* Whole lotta love! ;) *

Chyba znów nadszedł czas, by powiedzieć coś WIELKIMI LITERAMI, bo mam dziwne wrażenie, że niektórzy do dziś nie rozumieją pewnych spraw.
Mój blog, TEN blog jest dla wszystkich otwarty. Wbrew pozorom NIE poruszam tu spraw intymnych lub bardzo osobistych; wszystko co znajduje się jest totally light and soft, a tematy, jak widać po ilości i różności odwiedzających mnie, ogólnie znane i nieobce nikomu.
Mówiąc krótko: kto chce wpada i pisze lub tylko sobie czyta.
NIE OCENIAM LUDZI PO ICH WYZNANIU, ORIENTACJI SEKSUALNEJ CZY POLITYCZNEJ. Właściwie to raczej w ogóle NIE OCENIAM- albo lubię, albo są mi zupełnie obojętni. Nienawiść jest mi niemal całkiem obcym uczuciem.
NIE INTERESUJĄ mnie też żadne zaszłości i dawne wojny i wojenki internetowe, szczególnie te, o których nie mam zielonego pojęcia.
Powtarzam : KAŻDY jest mile widzianym moim gościem, dopóki, dopóty nie zaczyna jątrzyć lub- Nie Daj Bóg=- nie obraża moich znajomych stąd lub mnie. W wyżej wymienionej sytuacji kończy się kizianie – mizianie i jestem gotowa użyć jednego lub nawet ciągu nieeleganckich słów. Lub jeśli nie mam ochoty wysilać się, mogę użyć zwykłego, popularnego, sympatycznego wyrazu spierdalaj
Ufff.
Teraz powinnam wziąć w ręce tabliczkę z napisem PEACE i przejść się po sieci. Nie zrobię tego jednak z kilku powodów;
po pierwsze: NIE CHE MI SIĘ
po drugie: dałoby to pewnie skutek przeciwny od zamierzonego, ponieważ , jak mówi mi moja niezawodna intuicja oraz jako taka znajomość świata, są TACY, którzy po prostu uwielbiają kłócić się i walczyć ze sobą. Żyją tymi prowokacjami, wojnami, obozami, zakopywaniem i odkopywaniem toporów wojennych.
po trzecie: w świetle punktu drugiego, punkt pierwszy zyskuje na mocy .
Dziękuję za uwagę ;)))

Reklamy

37 comments on “* Whole lotta love! ;) *

  1. Angie, dzięki za ten wpis … mi też się wydaje że na blogach nie powinno dochodzić do sporów i kłótni (chyba że właściciel strony prowadzi ją właśnie w tym celu….). Co innego konstruktywna krytyka czy wymiana poglądów …
    pozdrawiam ciepło

  2. Cane pisze:

    Jestem „punkiem” drugim. ;)
    Pomiziamy się, możesz nawet przy tym użyć nieeleganckich słów, mnie to nie przeszkadza, nawet jestem przyzwyczajony. ;)

  3. wg108 pisze:

    i dodaj Cane, że nikt tak pięknie nie przeklina przy dzieciach jak ja.
    No bo, tak sobie myślę Angie, ludziom zwyczajnie brakuje seksu. Za mało endorfin, dlatego czasem tak na siebie w wirtualu napadają. A przecież udowodniono, że można nim leczyć wypryski, grzybicę, bezsenność, a całowanie sprawia, że właściwie można nie myć zębów, no ale co ja takie stare konie będę uczył

  4. Mikosz pisze:

    Szanowna Pani Agnieszko.
    Pani raczy żartować i ostro konfabulować w swej notce, by nie powiedzieć mataczyć . Obraża ty samym zdrową tkankę blogowiczów tymi bzdetami które wypisuje Pani na swoim blogu.
    Przypomnę że należała Pani i należy do szemranej organizacji blogowej o nazwie TWA która propaguje hasła faszystowskie, antysemickie ,rasistowskie i pełne obcej kulturowo demagogii dla światłych blogerów.
    Uczestniczyła Pani wraz ze swoją koleżanką srucią w niespotykanej w tej części netu pacyfikacji i wyszydzania merytorycznych notek na opozycyjnych blogach.
    Dlatego też Pani zaproszenie na swój blog jest przepełnione szyderstwem i kpiną z porządnych blogerów.

