* Zaopiekuj się mną oraz Mr Tadeusz ;) *

Czy można mieć ciągłe wakacje? Chyba można jeśli:
-mieszka się w pewnej odległości od wielkich miast
-są tropikalne upały
-ma się pracę z 200 m. od domu i w 90% skład personelu to skowroneczki w wieku ,średnio, 25 lat
-posiada się dziką radość życia, jakiś niesamowity instynkt przetrwania

– ma się bardzo bujną fantazję

– ma się końskie zdrowie
oraz chyba..
jeśli po prostu
nazywa się Angie :)
*
Nie będę opowiadać Wam o tym jak koleżanka Angie pląsała  boso z Ziomalami na leśnej polanie podczas wielkiego grillowania ; zdjęcia z ww imprezy są zastrzeżone i absolutnie nie nadają się do publikacji ( nigdzie! ) ;)
Nie będę również opowiadać o emocjach związanych z kibicowaniem różnym drużynom i o tym jak piłka zdominowała nasze tutaj ziomalowe życie. Wszystko działo się tak szybko, pęd, aby zdążyć na mecz, ehhh…. czemu już po ME?
Nie będę opowiadać o tym jak nowocześnie i rewelacyjnie wygląda nasze wrocławskie lotnisko , gdzie niedawno witaliśmy Pierworodnego, który powrócił ze swych angielskich, uczelnianych,  wojaży. Nie będę też pisać o tym jak świetnie Młody Lew zakończył pierwszy rok studiów, a Mała Wiedźma miała najwyższą średnią na zakończenie roku; ani jak podczas jednej z ostatnich burz zalało Bratu całe mieszkanie i całą noc wylewaliśmy wiadrami wodę stamtąd, ani o tym, jak to pięknie było chodzić przez dwa tygodnie do pracy z uśmiechem na ustach bo nie ma szefowej

*

Tak czy inaczej— SIĘ KRĘCI,  a dziatki me wsie znów w domu! :))))
Za Pierworodnym znów zjechały do mnie kobiety z różnych stron świata; niestety nie synowa, która grzecznie powróciła z Anglii do swego domu we Florencji. Synuś POINFORMOWAŁ mnie, że ma zamiar przyjechać do nas KILKANAŚCIE osób z Anglii, Niemiec, Włoch oraz Kanady. Cholera, nawet z moim wigorem nie dałabym chyba rady sama obsłużyć takiej ilości gości; ostrzegłam Pierworodnego, że jeśli faktycznie zjadą ,to będą se spać w swych namiotach i se sami gotować, albowiem ja – tak się składa dziwnie- PRACUJĘ ,do licha! ( no i czasem pląsam na leśnych polanach :> )

*
Przyjechały do nas w końcu z Niemiec dwie urocze Kanadyjki. Ponieważ to pokolenie jest bardzo medialne (prostackie określenie, ale nie znajduję teraz innego; twarze moich latorośli i ich przyjaciół znane są szerokiej publiczności np na fejsie ) ,przy pełnej aprobacie moich młodych przyjaciół wrzucę tu wspomnienia naszych imprez:

CARLEIGH and  ELISE

Należało również zapoznać dziewczęta z polską kulturą.
Girls, this is ” Pan Tadeusz”, a po angielsku..no, no ” Mister Tadeusz” , przecież! ;)))

Day after okazało się, że Elise ma urodziny. Zbiegło się to meczem finałowym ME. Imieninowy Pierworodnego ( oraz jednocześnie Urodzinowy Elise ) tort i
szampan za hiszpańskie gole!

*
Upały, burze, praca, ciągłe gotowanie, DOM, imprezy, ziomale, zagraniczniacy. Lubię to tempo, choć czasem zastanawiam się, czy jeszcze żyję ;)
Wytchnienie..?

Tak, nabrałam oddechu, gdy leżałam nocą na swym ulubionym, wielkim leżaku ,patrząc na gwiazdy i słuchając płyt M.
M. włączył największe przeboje radiowej Trójki ( Skorpiony wiedzą, co dobre:> )
Patrzyłam na lipcowe , rozgwieżdżone niebo i wydawało mi się, że nagle cofnął się czas, że życie zatoczyło dziwny krąg. Miałam znów naście lat, nie czułam ani zmęczenia, ani tych różnych swoich niedomagań. Przypomniały mi się lata osiemdziesiąte, nocne wyprawy z Paczką do lasu, mój koszmarny, trzeszczący radiomagnetofon , w którym bez przerwy siadały baterie.

