* Dzień dobry, kocham Cię! *

Jestem wielka. Jestem wielka, albowiem już jakiś czas temu doszłam  jak sprawdzić statystyki mego bloga. Się nie będę chwalić już wyliczając teraz publicznie  to i owo. :>

Ogólnie to miło mi, że tak dużo ludzisk mnie odwiedza.

Aż się czerwienię troszkę teraz pisząc to ;)

***

Pomimo tego, że jestem tak asertywnie wylewna, nie pokopało mnie jednak ( jeszcze) aż tak, by TU  wywalać swą prawdziwą prywatność. Jak to świetnie w swym wpisie

ujęła Justyna:

„- czytam Twojego bloga, dużo o Tobie wiem ha!
– Super, odpowiedziałam i jednocześnie pomyślałam, gówno wiesz.’]

http://blogjustyny.wordpress.com/2012/08/26/wojna-damsko-meska/

Dla mnie : BOMBA!  Kwintesencja——— wszystkiego tutaj.

I koniec.

:)))

Będąc jednak dziś pod wpływem różnych pozytywnych emocji, uchylę rąbka swej prywatności . Tutaj.

Jest u mnie w pracy pewien chłopiec. Mówiąc żargonem medycznym” uszkodzony” . Większość takich tam jest. Lub– z patologicznych rodzin- dzieci bite, sprzedawane za wódkę i sex ; dzieci Ulicy, dzieci, które przez dorosłych ,nigdy nie były dziećmi.

Mój chłopiec zawsze gdy mnie widzi, śpiewa :

„dzień dobry, kocham Cię”

Śpiewa TO:

I wierzcie mi: jest to najmilsza i najsłodsza dla mnie piosenka :)))

Reklamy

17 comments on “* Dzień dobry, kocham Cię! *

  1. Justyna pisze:

    Jaka reklama:)) dziękuję:))
    Miałam kiedys klasę bardzo trudną , kuratorzy , dzieci z niewydolnych wychowawczo rodzin , z wyrokami , poprawczakami w zyciorysie itd.
    Moje osobiste żelki , tęsknię za nimi bardzo , dostarczyli mi nie tylko doświadczenia zawodowego , szkoła życia:) ale ogromu satysfakcji a kiedy na koniec roku wszyscy razem ryczeliśmy ze wzruszenia a ja kwiatami mogłam obdarować pół trójmiasta:) zrozumiałam jak bylismy wzajemnie dla siebie potrzebni… nie jeden musiał zreygnować z fajek by dorzucic się do bukietu wielkosci Guinessa:))) tak Angie to sa momenty w których wiemy ,że jestesmy w dobrym miejscu i odpowiednia osobą:) i wcale sie nie dziwię ,że ta piosenka jest taka dla Ciebie wazna :) dla mnie do dzisiaj wazna jest kocham Cie jak Irlandie , zadedykowana dla mnie na studniówce :)

  2. Justyna pisze:

    aaaa i gratuluję ilości odwiedzin , w końcu to tak jakby kogoś gościć :) a goście wracają gdy im dobrze :) gdy atmosfera jest ciepła , gdzie można dobrze zjeść , w tym wypadku strawa duchowo- intelektualna:)

    • Angie pisze:

      Justyno:) Dziękuję za ciepłe słowa. Z tą strawą ” duchowo- intelektualną” to chyba za dużo powiedziane ;))) ale cieszy mnie, że udało mi się stworzyć tu naprawdę fajną, serdeczną atmosferę. Domową, gdzie czasem pojawia się jakieś szlachetne wino i dobre ciastko na stole :>
      Co do tej ” reklamy” : jak się przytacza świetny tekst lub jego fragment czy fragmencik, nietaktem chyba byłoby pominąć Autora i źródło:)
      A praca..wiesz Justyno, u mnie to jest tak trochę ” przypadkiem”. Nie w tym kierunku kształciłam się, a jednak okazuje się, że akurat tu mam predyspozycje.Mogłabym opowiedzieć o każdym ” moim” dzieciaku stamtąd historię, bo każdego krótkie życie jest już jakąś długą i zwykle tragiczną ,opowieścią. Ponieważ moim miejscem pracy jest oddział sądowy, ze zrozumiałych względów nie mówię nigdy o niej publicznie.

  3. Adorator… niby nic takiego, gdy śpiewa, a jednak wprawia w dobry nastrój. Tak niewiele nam trzeba:-)

  4. wg108 pisze:

    Stara to prawda, że nie ma to jak kilka miłych słów na początek dnia. Tak w domu jak i w pracy, Szerokim łukiem omijam tylko tych, którzy wiecznie przychodzą do pracy nabuzowani negatywnymi emocjami. Zastanawiam się jak można tak żyć z mordą wykrzywioną od rana grymasem. Ja bym tak nie potrafił. I tu na blogach też nie ma nic gorszego od frustrata, który wpadnie wieczorem ze swoim napompowanym ego

    • Angie pisze:

      Wg:***
      wiesz co jest najciekawsze? To, że w pracy , wśród tej bandy fałszywców, dużo łatwiej o uśmiech. A skrzywiona buzia w domu, to czasem klasyczny widok. Bo jak się o coś prosi tysiące razy, powtarza, wali do łbów stare prawdy , a oni ciągle swoje, to w końcu się ma ten skrzywiony pyszczek ;)))

  5. Krystiana pisze:

    -bo mój chłopak mnie kocha……pięknie rozpoczynasz dzień;-)))

    • Angie pisze:

      Krysiu:* Wiesz, ten mój chłopczyk tak bełkocze, że chyba tylko trzy osoby rozumieją Go. I tym bardziej cudowne jest to, jak rano na cały głos przy wszystkich wita mnie tą piosenką :)))

  6. @Angie
    „Pomimo tego, że jestem tak asertywnie wylewna, nie pokopało mnie jednak…”
    To jest sztuka! Gratuluję i życzę kariery w mediach…

    • Angie pisze:

      Krzysztofie :))
      Dzięki za miłe słowa; jak tu jednak robić karierę pismem, słowem, gdy nawet zaniedbuję swojego bloga często?
      Poczekajmy, niech przyjdzie słotna jesień i będzie czas ;)))

  7. elatroska pisze:

    Podpisuję sie pod komentarzem Wg 108!I dorzucę pozdrówka:))

  8. wg108 pisze:

    Tak Elu, w zasadzie powinienem napisać, że dobro zawsze powraca. Relacje międzyludzkie są bardzo złożone, ale nic nie zastąpi uśmiechu czy kilku ciepłych zdań na powitanie.

  9. marciento pisze:

    Z pewnością zasłużyłaś na tak piękne słowa. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

  10. goldenbrown pisze:

    Właśnie:) Uśmiech nic nie kosztuje, a jest, jak cudowny wytrych, otwiera nawet serca:) To sposób na nabzdyczone miny i złe humory. Mówię to z własnego doświadczenia:)

    A ta piosenka pasuje do Ciebie, Endzi:))

  11. Cane pisze:

    No tak, to można pracować. ;) Buźka!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s