    • Angie pisze:

      Panie Mikoszu
      Mam wrażenie, że albo Pan ze mnie kpi w żywe oczy, albo Pan tak już przesiąkł nienawiścią do TWA, że zaburzyło całkowicie to jako- taką percepcję świata wirtualnego( jeśli w ogóle Pan takową posiadał)
      Po pierwsze: ja z faszyzmem mam tyle wspólnego , ile powiedzmy, słoń z cienką talią. To samo dotyczy antysemityzmu czy rasizmu. Żeby było jeszcze może weselej: ZAWSZE i od zawsze sympatyzowałam ze „środowiskami lewicującymi” , czego nie ukrywam i nie ukrywałam. Nie ukrywam i nie ukrywałam tez swej niechęci do Kościoła Katolickiego jako instytucji przede wszystkim. Może nie tak radykalnie jak Pan, ale często mogę zgodzić się z pańskimi opiniami w ww sprawie( pamiętam jak kiedyś wypowiadał się Pan u Katona; z pewnością nikt nie pamięta już tego, ale od razu zwróciłam uwagę na to, że Panowie toczą wartką dyskusję „łeb w łeb” )
      Po drugie: nie znam nikogo o nicku ” srucia”; domyślam się, że Pan nazywa tak moją Przyjaciółkę Charmee. Od razu powiem,że nie akceptuję tej nazwy i proszę przy mnie nie używać sobie w ten sposób na Niej.
      Publiczne stwierdzenie, że ” uczestniczyłam ze swoją koleżanką srucią w niespotykanej w tej części netu pacyfikacji i wyszydzania merytorycznych notek na opozycyjnych blogach” zakrawa o co najmniej zespół urojeniowy autora ww słów. Wyszydzanie?? Pacyfikacja?? Mój Boże….
      Ja mam zbyt dużo fajnych znajomych tutaj -też spoza TWA, aby bawić się w jakieś poniżające moją godność rzeczy! Kolokwialnie tak mówiąc: mam to w dupie :)
      Zmartwię Pana, ale jest Pan też marnym obserwatorem. Nigdy nie podpisałam się ani jednym słowem pod niezgodnymi z moimi przekonaniami słowami Katona.Mało tego: słowo ” wszechpolacy” i ” skrajna prawica” wywołują u mnie obrzydzenie. Przypomnę, że już 2 lata temu mówiłam, że nie zgadzam się w 3/4 z Katonem, co NIE PRZESZKADZA mi lubić GO oraz doceniać Go jako świetnie władającego piórem. Zauważę przy okazji, że Katon w przeciwieństwie do Pana ma jednak KLASĘ, ponieważ NIGDY nie użył publicznie wulgarnych słów w stosunku do kobiet, które, powiedzmy, nie lubią Go.
      Może ( więc) jednak całe Pańskie stanowisko ws TWA jest wynikiem jakichś Pańskich osobistych porachunków z kimś z TWA? Wie Pan..nawet nie chcę tego wiedzieć. Wydaje mi się, że zwyczajnie Pan chyba zazdrości tego TWA, że tworzą je ludzie tak inni, tak różni; ludzie, którzy nie wchodzą z butami sobie w życie, który po prostu lubią czasem sobie wieczorem pogadać…?

      Powtórzę: mam swój blog, TEN blog. Miejsce ciepłe i przyjemne, gdzie przychodzi wiele, wiele osób często w ogóle nie związanych z TWA.
      NIE ROZMAWIAMY tu ani o polityce, ani o Kościele, ani o żadnych wirtualnych , chorych wojnach.
      I proszę zrozumieć, a jeśli to niemożliwe, to przynajmniej USZANOWAĆ to.
      PS
      Żeby było jasne: nie wiem gdzie i kiedy zasugerowałam, że marzę o Pańskiej wizycie tutaj. Tu przychodzą osoby ciepłe i serdeczne. Mimo wszystko , jako osoba dobrze wychowana, dziękuję za wizytę.

  5. even21 pisze:

    Ho, ho…!!! Coś/ktoś nieźle stanął Ci, Angie, na odcisk…;)

  6. @Angie
    Cos sie dzieje w blogowisku! Szarpia sie! [jak w polityce]
    Dla mnie to ciekawe obserwacje zycia spolecznego –
    Serdecznie pozdrawiam Angie i TWA…

  7. violamalecka pisze:

    Po przeczytaniu przyszła
    mi myśl taka przez wieszcza
    J. Brzechwę w wierszu zawarta:

    „A kapusta rzecze smutnie.
    – Moi drodzy, po co kłótnie,
    po co wasze spory głupie –
    wnet i tak zginiemy w zupie.
    – A to feler jęknął seler…”

    Są tacy, którzy bez intryg
    nie potrafią żyć,
    mówią, że wtedy
    ” coś się wreszcie dzieje”
    a tak naprawdę nie dzieje się
    nic… dobrego.

    Pozdrawiam Cię Angie serdecznie!!!

