* Ponad Czasem *

Wreszcie ochłodziło się trochę, wreszcie spadł deszcz i przyszła pierwsza, wiosenna burza.
W końcu jest czym oddychać i w końcu można ze spokojnym sumieniem …posiedzieć trochę w domu. I popisać ;)
Czas burz wiosennych, czas, gdy coś przychodzi, coś wraca, coś nie daje spokoju znów.
Emocje- Uczucia- Miłość?
Wiele razy rozważałam, czym jest. Czy w ogóle da się zdefiniować? Chyba jest tak jak powiedziała Krystiana: dla każdego jest czymś innym. Tyle miłości, ilu ludzi .
Jest jednak coś, co ją łączy w próbach zdefiniowania ,pomimo różnego jej postrzegania i czucia.
Szaleństwo. Zgłupienie. Łamanie zasad. Kicz.
Co do tego ostatniego, dawno już podzieliłam kicz na ” kicz potworny” i ” kicz soft lub kontrolowany”. Pewnie dla wielu kicz to kicz i koniec tematu. Ja jednak uważam, że kicz soft jest całkiem fajny; ba! nawet niezbędny do życia.
A w miłości..
Czyż w kochaniu, zakochaniu nie ma zwykle jakiegoś obłędu, jakiegoś niesamowitego kiczu? Dlaczego KOCHAJĄC
kochamy biec za zachodzącym słońcem lub witać wschodzące? Dlaczego kochamy krople deszczu lub błyskawice na ciemnym niebie? Dlaczego wszystko, zwykle nam obojętne (lub wręcz wkurzające nas), staje się nagle cudem? Dlaczego nagle postrzegamy świat w barwach tęczy, kolorowo…kiczowato? Dlaczego wypowiadamy słowa, których w normalnych ( czyt: obojętnych) okolicznościach, w normalnym życiu, często zwykle ze wstydu przed samym sobą, nie wypowiedzielibyśmy raczej? ;)

Nie szukam Raju, bo Raj jest w Nas
Raj jest , gdy patrzę w Twoje oczy
Raj jest myślą, że obudzisz się obok mnie
jest każdą chwilą, gdy myślę o Tobie
i gdy czekam…
Gdy bierzesz moją miłość,
gdy wiem, że jej chcesz
i że mogę ją Tobie dawać
każdego dnia
i każdej nocy……..

Myślałam, czy jest granica uczucia.
Nie ma.
Miłość jest Wszechświatem.

I PRZYJDZIESZ ZAWSZE, GDY CIĘ ZAWOŁAM ……

Miłość nie ma granicy.
Miłość to poczucie szczęścia, że Ten Ktoś istnieje.
Po prostu.

*

Zakochanie…Kochanie…
Apogeum głupoty? Kicz?
spójrzcie sami. Fragmencik mojej książki .
Nie ja,

Życie napisało.

***

– wiesz, zastanawia mnie, dlaczego akurat teraz szukasz mnie…ile minęło już? Rok?
– może rok..myślałem, że dla nas obojga tak będzie lepiej..nie chciałem Cię zostawić ani skrzywdzić
– kłamiesz, jak zwykle. Nie chciałeś, ale zostawiłeś. I..ja zostawiłam.Wiesz jak to bolało?
– wiem..
– dlaczego więc zostawiłeś To??
– naprawdę myślałem, że tak będzie lepiej.
– kochałam Cię. Zawsze.Tylko, tylko Ciebie.
– a inni?
– byłeś w ich oczach..byłeś w każdym z nich.
-hmm..Czy ..czy będziesz pisać do mnie, odpisywać mi na listy, czy będziesz dzwonić jak wyjadę tam…?
– tak. Będę.
-zniszczyłem sobie pół życia. To tak długa historia. Opowiem Ci, jak chcesz( …)
– ostrzegałam Cię, pamiętasz? Nie słuchałeś mnie. Byłeś mądrzejszy. Pan Świata! hahaha, kpina! A teraz, gdy jesteś w szambie, znów potrzebujesz mnie.
– zawsze Cię potrzebowałem…by móc żyć. Ty byłaś moją siłą
– i Ty byłeś moją..pamiętasz te nasze marzenia, te plany? Pamiętasz zaręczyny na starym zamku..? I to, jak biegliśmy łąką do zachodu słońca…?
– pamiętam, choć mój mózg, moja głowa wydaje mi się już całkiem pusta..spalona. Część pamiętam, część zanika..tylko moje serce..ono wołało Ciebie. Co teraz zrobisz..? Będziesz z kimś? Wyjdziesz za mąż?
– może. Przecież MY i tak nie możemy ze sobą żyć. Ani też bez siebie.. Jesteśmy tak strasznie, tak kurewsko do siebie podobni! My , hmm, my może będziemy ze sobą na starość, gdy już nie będziemy mieć na nic sił..gdy nawet nie będzie się chciało chcieć…
Choć..nie, raczej nie.Nie wyjdę za mąż. Poczekam na Ciebie..chyba…
– nie wiesz, jak bardzo Cię kocham. Zawsze kochałem…
– nie płacz! Wszyscy popełniamy błędy..ja też zrobiłam dużo, dużo niewłaściwych rzeczy…powiedz tylko: dlaczego nie ufałeś mi? Dlaczego tak bałeś się? Dlaczego byłeś tak niecierpliwy?
– byłem głupcem , ślepym, żałosnym głupcem..Przyrzeknij, proszę..błagam, przyrzeknij, że będziesz do mnie pisać!
-dobrze..przyrzekam, choć nie wierzę Ci już…Ty nic nie obiecuj..
-obiecam. Przysięgam, że będę starać się być lepszy..lepszym człowiekiem. Bądź przy mnie, proszę..
– byłam zawsze..sercem. Będę i jestem . Czujesz to?
– czuję..Najbardziej czuję, że teraz znów jestem żywy. To znów Ty mi je dałaś..życie.!

