* Schabowy w Malezji i niedzielny, polski obiad ;) *

Pierworodne me Dziecię, gdy weszło w wiek dojrzewania / już jakiś czas temu / , zachwyciło się miastem i wszystkim, co z nim związane. Jedną z rzeczy, jakie najbardziej urzekły Go w betonowej dżungli, było miejskie, knajpowe jedzenie.  I to nie tylko to wykwintne, piękne podane; zapałał miłością do wszelkich kejefsi i makdonaldów i królujących tam fastfudów, czyli tego, czego unikam jak ognia i przed czym , w swej matczynej trosce  przestrzegałam  Go zawsze.
Jego gusta nie zmieniły się po wyjeździe na studia do Anglii. Ba! nawet ugruntował się w swej tezie, że to, co nie domowe, to pyszne. Patrzyłam  nań z politowaniem, gdy słyszałam :
Mama, jadłem rewelacyjne hamburgery
lub dziś byłem na makaronie al dente z sosem pomidorowym, lub kupiliśmy dziś produkty w słoikach i będziemy gotować.
Machnęłam ręką; jest uparty po mnie, więc nie ma co kłócić się i przekonywać Go do swojskiego żarcia. Zresztą: o gustach się nie dyskutuje. Lubi te świństwa, trudno.

Jakież było moje zdziwienie, gdy pewnego dnia zakomunikował mi przez telefon:
Mama, dziś musimy koniecznie spotkać się na skyp’e. Opowiedziałem dziewczynom, że świetnie gotujesz..tzn, że wszyscy chwalą Twoją kuchnię. Nauczysz nas robić schabowe i ziemniaki puree, ok?
Rzadko zatyka mnie, tym razem jednak tak się właśnie stało.
– Dziecko Drogie, a czy kupiliście wszystkie składniki?
mamy porcjowany schab i ziemniaki!
Aha.
Poinstruowałam Pierworodnego , czego i ile powinien jeszcze nabyć.
Wieczorem spotkaliśmy się na skype, via camera oczywiście. Oprócz swego Synka, zobaczyłam na ekranie trzy śliczne dziewczyny.
Mama, to Alice z Włoch, to Emma z Niemiec, a to Yasmine z Malezji. Wszystkie chcą Cię bardzo poznać i nauczyć się gotować!
Odbyło się miłe hello , how do you do ? , po czym Pierworodny z dumą pokazał mi bardzo blisko do kamery..tłuczek do mięsa
Mama, wyobraź sobie, że po ten specyfik musieliśmy jechać pociągiem do miejscowości oddalonej od Exeter kilkanaście , dobrych mil! Nigdzie tu, w Anglii tego nie ma, cudem dowiedzieliśmy się, że w jednym sklepie jest!

Ok. ;)

Nie będę szczegółowo opisywać procesu produkcji schabowych, bo przecież każdy z nas to zna.
Powiem tylko, że wyglądało to tak, że Pierworodny siedział na krześle i niczym dowódca żeńskiego oddziału partyzantki, wydawał koleżankom rozkazy, czyli tłumaczył, to co mówiłam do Niego ws kotletów i ziemniaków. Na szczęście trochę znam angielski i kilka razy udało mi się Go za to, na głos, trochę uszczypnąć.
*
Obiad wyszedł pyszny. Późnym wieczorem dostałam osobiste podziękowania ,via camera, od Dziewcząt.
*
Kilka miesięcy później dowiedziałam się, że nasze schabowe robią furorę w Italii, Niemczech i …Malezji!
:))))
*
A dziś w naszym, polskim domu, obiad wyglądał tak:

Barszcz ukraiński

Krokiety z mięsem

podane z gruszkami w occie

A na deser – szarlotka

***

20 comments on “* Schabowy w Malezji i niedzielny, polski obiad ;) *

  1. wg108 pisze:

    Ciekawym czy ta z Malezji nie zgrzeszyła przypadkiem, bo tam połowa obywateli wyznaje islam

  2. goldenbrown pisze:

    To taki zwyczajny, niedzielny, polski obiadek..?;)
    Super:) zwłaszcza deser:))

    • Angie pisze:

