* Złoto, kopalnia i legenda*

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

…………………

Ostatni weekend spędziliśmy w górach i Kotlinie Kłodzkiej. Pierwszym punktem wyprawy był Złoty Stok, który słynie z kopalni złota, o tej samej nazwie.
Pierwszy zapis o prowadzonych tu robotach górniczych pochodzi z 1273 r.
Nie będę opisywać dziejów kopalni; ciekawym historii Złotego Stoku proponuję poniższy opis
http://kopalniazlota.pl/index.php/article/articles/20

Jako -według mnie- bardzo ciekawe, wspomnę tylko, że złotostockie złoto w dość znaczącej części wiąże się z historią świata.
Głównymi udziałowcami była rodzina Fugerrów .Złoto stąd pośrednio posłużyło sfinansowaniu wyprawy Krzysztofa Kolumba (Fuggerowie wspierali swym złotem królową Izabelę)
Sławę kopalniom złotostockim przyniósł pierwszy na świecie odstrzał skał przy pomocy czarnego prochu strzelniczego (1612 r.)
Kopalnia pochłonęła wiele istnień ludzkich i była miejscem wielu katastrof górniczych. Jedną z największych było zawalenie się głównego szybu w sztolni „Złoty Osioł”, głębokiego na 72 m. Zginęło wtedy 59 górników. Zawał nigdy nie został usunięty i nigdy też nie odnaleziono szczątków ofiar. Tragedia „Złotego Osła” była początkiem złej passy, która doprowadziła do wycofania się spółki Fuggerów z dalszych inwestycji w Złotym Stoku. Wrogie nastroje społeczne i żądza zemsty ludu za śmierć górników, zmusiły rodzinę Fuggerów do opuszczenia Złotego stoku na zawsze.
Pomimo tego kopalnia przechodząc z rąk do rąk, funkcjonowała przez wieki; zamknięto ją w latach 60ych ub.wieku.
W 1996 roku część korytarzy udostępniono do zwiedzania.

*

LEGENDA O GERTRUDZIE

Z nazwą sztolni wiąże się legenda. Dawno temu w kopalni złota nastąpił potężny zawał, pod którym zginęło 4 górników. W ówczesnych czasach o podjęciu akcji ratowniczej decydował właściciel kopalni. Ten jednak stwierdził, że nie zależy mu zupełnie na udrażnianiu tej części kopalni, ponieważ miejsce to należało już do wyeksploatowanych. Wtedy to Gertruda żona jednego z zasypanych górników, postanowiła sama dotrzeć do miejsca katastrofy i uratować swojego ukochanego męża. Z pochodnią pogrążyła się w kopalnianych labiryntach. Mijały dni, ale Gertruda nie wychodziła… Prawdopodobnie zabłądziła w chodnikach Złotostockiej Kopalni i została tam już na zawsze. Fakt ten odnotowano nawet w kronikach miejskich. Później górnicy często opowiadali, że gdy któryś z nich zabłądził, w kopalni słychać było dziwne odgłosy kroków. Zbłąkany górnik biegł w stronę odgłosów, które ostatecznie doprowadzały go do wyjścia. Nigdy jednak nikomu nie udało się zobaczyć tajemniczej osoby, wyprowadzającej górników. Mówiono wtedy, że to dobry duch Gertrudy przyszedł z pomocą i uratował górnika….

*
Koleżanka Angie jak górnik -po podróży łodzią po podziemnej rzece ;)

*

Prawdziwy CUD- podziemny wodospad

Podobno jedyny na teranie kraju. Jakość zdjęcia jest ..jaka jest;)
cieszę się, że w tych ciemnościach i tak udało się coś uchwycić telefonem :)

*
I coś dla
AMATORÓW ….
złota :)

***
Następnym razem zaproszę Was do bajecznego zamku Królewny Marianny Orańskiej :)

Reklamy

25 comments on “* Złoto, kopalnia i legenda*

  1. wg108 pisze:

    Co prawda ostatniego zdjęcie jakoś nie widzę, ale podoba mi się ta relacja z wycieczki. Kilka razy miałem tę kopalnię na celowniku, ale jest tyle wspaniałych miejsc do zwiedzania w Polsce, że zawsze trzeba z czegoś zrezygnować.