***

Czyż TO nie ponadczasowe?
;)

18 comments on “* Ponad Czasem *

  1. Krystiana pisze:

    -pierwsza faza miłości zgoda jest tak jak napisałaś—a potem wszystko inaczej się dla każdego z nas toczy…))))ja też miałam za oknem burzę…

  2. Historia zatoczyła koło, czy raczej życie zapętliło się i pomieszały się wymiary?
    Nigdy nie mów nigdy, a jutro… było już wczoraj.

    • Angie pisze:

      Najgorsze jest to, że z wielką radością często wchodzi się w te same..kłopoty ;) A najgorsze, że nic nie przynosi tyle szczęścia, ile własnie to.
      Nieuleczalne świństwo ;))))

    • Na głupotę jeszcze nie wynaleziono lekarstwa… niestety. Ale cieszmy się i kosztujmy wino:-)

      • Angie pisze:

        Może miłość potrafi to uleczyć? Ale przecież gdy ona pojawia się, to rozum jest zwykle gdzieś w dalekiej podróży ;>
        ;)

  3. ugoldenbrown pisze:

    Jak to jest, że w miłości czesto dajemy się oszukiwac? Wierzymy w słowa i obietnice, choć wiemy, ze to kłamstwa? Moze bardziej chcemy kochać, niż być kochani?

    • Angie pisze:

      Tak..dajemy się oszukiwać, a ” najweselej ” jest, gdy sami również oszukujemy..troszkę ;)
      Mam swoją teorię: kobiety posiadając swą babską intuicję doskonale wiedzą, kiedy są oszukiwane i pozwalają się mamić dopóki, dopóty tego chcą.
      Udają, że nie widzą, że nie słyszą..tak czasem wygodniej.Tylko, że jak już się mszczą, to okrutnie..często ;)))

      • Memoiren pisze:

        czy ktoś mi powie co to intuicja?
        często słyszę to słowo z ust kobiet, ale jakoś nigdy tego nie zasmakowałem…

  4. Ela pisze:

    Mścić się nad kimś kogo się kochało?Kurczę mogłam nawet znienawidzieć ale sie mścić?Miłośc cudem jest albo w to wierzymy albo nie:))
    Ps.Intuicja to jest to czego brakuje mężczyznom:)))))))))))))

    • Angie pisze:

      Elu:*
      Niektóre kobiety mszczą się. Mocno. Ale tylko po to…aby była ” równowaga” w uczynkach, by po prostu móc znów być z tym kimś. Na zasadzie: Ty zrobiłeś coś złego, to i ja zrobię. Wyrównane rachunki.Zaczynamy od nowa ;)
      Najczęściej nie prowadzi to do niczego dobrego; moje małżeństwo tak wyglądało i po wielu, wielu latach w końcu rozpadło się. Tylko, że ktoś musiał stanowczo przeciąć tę nić. Ja :)
      Gorzej jak nie chce się ” przeciąć nici” , jak się w nią tak słodko uwikłało….

  5. mmrr pisze:

    Nie zastanawiam się co w miłości jest kiczem a co nie… ważniejsze jest dla mnie prawdziwe uczucie.

  6. even21 pisze:

    Mmrr, ale czym jest prawdziwe uczucie?
    Spotkałam się z podobnym przypadkiem, o którym pisze Angie… może nie było w nim mściwości, ale wielka namiętność, która jak ogromna fala – zatapiała wszystko. Niosła za sobą to, co dobre i to, co złe… i choć wszyscy dokoła, z zainteresowanymi włącznie, wiedzieli, że związek nie ma szans na przetrwanie, kobieta i mężczyzna brnęli coraz dalej i głębiej… aż jedno z nich definitywnie przecięło tę, symboliczną nić…

    • Angie pisze:

      Tak Even..
      tylko jeśli taki związek nie jest życiem we dwoje na co dzień, jeśli jest czymś tak namiętnym , jak i duchowym, to można brnąć w TYM do końca życia, idealizując niechcący całą miłość ,równocześnie zdając sobie z tego sprawę, że budowanie życia razem nie ma sensu….
      To dosłownie daje życie (siłę, motywację, poczucie szczęścia) -zarazem je odbierając ,w jakimś sensie.
      A rak naprawdę…
      chyba wszystko zależy od tego, co dla kogo jest ważne ;) I wybór drogi…

  7. eulalia87 pisze:

    mój wampir energetyczny też chyba po to tylko mnie ma.. dać pocieszenie i kopa, żeby nabrał rozpędu po wyhamowaniu

  8. wg108 pisze:

    No tak, z wielką radością wielki problem, no bo z tymi wielkimi radościami i smutkami to i problemy muszą być adekwatnie wielkie. Od dawna przeszedłem na wiarę w małe, że małe jest wielkie i cieszę się wyłącznie z małych radości. Dzięki temu cieszę się prawie codziennie.

  9. Cane pisze:

    Za wielkimi radościami chadzają wielkie wiosenne burze, a za największym szczęściem największa tragedia.
    Lepiej cieszyć się wszystkim i nie przesadzać. ;)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s