  8. filemonka pisze:

    Wg, jakoś tak lekko złagodniał… przez przypadek nałapał endorfin? ;)

  9. dabjlu pisze:

    Ja to najzwyczajniej w świecie sie nie znam i znać sie na walkach wszelakich nie chcę, ale pan Mikosz zachowuje się niegrzecznie skacząc po blogach wywołuje zatargi i spięcia. Nie usłyszałam jeszcze od tego Pana żadnej aprobaty, słów zadowolenia czy zwyczajnej empatii. Widzę wyrażnie działanie typu „jesli coś jest fajnego przemilcze, jeśli mi się nie podoba wyleję żółć” .
    Nie mam pojęcia czy słowa które padły w poście Agi w jakikolwiek sposób dotyczą mnie, bo nic co się dzieje nie dzieje się ze względu na mnie.Nie jestem pępkiem świata. Ktoś ma wyobrażnie więc przelewa myśli na papier. Zdrowy dystans i świadomość to bardzo przydatne rzeczowniki.
    Chciałam coś wyrazić, wyraziłam, nie będę do tego wracać, bo to już było.Zapewne większość, które czytały poprzedni mój komentarz, wie co chciałam poprzez ten wpis powiedzieć.Mam tylko nadzieję, iż nie obraziłam nikogo wrzucając ten komentarz tu zamiast na osobistego maila.
    A dla Pana Mikosza mam taki ładny cytat jednego z moich ulubieńców:
    „Ktokolwiek bierze na siebie ryzyko bycia sędzią Prawdy i Wiedzy, staje się pośmiewiskiem bogów. Albert Einstein
    Ps. Na jakikolwiek zarzuty z Pańskiej strony nie odpowiem, bo od jakiegoś czasu często „macham ręką” i ignoruje niegrzeczną fantazję internautów ;p

    • Angie pisze:

      Dablju, sprawa jest prosta: jeśli ktokolwiek będzie wzniecał spory, robił mi jakieś ” dymy” tutaj itd, zostanie usunięty.
      Wiesz, najsmutniejsze jest to, że są tacy, którzy nie mogą żyć bez awantur. Takich omijam i chcę aby omijali mnie/ NAS.
      Teraz lepiej skupić się na tym plakacie i haśle ! :))))
      A ja może wreszcie dziś pokażę Wam ten piękny zamek ;)

      • dabjlu pisze:

        0 widzisz droga Angie..i w ten oto sposób powstała nowa organizacja o nazwie NAS ;) Jesli ktoś chciałby sie podłączy, z przyjemnością rozpatrzymy kandydaturę ;)

  10. even21 pisze:

    Powiem szczerze, że zaniepokoił mnie Twój wpis, Angie…
    Pisałam przez kilka miesięcy bloga na portalu, z którego zrezygnowałam.
    I nie tylko dlatego, że dla idei – ludzie skakali sobie do oczu… miarka się przebrała, kiedy zaczęły się manipulacje i naciski na mnie poprzez prywatną pocztę… po prostu nie cierpię, kiedy mi ktoś mówi, co mam pisać, a co nie, kogo komentarze tolerować, a czyje nie…itd. Życie bez tego dostarcza wielu problemów, więc przesadą byłoby tracić nerwy w wirtualnym świecie…
    „Mój jest ten kawałek podłogi” w sieci i jak się komuś nie podoba, to jego sprawa… a że piszę dla rozrywki, dla odpoczynku, z wewnętrznej potrzeby (motywacja właściwie bez większego znaczenia), chcę się dobrze bawić, zrelaksować po ciężkim dniu, odpocząć… taką możliwość dał mi wordpress… znalazłam to, co mi odpowiada.
    Komentarze pod moimi wpisami są serdeczne, sympatyczne, miłe, czasem zabawne i niech tak zostanie. Można dyskutować i spierać się na argumenty, ale mając odmienne zdanie, wcale nie musimy się opluwać czy ubliżać…

    • dabjlu pisze:

      Even, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości ;)
      Przecież nikt nikogo nie zmusza do wypowiedzi czy komentarzy, ale to co piszę na własnym blogu jest moim spojrzeniem na jakiś temat. Może i nie wszystkim odpowiada, ale wcale mi na tym nie zależy, aby wszystkim dogodzić, raczej wywoływać uśmiech:) bo „chodzi jednak o to aby nie wpaść w błoto..a zwłaszcza aby nie uwalić płaszcza” ;)

    • Angie pisze:

      Even:*
      Niestety pewni ludzie nie potrafią funkcjonować bez ” narobienia smrodu” , chyba w myśl swej zasady, że ” za spokojnie być nie może”
      Sposób jest jeden: blokować takiego gada, nie wpuszczać na swój blog i tyle :)
      I robić swoje tzn pisać i rozmawiać z tymi, którzy są tego warci.
      :)

  11. urden pisze:

    Tak szukam i szukam po necie ale jedyne co znajduję o TWA to: „Trans World Airlines”, „ludność pigmejska zamieszkująca tereny środkowej Afryki”, „preparaty do usuwania graffiti”, „Triathlon Western Australia”, „Tibetan Women’s Association” :). Dalej nie chce mi się szukać :(. Mógłby mnie ktoś oświecić o czym mowa?