  2. dabjlu pisze:

    świetna wyprawka. ja też chcę tam trochę pobłądzić;)
    Oj, dawno nie byłam pod ziemią polski. Ostatnio na plenerze foto w sztolniach hitlera w Górach Sowich, kilka kilogramów temu;)

  3. Cosik ze zdjęciami jest nie teges. Tak jakby niektóre były usunięte.

  4. mmrr pisze:

    Fajna atrakcja i fajnie spędzony czas… zazdraszczam :))))

  5. ja tam wole zwiedzać na powierzchni, toteż szczęście, ze komuś przychodzi opisać do co w ziemi.

    angie? znalazłaś samorodek? tylko chociaż, nie rób sobie koronek złotych, to już pase nawet u ruskich notabene moich bliskich somsiadóch ;)

    ps. nie lajknę, bo już nie należę do bigbradera wordpressa a inszym nie dają ;)))))

    * Lubię to!!! <- o, może być?

  6. Cane pisze:

    Podziemny wodospad to bym zobaczył. Ale po kopalniach to się już nachodziłem. ;)

  7. dabjlu pisze:

    aach wodospad..poranny prysznic pod kroplami sunącej wartko, między skałami zimnej wody, które napotkane na „przeszkodę” jaką niewątpliwie chciałabym się stać, opływają nierównomiernie wyciągnięte do nieba skrzydła mych rąk…
    się rozmarzyłam:)

    • Angie pisze:

      Dablju :)
      wiesz jak trudno jest zrobić zdjęcie pod ziemią? Hahaha! Zerkałam też na zdjęcia tego wodospadu w necie i niewiele odbiegają ” widocznością” od tego. To zrobił mój brat jakimś swoim wypas telefonem; faktycznie ten jego tel.robi dobre zdjęcia, zbliża, oddala , przed wszystkim zachowuje dobrą ostrość itd
      Wodospad ten jest delikatnie podświetlony, inaczej w ogóle nic nie byłoby widać, tylko słychać szum wody. A światełka tak sprytnie padają tam , że tworzą się różne kolory, prawie jak tęczy. To sprawka tych wszystkich pierwiastków i minerałów w skałach ;)

      • dabjlu pisze:

        wiem, Angie wiem..usilnie próbowałam przemycić aparat w czasie spływu podwodnego w trakcie wycieczki w głąb ziemi, gdzieś na południu Irlandii. Zdjęcia stamtąd są zupełnie podobne do niczego;)

  8. witaminkaa pisze:

    Bardzo miło wspominam to miejsce, jeszcze synka nie było w planach… byłam tam z jego tatusiem na weekend:))

  9. noms. wreszcie lajknęłam jak się należy :))))

    i…

    czekam na zdjęcie, że będziesz wreszcie patrzała prosto w ptaszka aparatu a nie gdzieśtam w niebo czy pod nogi
    :P :)))

  10. degwiazdka pisze:

    Ja byłam w kopalni miedzi – czynnej, nie w muzeum, w czasie normalnej dniówki roboczej,ubarana jak górnik łącznie z aparatem ucieczkowym i innym oprzyrządowaniem, którego nie mogłam unieść..Przyżycie na długo pozostaje w pamięci.

  11. charmee00 pisze:

    Agie, w tym kasku wyglądasz zarąbiaście :)))

  12. Angie, to kask chyba pod kolor oczu dobrała:-)

  13. violamalecka pisze:

    Spodobała mi się opowieść o dzielnej
    żonie górnika…
    Nigdy nie byłam w żadnej kopalni,
    chyba ze mnie totalny POWIERZCHNIOWIEC ;-)

  14. Angie pisze:

    Nie nabijajcie się z koleżanki :>
    ;))))))
    Najpierw idzie nos, potem Angie; ot fajne zdjęcie
    Viola :*
    Kiedyś i ja poszłabym szukać…dziś po pierwsze nie mam kogo, po drugie jakoś zapał spadł z wiekiem ;)

  15. Angie pisze:

    Ila , już tak nie gadaj, tylko lepiej wyślij mi to zdjecie :>
    Po tym jak widzę siebie rano w piżamce( nienawidzę piżam!! ) w lustrze w przedpokoju, to już nic mnie nie wystraszy, bez obaw :)))
    spadam teraz sprzątać

  16. sitelola pisze:

    Ten podziemny „prysznic” nawet w tych warunkach wygląda pociągająco… dyby jeszcze woda była ciepła :-) …

  17. Nikt się nie nabija ino stwierdza fakt autentyczny:-)

  18. even21 pisze:

    Angie, byłam tam w ubiegłym roku! Świetne miejsce!
    A powiedz czy przypadkiem, krążąc po sztolniach, trafiłaś do Muzeum Przestróg, Uwag i Apeli? Nawet nie wiedziałam, że istnieje takie w Polsce… natomiast zbiory – bardzo oryginalne! Polecam!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s