* Powrót do normalności? ;) *

Zanim skończę opowiadać swe historyjki z lat osiemdziesiątych, podzielę się z Wami swoją dzisiejszą refleksją ( refleksjami? ) .
10 lat temu bałam się panicznie, że internet i ogólnie virtual world tak zdominuje życie, że przez to faktycznie zaraz albo skończy się ten chory nasz

realny (i w sumie pół- wymyślony , zbudowany)  świat, albo dziś będziemy jak na filmach s-f , przemieszczać się wyłącznie jakimiś samochodo- samolotami , pomiędzy potężnymi wieżowcami wielkich miast.
Początek lat dziewięćdziesiątych przyniósł mi Syna i ..wiele obaw. Wojna w Iraku, przyszłość Świata. Bałam się. On był taki maleńki jeszcze…
Potem nagle wszystkie lęki uciekły, gdy pojawił we mnie mój Młody Lewek. Moje Kochanie, mój drugi syn. Oczywiście kretynem jest ten, kto myśli, że mogę kochać bardziej Młodego Lwa niż Pierworodnego lub odwrotnie; MATKI chyba zwykle kochają jednakowo swe dzieci.
Napisałam o Nim ” MOJE KOCHANIE”, bo On jest, choć zodiakalnym Lwem, jest tak bardzo /emocjonalnie/ podobny do mnie. I wiele , w przeciwieństwie do Pierworodnego, trochę kosztuje Go, by spaść na cztery łapy…
*
Końcówka lat dziewięćdziesiątych i początek nowego wieku znów mnie przeraziły. Moje dziesięcioletnie / kilkuletnie dzieci zachłysnęły się virtual world . Oczywiście  moi chłopcy dostali na Komunię kompa i oczywiście natychmiast ich Wujek/ mój rodzony Big Brother/ zainstalował im net..
Byłam wściekła. Całe godziny grali w jakieś wirtualne wojenne gry z dzieciakami z całego świata. Byłam zła i upierdliwa jak osa; nie akceptowałam czegoś takiego jak W OGÓLE internet.
Ale moi synowie wciąż odnosili sukcesy na polu , nazwijmy to: edukacyjno- naukowym.Nie wychodzili raczej z domu; uczyli się doskonale. Nie mogłam Im NIC zarzucić.
– Mama,my nie z tych dresowych lub skiniastych debili albo tych co wiesz….no wykorzystują net do swoich zagrywek…NET NIE MUSI BYĆ ZAWSZE I Z ZAŁOŻENIA CZYMŚ ZŁYM! Zobacz sama; TEŻ SOBIE GADASZ Z LUDŹMI Z CAŁEGO ŚWIATA dzięki internetowi
– no tak, ale ja to KONTROLUJĘ! ( też pochłonął mnie internet , ale to już całkiem inna historia;))))
– a czemu MY mamy być inni niż Ty?? MY TEŻ KONTROLUJEMY
No dobra. Tym czerwonym paskom na świadectwach wierzę</strong
*
Mimo wszystko: byłam pewna, że lada moment, albo Świat się skończy, albo My będziemy jeździć samochodo- samolotami.
WSZYSCY byli w sieci ; moi synowie, ich koledzy, nauczyciele; kumple z podwórka,ich rodzice , moi znajomi etc

INTERNET zawładnął ŚWIATEM.
*
DZIŚ..
Na początku nowego wieku, po – nastu latach od powicia Pierworodnego, mam CÓRKĘ. Nie będę pisać o Niej, bo ..boje się ;))) Jej. Ma 11, 5 roku, zna net na pamięć, bez trudu wejdzie/ niestety/ na mój blog. Zna doskonale tak komputer jak internet i jego zakamarki .
ALE…………….
ale internet dla Niej to już normalka. To NIE CUDO, KTÓRYM SWEGO CZASU / 10 LAT TEMU/ ZACHWYCALI SIĘ MOI CHŁOPCY i moi znajomi!
Internet to zwykłe narzędzie  pracy, środek komunikowania się z ludźmi; to NIC WIELKIEGO – ot- coś jak telefon czy pralka automatyczna.
*
Jak mnie to cieszy!
Jak mnie cieszy, że
znów CHODZĄ na nad Odrę! Że znów robią ogniska!Że znów skrzykują się, by pobyć razem na basenie lub pubie .Że znów wyprawiają  wycieczki samochodowe i rowerowe!
Że nie kwitną , jak 10 lat temu, wciąż w internecie!
Że ten internet jest już takim czymś..normalnym, POWSZEDNIM.
Bez zachwytu.
Bez
samochodo- samolotów!
;)
PS.
Jasne, jest powiedzenie: „jeśli nie ma Cię na FEJSIE–  nie istniejesz”
Ok, i ja jestem. I na skyp’e, i na msn ,newsweek’u i na kilku innych portalach .Tylko, że aby wszędzie udzielać się, musiałabym chyba zrezygnować z pracy, ogrodu, prowadzenia domu, spotkań z ludźmi etc. Trzeba coś odpuścić  i …

przyznam, że strasznie zaniedbałam moich virtualnych kumpli ! ;)

*

Najczęściej /jeśli w ogóle / , to jestem TUTAJ. Na WordPress’ie.

A czasem , gdy pada deszcz, gdy mogę bez wyrzutów sumienia usiąść przy komputerze, lubię buszować w całej sieci- najczęściej w poszukiwaniu fajnych piosenek, które

gdzieś tam usłyszałam w radio.

Nowe niekoniecznie musi być złe.Trzeba jakoś znaleźć złoty środek.

Lub nauczyć się dostrzegać coś dobrego,. coś naszego w czymś, co na pierwszy rzut oka, wydaje się być nam obce.

Jak w tym utworze..?

a , zresztą posłuchajcie sami. Na pierwszy rzut oka- bezmyślna sieczka trance. A jednak ma jakieś ..uczucie w sobie. Wciąga.

Coś—- jak ten dzisiejszy świat? ;)

Polubiłam TO.

TO chyba NOWE, ale coś mi przypomina . Coś podobnego słyszałam już. Dawno temu?.. kiedyś?   ;)))))))))))))

Reklamy

8 comments on “* Powrót do normalności? ;) *

  1. Cane pisze:

    A ja tam bym chciał samochodo-samolot. ;)
    Buźka!

  2. wg108 pisze:

    Fakt, internet nam spowszedniał ;)

  3. Krystiana pisze:

    -tak jest czymś co nazywamy normalnym urządzeniem,ale nadal jest grożny,to bardzo fajne co piszesz o chłopcach i ich wyprawach…….)))))

    • Angie pisze:

      Dziękuję Krysiu:)
      Nie było to jednak tyle o chłopcach( to już ” stare konie” ) , ile o pokoleniu lat 1995-2000 i dalej. Miałam na myśli to, że teraz, dzięki temu, że internet jest tak powszedni dziś, młodzi żyją …podobnie do mnie sprzed lat: wycieczki, imprezy, lasy, ogniska itd.I to mnie bardzo cieszy :)))

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s