I MUZYKA . TA muzyka. Ta sama.

Piękna.

*
Czas, czas…a jednak

i prawie kochasz mnie i jesteś obok,

 już nienawidzę Cię tak

kolorowo

zaopiekuj się mną,

nawet , gdy nie będę chciał,

 zaopiekuj się mną

mocno tak
*

Mogłabym tak trwać ,trwać,  słuchać …ciągle wszystko bez zmian.
Mój Drogi Old Devil często powtarza:

Angie,

CZAS JEST NAJPROSTSZĄ RZECZĄ.

*

Zastanawiam się…

***

Reklamy

18 comments on “* Zaopiekuj się mną oraz Mr Tadeusz ;) *

  1. A już zaczęły pojawiać się pytania „A co się dzieje z Angie?”. Teraz już wszystko jasne: hasała boso z nimfami po leśnej polance.

  2. Justyna pisze:

    Do takiego domu zawsze się wraca , nawet jak już ma się swój
    i jak to pisał Poeta Adam M.
    „Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie. Święty i czysty jak pierwsze kochanie,. Nie zaburzony błędów przypomnieniem,. Nie podkopany nadziei złudzeniem …”
    Też wracam do ogrodu mojej Babci, niestety już tylko pamięcią.

    • Angie pisze:

      Ja wracam kilka razy w roku do ogrodu mego dzieciństwa, do mojego Rodzinnego Domu we Wrocławiu.I ten DOM jest chyba JEDYNYM miejscem na świecie (poza moim własnym domem) gdzie mogę i lubię ..nocować :)
      Cieszę się, że ten mój obecny dom jest czymś podobnym dla moich dzieci.
      Przystanią.

  3. Elatroska pisze:

    Angie dupeczko ty jestes wulkanem pozytywnej energi.Nie dziwi tez ze potrafisz bawić się dobrze z ludżmi o rozpiętej róznicy wiekowej.Jesteś optymistką całą gębą!POZDROWECZKA-))piszę z komórki bo burza spowodowała ze komputer szlak trafił-(

    • Angie pisze:

      Ela, kochana moja:***
      Powiem Ci, że często czuję nawet lepiej w towarzystwie tych MŁODYCH niż pierników w moim wieku ;)
      A w ogóle to chyba nie powinnam prowadzić bloga, bo strasznie teraz zaniedbuję wszystkich tutaj, a to bardzo nieładnie przecież! Zaraz mam remont pokoju mojej córki i chyba znów kilka dobrych dni nie będzie mnie…
      Całuję Cię Elu mooocno!

  4. wg108 pisze:

    Piękne to rozgwieżdżone niebo

    • Angie pisze:

      Wg:***
      Piękne to niebo.Często takie widuję u nas i wygląda zza tych drzew niemal identycznie ;)
      Szczepciu,czuję, że chyba nie kochasz mnie jak dawniej / szloch/
      ;)))

      • wg108 pisze:

        A myślisz, że mnie jest łatwo? Na całe dnie gdzieś znikasz, z innymi się spotykasz…. ktoś o słabszych nerwach mógłby tego nie przetrzymać

  5. Krystiana pisze:

    -to miałaś odskocznię od EURO…….))))

  6. Pani Peonia pisze:

    Macie tam miejsce dla żwawej staruszki?

  7. Cane pisze:

    Pięknie uchwycone nocne niebo. Nie rozumiem co też ludzie takiego brzydkiego starają się uchwycić w nocy.
    Z takimi dziewczynami to bym się napił. ;) Statystycznie na weselu w zeszły weekend wypiłem 1,5 takiego Pana Tadeusza, chociaż statystycznie żadna z pań nie wypiła nawet jednego kieliszka. Dobry ten Pan Tadeusz. ;)

  8. Angie pisze:

    Cane, ja robię swoją kochaną Nokią :))) Nocne nie wychodzą, wierz mi, próbowałam nieraz. Znaczy jest ciemność. Ciemność widzę ;)))
    Wychodzą za to fajnie inne, muszę wrzucić tu koniecznie kilka sztuk niedługo.

  9. sitelola pisze:

    Z muzyką trafione. Piekielnie lubiłam ten kawałek.
    I kilka innych polskich utworów z tego samego okresu. Ehhhh…Co to były za czasy ! Se ne wrati… ;-(

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s