczach” .Teraz zmykam, obowiązki wzywają ;)))

  8. escaape pisze:

    Całkiem przyjemny kawałek!:)

  9. filemonka pisze:

    ;)))
    A Coco Jambo to hit różnych weselisk ;) I ja się bawiłam na weselu przy takiej muzie :)

  10. Krystiana pisze:

    -to nie moja muza,ale chętnie posłuchałam…..)))

  11. Kasia pisze:

    no i zaczęłam wspominać wszelkie No Limit i God is the DJ. Kurcze było tych różnych przebojów..ale mi zajęcie zapodałaś…siedzę i układam sobie listę ;)

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s