  12. charmee00 pisze:

    Jako jeden z równoległych Prezesów TWA chętnie odpowiem na wszelkie pytania, ale potem. Angie, fajnie to ujęłaś :)

  13. Miło, że bywalcy z Towarzystwaprzyjaznego inaczej zaszczycają wizytami i zostawiają swe wyważone i kulturalne opinie.
    A tak w ogóle zastanawia mnie prowadzenie bloga i znajdowanie jedynej motywacji do pisania w krytyce określonych osób. Jakże smutna i nudna musi być codzienność takich blogerów, że żywią się tekstami innych.

  14. Aha… podoba mi się zastosowanie dla słowa SPIERDALAJ:-)

  15. Mikosz pisze:

    Ponieważ wczoraj sam najważniejszy w TWA Prezes Katon upoważnił mnie do opublikowania tekstu, który zablokowałam, wrzucam go tutaj.
    Nie komentuję tego. Przestało mnie to bawić. Jednak jak ktoś chce, WŁALA….

    Szanowna Pani Angie
    Bardzo rozczarował mnie Pani komentarz do mojego wpisu powyżej. Żywiłem szczerą nadzieję że Pani notka była rozpaczliwą próbą odcięcia się od TWA oraz odrzuceniem ich konfrontacyjnej retoryki. Byłem przekonany że w przededniu świat Św. Ambroży – patron netu tchnął w Pani ducha wiare że można wyjść z zaklętego kręgu nienawiści ,populizmu i demagogi. Widzę że ma Pani prawdziwych oddanych przyjaciół spoza TWA, którzy życzliwymi i mądrymi komentarzami budują Pani ontologię o necie, wspólnego wspierania się , a byc może prawdziwej przyjaźni – tak obcej w otoczeniu TWA. Sam byłbym gotów wybaczyć wszelkie Pani animozje i inwektywy w stosunku do mojej skromnej osoby oraz moich przyjaciół. Lecz warunkuję to bezwarunkowym opuszczeniem TWA . Jak sama Pani opisała wszelkie nacionalistyczne hasła które głosi TWA są dla Pani obce ideowo. Fałszywa przyjaźń pseudointelektualistów z TWA, poparta kpiarskimi,uszczypliwymi uwagami poza Pani plecami ,skłania do głębokiego zastanowienia się nad grzęźnięciu w bagnie tej koterii.
    Wiem że czytając te słowa ,pierwszą Pani myślą będzie potępienie mnie w czambuł ,że Pani lojalność będzie kazała odrzucić wszystko co napisałem. Żywię jednak głęboką nadzieję że prędzej czy później przetnie Pani ta toksyczną pępowinęTWA ,która zatruwa Pani wrażliwą osobowość .
    Widzę że ma Pani licznych prawdziwych przyjaciół spoza TWA którzy nie oczekują od Pani akceptacji andronów jak to bywa w TWA.
    Niech Pani tego nie zmarnuje.
    Ja sam byłbym skłonny częsciej pojawiać się u Pani ponieważ wiem że nigdy nie byłem dla Pani tak do końca obojętny.

    Z poważaniem
    Mikosz

  16. Mikosz pisze:

    Jest mi niezwykle przykro że wielebnemu Caddicusowi ,mentorowi TWA puszczają nerwy w tak prymitywny sposób. Jeszcze jeden kamyk do ogródka Angie ….

  17. Krystiana pisze:

    Angie szkoda słów i klkania na odpowiedzi…..miłej niedzieli..)))))

  18. Cane pisze:

    Śnieg pada (trzy kropki) ;)

  19. Memoiren pisze:

    TWA?
    Pierwsze co mi przyszło do głowy to Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.
    :)

  20. Angie pisze:

    „Fucking” jest uroczym, wielofunkcyjnym wyrazem.
    I’ve been fucking missing You, my Lord! :P
    :))))))

    • Memoiren pisze:

      Na Wiedźmy to jednak nie ma rady… i skorpion się podda…
      Rozwaliłaś mnie Angie tym stwierdzeniem

      I tym optymistycznym przekazem naładowałaś mnie pozytywną energią na następny dzień. Dobranoc :*

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s