      Goldi:) Nie zawsze chce mi się i nie zawsze czas pozwala robić ciasta.
      A taki barszcz to genialna zupa; tak jak bigos, najlepszy jest na drugi i trzeci dzień. Czyli jutro gotowanie z głowy, można iść na grzyby ;)))

      • goldenbrown pisze:

        Sprytnie obmysliłaś;)
        U mnie była zapiekanka porowo-pomidorowa, na jutro nic nie zostało, zatem jutro będę się martwić, czym wyzywic rodzinkę.
        Moze zrobię kotlety z Camemberta? są pyszne:)

  3. elatroska pisze:

    U mnie były kotlety z kurczaka plus surówka.Ale tych krokietów to bym zjadłaaa.
    Moje dzieci od czasu do czasu dla mnie gotują.Maja do tego smykałkę.Ja sie z tego ciesze bo na tym korzystam:)))Cmokasy dla ciebie gospodyni cała gębą!:))

  4. elatroska pisze:

    Na tą szarlotkę zakrecę sie tu w porze kawusi..cholera smaku narobisz :)))Chyba też upiekę!

  5. Ostatecznie w Malezji można schabowego z cielęcinki, jakby miał być to problem. Sam jestem ciekaw, jak mogłoby to smakować:-)

  6. Krystiana pisze:

    -popatrz ile dobrego zrobiłaś wyśmianym schabowym dla kraju….)))

  7. Justyna pisze:

    zdecydowanie nie mogłabym być na Twoim garnuszku:))) po roku byłabym wielka gruba babą :)) za smacznie za smacznie za smacznie i jeszcze raz za smacznie:))))

  8. rudaja pisze:

    jedzenie pyszne, a ja na diecie u Ciebie sycę sie obrazami i slowami.
    Przypomniało mi to, jak ja telefonicznie, czy tez skype’owo uczyłam brata kurczaka zapiekanego w porach, dla jego dziewczyny, czy tez innych smakowitości-brat uwielbia moja kuchnię, wiec czasem dzwoni, zeby zapytać co i jak i ile czego potrzeba, miłe to… w ogóle bawią mnie też czasem koleżanki, które u mnie gościły, a teraz dzwonia po przepisy i wskazówki dot. tego czy tamtego smakołyku :D
    gotowanie jest super, szkoda, ze aktualnie nie moge jesc tego co zrobię, ale to nic, miny jedzących też daja satysfakcje, a ja sięgam po jogurt naturalny i jabłko-om nom nom :D

  9. Cane pisze:

    Ten barszcz kupuje mnie. :)

  10. Angie pisze:

    Ela :)) Jak zrobisz szarlotkę, to wpraszam się! Nie ma to jak to Ktoś coś upiecze! :)))
    Krysiu:)) Wiesz, to miłe, że coraz więcej ludzi na świecie wie, co to Polska. Nawet, jeśli na początku dzięki takiemu schabowemu ;)
    Justyno:)) Moje dzieciaki szczuplutkie jak nitki, w przeciwieństwie do mnie niestety..Ja od lat walczę o jako taką sylwetkę, choć z tego towarzystwa najmniej jem..
    Rudaja:)) Łączę się z Tobą w diecie jogurtowej. tzn w tej zaplanowanej na
    ” zaraz” ;))))
    Cane:)) A tak zastanawiałam się, jakie danie Tobie „zadedykować”
    Buziaki! :***

    • Wizja pisze:

      Znęcaj się ,znęcaj nad naszymi zmysłami / bo i smaku i węchu,wzroku i nawet dotyku/. Twoje dwa ostanie wpisy przyprawiły mnie o melancholię kulinarną – taka nowa jednostka chorobowa.Nawet gdybym miała Z CZEGO ZROBIĆ to efekt byłby taki sobie.No,schabowego zrobię bo mama była żandarm.

  11. andreas6314 pisze:

    No cóż… niech żyje schabowy!!!.. gratuluję ; -)

  12. krakowianka pisze:

    jesteś prawdziwą naszą ambasadorką dobrego smaku,niech żyje nasz schabowy na innych lądach …super…:)
    pozdrawiam miło:)

  13. Cudowny barszcz ukraiński. Pozdrawiam ; )

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s