” When your heart is weak;) *

Są czasem takie dni, że ma się ochotę coś / lub kogoś/ roznieść. ot tak,  tak o.
Nie dość, że opóźniali się z przelewem wypłaty ,że szefowa wprawia człeka w konsternację ( inni mówią: wkurwia) , że dziecko zgubiło ostatni/swój/ klucz od domu, że mój nowy psi szczeniak obrobił pól domu i wytarzał się trzy razy w zdechłej myszy
( którą kiedyś musiał upolować Milord and Spółka ) ,
to jeszcze Trup znów wylazł z szafy ( czyt: Szkot ,w swym uroczym stylu, znów dał znać o sobie).
FUCK!
Ma się ochotę uciec gdzieś hen, albo zrobić kosmiczna awanturę. Wszystkim. Ogólnie Bo TRZA .Lub profilaktycznie :>
Gdy się kipi  ze złości  i chce już tylko ,w końcu siąść i płakać ,
nagle zjawia się mój ukochany Instruktor Terapii Zajęciowej i nagle daje mi , tak o, to:

Jestem wzruszona. A potem dopada mnie głupawka i robię sobie sesję zdjęciową z cwietuszkami:

A później On przynosi mi mnóstwo kasztanów. Bo powiedziałam , że neutralizują szkodliwe promieniowanie sprzętów elektronicznych
( a pracuję przy komputerach, niestety…)

I staję się łagodna jak ..Angie. Ta grzeczna Angie ;)

I mi przypomina się ta piosenka.
Też tak o

mi się przypomina   ;)

***

Reklamy

16 comments on “” When your heart is weak;) *

  1. wg108 pisze:

    Ci którzy potrafią nam odmienić dzień są bezcenni. Od razu łapiemy właściwą miarę i na powrót aż chce się żyć.
    Ciumki*** Angie!

  2. krakowianka pisze:

    Nam Angie po prostu czasem brakuje czyiś małych dobrych …gestów.Ślicznie wyglądasz z tymi kwiatuszkami…a kasztany są bardzo zdrowe,dla komputera też…:P
    utwór super…pamiętam go…:)

  3. Rzeczywiście, te przyniesione kasztany jakoś uładziły Twoje lico.
    Dobrego dnia, Angie:-)

  4. Pani Peonia pisze:

    Uwielbiam kasztany…

  5. elatroska pisze:

    No zobacz i przyszła rada na twoje frasunki: Czasami wystarczy czyjeś słowo w tym wypadku gest by powróciła chec do zycia! Tacy ludzie wokół nas to bezcenny skarb.często tak bywa ze idzie sie pod górke nie masz juz sił a tu zjawia sie ktos kto podaje dłoń :) droga wydaje sie od razu prostszą i łatwiejsza.
    Ps.ja mam ostatnio tez pod góre.chyba strace prace:((Kurcze usiaść i płakać…

  6. urden pisze:

    A podobno mężczyźni nie czytają w myślach……

  7. Angie pisze:

    Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa:)
    Taka zalatana jestem, że nawet nie mogę obejrzeć meczu teraz. Właściwie nie wiem , czy powinnam prowadzić blog, skoro tylko wrzucam wpisy i znikam :> Staram się wszystkich odwiedzać, jeśli kogoś pomijam, to na pewno nie celowo.Wybaczcie.
    Krakowianko- jak mi miło!
    Caddi- jakby popatrzeć na kolejność tych zdjęć..dałeś się nabrać? ;)))
    Peonio- ja też je kocham. Budzą to ciągłe dziecko we mnie ;)
    Ela- a czy jest coś przyjemniejszego , niż kwiaty od przystojnego mężczyzny? ;)))
    Urden, chyba czujesz, że to wszystko pól żartem i ” jedna, wielka aluzja”
    ;)))

  8. Krystiana pisze:

    -ach te jesienne nastroje,ale chyba nie jest tak żle jeśli w biegu potrafisz pisać….))))

  9. Asenata pisze:

    Ja mam dość często ochotę kogoś roznieść na cztery świata strony.

    A co do piosenki o kasztanach ja wole wersję Zylskiej

  10. Elatroska pisze:

    Ja dzisiaj mam dzień pod nazwą bez kija nie podchodź!oj będą dzis w moim domu ściany umalowane mięsem i to takim krwistym-))))jestem dziś od rana jak dynamit!!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s