* Morze *

W morze spienione, w szumiące morze
gwiazdy spadały i nikły.
Oto ci serce dzisiaj otworzę –
To przypływ, miła, to przypływ!

Nocy tej księżyc poszedł na przełaj
przez srebrne wody Śródziemne,
fala do brzegu szła i ginęła,
jak giną słowa daremne,

fala ginęła, fala wracała,
jak miłość, której nie trzeba,
i obojętna gwiazda spadała
z obojętnego nieba.

Miłość konała, jak na gruźlicę
konają piękni i młodzi,
i w konającej patrzałem lice
z rozpaczą, że już odchodzi.

Mówiłem sercu: “Milcz o miłości,
serce uparte i dumne” –
a miłość rosła we mnie jak kościół,
dokąd wniesiono juz trumnę.

Słowa miłości, słowa rozpaczy
zdławiła noc głuchoniema.
Kochać – to znaczy: dotknąć, zobaczyć,
a ciebie nie ma… nie ma…

Nocy tej przypływ bił o wybrzeże
zagniewanymi falami.
Byliśmy prości, byliśmy szczerzy,
byliśmy smutni i sami.

I słów nie było. I niepojęta
tkliwość złączyła nam dłonie…
Ja nie pamiętam, nie chcę pamiętać,
że miłość była w agonii!

Ach! ona świeci blaskiem wspaniałym
w gwiazd spadającym hymnie!
Gwiazdy – to mało, morze – to mało,
jeżeli miłość jest przy mnie,

bo wtedy mogę ująć w ramiona
świat od miłości mej szerszy
falą wezbraną, falą szaloną
nie napisanych wierszy…

Miła, ja płaczę… Gwiezdny alkohol
ma posmak cierpki i przykry.
Fala powraca szemrząc ci: “Kocham”.
To przypływ, miła, to przypływ.

*

Powtarzam / się/. Powtarzam, bo ten przepiękny wiersz W. Broniewskiego chodzi za mną, od lat  chodzi,chodzi
*
Rzadko bywam, bo właściwie mnie jakby nie ma . Tu mnie nie ma( Chyba jednak jeszcze żyję. Nie- lub- stety ;) )

Mam tyle nowych zdjęć, tyle opowieści i wciąż nie mam kiedy przelać tego tutaj, na ten wirtualny papier .

Czekam już na wyjazd nad morze. Nad nasze morze, nad nasz stary, cudowny Bałtyk. To morze najbardziej kocham ze wszystkich mórz, jakie dane było mi widzieć i o jakich dane było mi słyszeć.
Morze Śródziemne jest też piękne. Piękne i cholernie romantyczne. Doświadczyłam tego  kilka lat temu na Majorce, gdy mogłam kontemplować księżyc wschodzący nad naszą zatoką i odbijający się srebrną  ścieżką syren w czerni nocnych, tajemniczych wód.

Nie rozumiem/ choć tak wiele rozumiem/czemu  Scorpio / mój Drogi M./ woli jeziora i  nie przepada za morzem. Ja też kocham jeziora, ale, ale..
przecież MORZE jest takie..nieokiełzane, takie tajemnicze, takie wciąż nieodgadnione; nawet gdy spokojne, to jednak tętni swą mocą i jest nieprzewidywalne niczym wulkan. Morze jest tajemnicą i wszechwładnym pięknem.

Morze to wiatr, który rozwiewa me włosy  i zabiera mi  oddech; morze to słońce, które pląsa w falach i zaprasza do tańca; morze, to eliksir erotyzmu i ekstaza na gorących wydmach; morze to krzyk grozy i rozpaczy tych, których pochłonęło; morze to świadomość naszej małości i zarazem spokój i nadzieja w blasku zachodzącego słońca.


*
I przede wszystkim dla mnie MORZE to…..

*
Kiedyś….od Kogoś…
…. usłyszałam, że jestem:
La petite fille de la mer

ZOSTAŁO

;)
***

Reklamy

14 comments on “* Morze *

  1. Chyba najważniejsze w tym całym wpisie jest to, co
    Kiedyś….od Kogoś…
    …. usłyszałam, że jestem:
    La petite fille de la me
    :-)))
    Tego się trzymaj i czerp z tego siłę.

  2. Cane pisze:

    Piękna treść, i nie mówię o wierszu. :)
    A ja muszę poczekać do przyszłego roku z wizytą nad nasze morze, chociaż już tak strasznie za nim tęsknię.

  3. Pani Peonia pisze:

    Góry, jeziora, morze – kazde z tych miejsc ma szczególną, niepowtarzalną atmosferę, która w jednych budzi szczególne odczucia w innych tez, ale mniej. Ja na przykład lubie morze w czasie brzydkiej pogody… A nie lubię sie opalać. Ot, pięknie się różnimy!

    • Angie pisze:

      Oj, chyba nie tak bardzo się różnimy; nienawidzę się opalać!! :)) Od wczesnej młodości tak mam; może dlatego, że nie znoszę w dużej dawce słońca, a w upały ledwo żyję- puchnę i męczę się niemiłosiernie. Na Majorce byłam w sierpniu, woda w morzu 28 stopni, nie było nawet jak ochłodzić się!
      Przyrzekłam sobie: never again! Jeśli te ciepłe kraje, to chyba tylko jesienią lub wczesną wiosną.
      Dlatego tak wielbię Bałtyk latem.Nie za ciepły, dla mnie w sam raz. Nie ma to jak chłodna , morska woda.I ta zmienna pogoda, słoneczko i chmury na przemian.Nasze morze ma niepowtarzalny klimat :)

  4. Memoiren pisze:

    cóż Angie… memories…

  5. violamalecka pisze:

    Kocham…
    wodę w każdej postaci,
    czy to ocean, jezioro,
    morze czy krople deszczu…

    Przywołałaś moje
    oceaniczne marzenie Angie.
    Dziękuję :-)

  6. Krystiana pisze:

    jużchyba kazdy tęskni za wyjazdem……))))

  7. wg108 pisze:

    ANGIE!!!!!!!!!!!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO URODZINKOWEGO!!!!!!
    Niechaj szczęście nigdy Cię nie opuszcza, uśmiech wiecznie miej na twarzy,
    i niech spełni się to, o czym marzysz!

  8. rudaja pisze:

    nigdy nie byłam fanką morza, ale po tym opisie chciałabym nad morze pojechać <3!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s