Znikając w ciemności…

3 Grudnia 2011r.

Autobiografia czyli ja and The Old Devil
Znów siedzimy z Old Devilem w swoich Zamkach ( może być : norach :> )
” Wesołe jest życie staruszka” , lalala, zaniemogliśmy jakoś równocześnie dziś…
Devil powiedział, że następnym razem przyjedzie z balkonikiem/ o balkoniku. Nie wiem czemu mnie to nie dziwi ;)
W 1984 r. poznałam Go. Byłam dziewczynką, dziewuszką, podlotkiem z wysoko upiętym ” kucykiem”,ze swoich rdzawo- miedzianych włosów. Ponieważ byłam niesłychanie zdolna ( ciekawe gdzie podziały się te wielkie zdolności moje? Uciekły z dymem fajek przy dźwiękach Doorsów i Metallici? :> ) , Księżna wraz z Królem Ojcem posłali mnie rok wcześniej do szkoły.
Miałam 14 lat, mnóstwo wstrętnych piegów, koszmarną, granatową ( ale prosto z Francji ! ) sukienkę i do tego…białe trampki, gdy stanęłam w progach jednego z najbardziej renomowanych L.O. we Wrocławiu.
Devil był wówczas ..początkującym Devilem. :> Natychmiast zwróciłam na Niego uwagę i natychmiast powiedziałam sobie:
” never! Uciekaj Angie gdzie pieprz rośnie od Niego! Nawet nie myśl o Nim! Toż to zaraza pierwszej kategorii! Nie na Cię biedna gąsko On patrzy! On łyka te laski metr 70 wzrostu, te takie..no , kobiece. Jest bardzo, bardzo przystojny i tak pięknie gra na gitarze! Złamie sto serc jeszcze, ale nie moje. Mojego nie może złamać. Mam to gdzieś. Nie kocham się w Nim i już! ” ;)))
Ponieważ Angie zawsze, ale to zawsze chodziła swoimi drogami, gdzieś w połowie edukacji w najlepszym ogólniaku w mieście Breslau, pewnego dnia założyła czarną skórę , obcięła swoje rdzawe, gęste włosy,resztę pozostałych na głowie zafarbowała na ostry blond i poszła sobie…
swoją drogą ;)
Czy może być coś piękniejszego niż całe noce w zadymionych pomieszczeniach przy Floydach? Lub Ironach? Czy nawet starych, dobrych Beatlesach? A liceum? Może poczekać! :>
Ewakuowałam się w swój świat. W świat outsiderów, romantyków, buntowników. Tam poznałam swego przyszłego małżonka.
Zapomniałam szybko o Devilu
*
Tak to już jest, że z biegiem dni, miesięcy, lat człowiek albo upada, albo stara się być mądry. Jeśli wybierze to drugie, to stuka się mocno w łeb i postanawia ( mocno! ) być normalnym. Czyli: częściowo pierniczeje. No ale trzeba , w końcu dostosować się do pewnych norm życia w społeczeństwie….
Angie, pewnego dnia, stuknęła się. Pokończyła wszelkie szkoły, zawarła, zrodzony z wielkiej miłości związek małżeński, urodziła troje pięknych dzieci.
Dzieci dojrzały, związek rozpierniczył się i nagle, pewnego dnia Angie przypomniała sobie o Devilu.
” Chyba jest już Old Devilem. Czort z tym, znajdę Go! Ciekawe czy i jak żyje? ”
*
Znalazłam. Pomógł mi w tym internet ;)
*
Co było potem… nie napiszę. The Old Devil nie cierpi ” popularności”. A do internetu wystarczająco zraził się już.
Powiem tylko to , co mogę powiedzieć tutaj: od kilku lat towarzyszy mi. On. Ten Stary Diabeł :))
Spotkaliśmy się po ponad dwudziestu latach inni; dość mocno poturbowani przez Los, po wielu, wielu przejściach. Okazało się, że równocześnie kiedyś chłonęliśmy metalowe dźwięki . Jesteśmy bardzo, bardzo podobni i bardzo..różni.
A On- jest , z jednej strony , tamtym chłopakiem z gitarą, z drugiej kimś zupełnie innym. Wrażliwym, a jednak mocnym mężczyzną. Kocha heavy metal, któremu jest wierny od lat. Sam komponuje i gra.
Nie wiem czy to ważne, ale spod RYB :>
Powierzyliśmy sobie wiele; najwięcej.
Wie o moich wszystkich miłostkach, śmiesznych bardziej i mnie śmiesznych związkach- ja wiem o Jego. Jest moim
Największym Przyjacielem.
Przyjacielem i ………….
Nie lubię, gdy mówi, że jestem ” nieprzeciętna, pociągająca i bardzo atrakcyjna oraz śliczna ”
Ale lubię, gdy mówi, że jestem WITCH.
Jego witch ;)
I że tylko ON MA PRAWO TAK MNIE NAZYWAĆ :)))
****************************************************************************************************
****************************************************************************************************

13 Sierpnia 2012r.

Namalowałam na piasku nad morzem Jego imię .I serce, by Jemu wysłać mms’em. Taka to dziecinna radość. Zawsze robiliśmy sobie takie małe przyjemności.
Wiadomości nie dostarczono. Ani tej, ani żadnej później.
nie ma takiego numeru” …ani nie ma też takiego adresu e-mail.
Żart?- myślałam.
Nie, nie żart.


Dostałam od Jego przyjaciela mapę Cmentarza Osobowickiego i zaznaczone miejsce, gdzie teraz …

Miał 43 lata.
Nie potrafię nic powiedzieć, nawet nie wiem jak mam w ogóle dalej żyć.
Odszedł w nocy, nagle, zanim nastał świt.
Zniknął. W ciemności.

To był Jego ukochany utwór, który uznawał za doskonały.
***********
Nie wiem kiedy wrócę. Wybaczcie i zrozumcie.

Reklamy

12 comments on “Znikając w ciemności…

  1. rudaja pisze:

    jak zawsze zakochana jestem w Twoich tekstach! i w Twoim życiu!

  2. Cane pisze:

    Wiesz kiedy wrócisz, wrócisz kiedy zechcesz, kiedy będziesz tego potrzebować. Buźka! ;-*

  3. even21 pisze:

    Angie, nie da się nic powiedzieć, poza – non omnis moriar, dlatego pielęgnujemy wspomnienia…
    bardzo Ci współczuję!

  4. Jak by co, to czekamy na Twój powrót.

  5. ugoldenbrown pisze:

    Rozumiem, jak Tobą szarpnęło. Miałam podobną sytuację i do tej pory nie mogę uwierzyć, że Tego Człowieka już nie ma.

  6. Marek pisze:

    Cóż można powiedzieć

  7. SMERFETKA pisze:

    Angie, słowa nic nie wyrażą, w takich chwilach są zupełnie puste. Nie tak dawno, spotkało mnie to samo, nie umiem dojśc do siebie. Nie wiem jak żyć i właściwie po co. Straszna pustka… Najgorsze jest to, że sami miusimy się z tym uporać, to wredne, ale życie toczy się dalej.
    Czekamy na Ciebie….

  8. mirka.d pisze:

    Agnieszko, bo ” w życiu piękne są tylko chwile”

  9. escaape pisze:

    Łzy w oczach stają, kiedy się czyta, co piszesz. Strasznie wzruszające.

    • Angie pisze:

      Wzruszające, bo prawdziwe.Do dziś nie mogę uwierzyć. A co przeżywać musi Ktoś, kto z Nim był, kto kochał Go, opiekował się Nim…
      ehhh, Escaape, korzystaj ze swej Młodości ile się da! :)))

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s