* Sprawy ważne i poważne ;) *

Ponieważ emocje związane z konkursem opadły, a życie- szczególnie blogi- próżni nie lubi, czas coś napisać.
Za zgodą mojego sztabu wyborczego miałam wkleić tu jego zdjęcie. Zdjęcie Sztabu tzn moich Doradców i Szefów Kampanii Naziemnej- Adama i Ziomala (ze mną) . Niestety zdjęcie gdzieś uciekło z mojego komputera i jest na kompie mojego Big Brothera, a tam za licho nie chcę mi się iść i grzebać w przepastnych lochach Jego archiwów. Może kiedyś Wam Ich przedstawię; na razie wspomnę tylko, że zdjęcie to było zrobione 3 lata temu na Balu Przebierańców i uważam, że
po pierwsze : sztab nie musiał przebierać się wcale, gdyż stroje zakupione na bal tylko nieznacznie podkreśliły styl i urodę moich Przyjaciół :>
po drugie : sztab (i nawet ja! ) niewiele zmienił się w ciągu tych 36 miesięcy; można więc śmiało w takiej postaci Ich zaprezentować.
*
Kolega Adam zasugerował mi, że aby wygrać w konkursie muszę wreszcie napisać coś ciekawego . Domyślam się, że miał na myśli siebie ..tak, chce być bohaterem moich różnych opowieści. Z przyjemnością spełniłabym Jego ukryte marzenie; jest tylko jedno ale :
potwornie boję się Adama! Adam jest wszędzie. Gdy wchodzę do internetu, pierwsze co widzę ,to Adam. Opanował całą sieć i nigdzie nie mogę czuć się bezpieczna. A że jest specem od pc i rzeczy wirtualnych, Jego macki sięgają w najskrytsze zakamarki virtual world.
I żeby na sieci skończyło się! Wychodzę z domu, maszeruję wesoło do sklepu ,np po piwo i…pierwszą osobą, jaką spotykam jest Adam!
– a tak miło mi się zapowiadał dzień! – bez namysłu rzucam
– ja też ,do teraz miałem dobry dzień.. – odpowiada ,łapiąc się za głowę, Adam
:)))
Powiedziałam, że boję się potwornie Adama. Aby uściślić: boję się, że jeśli coś źle napiszę o Nim, pewnego dnia obrazi się i przestanie mnie straszyć w sieci. I w życiu realnym.
To byłaby klęska! Od 25 lat regularnie straszymy się z Adamem i nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej!
Dlatego też napiszę dziś tylko taki light ( jak to niektórzy mówią: lajcik)
Adam jest tym, który dba o mój rozwój kulturalno- duchowy. Zapoznał mnie z pieśniami współczesnego polskiego poety i barda o wdzięcznym pseudonimie artystycznym
Liroy
. Dawno temu , na swoje któreś urodziny, dostałam od Adama ,między innymi, kilka utworów tego pieśniarza.
(Kiedyś, gdy byłam na coś zdenerwowana, wrzuciłam nawet tu jeden z tych utworów)
Ze względu na to, że od pewnego czasu mój blog odwiedza młodzież , nie mogę zaprezentować tu żadnej z tych piosenek :>
Adam ,podsyłając mi wciąż różne modne obecnie żarty i kawały, dba też o to , abym nie wyszła z obiegu . Ze względów,o których wspomniałam przed chwilą, nie mogę zacytować żadnego z tych dowcipów.. :>
*
Ziomal to jeden z nielicznych naprawdę dobrych Skorpionów. Nie wiem wprawdzie czy to popularna opinia o Nim, czy tylko ja Go tak widzę poprzez pryzmat swej wielkiej sympatii i wręcz siostrzanej miłości.
W przeciwieństwie do Adama, Ziomala trudno gdziekolwiek zastać. Lokalizacja Jego Szanownej Osoby jest często, dla największych szpiegów niemożliwa. W sieci pojawia się sporadycznie, na naszą prowincję zjeżdża kiedy Jemu się chce ruszyć. A z tym ostatnim, z tego co wiem, to u Niego dość ciężko. Na szczęście gdy tylko zjawia się w naszym siole, melduje się u mego Big Brothera i czasem też u mnie.
Ziom jest geniuszem komputerowym , nie wiem czy jest taki program czy jakakolwiek kwestia informatyczna, której nie umiałby rozwikłać. Jako jeden z szefów mego sztabu , zasugerował w ostatniej rozmowie, że
mogę a nawet powinnam wykorzystywać Jego wizerunek na blogu. Bez żadnej charakteryzacji i żadnego tam balu maskowego!
Ziomal chce być popularny!
Aby zadość uczynić Jego marzeniom, postanowiłam pisać o Nim też.
Każdy wpis o Ziomalu ozdobiony będzie jakimś Jego zdjęciem oraz oznaczony będzie czerwonym kwadracikiem i zamieszczany w kategorii
„Perwersyjne”

Będą to historie zapierające dech w piersiach; historie wywołujące takie emocje, że nawet ulubiona piosenka naszego PRZYJACIELA GRAFOROMANA ,
pt Nowyj God , jest tu niczym raczkujące Kino Grozy ;))
*
Przechodząc do dalszej części spraw organizacyjnych, z radością informuję Was, że obiecany podczas kampanii, grill na wiosnę, odbędzie się.
Na wiosnę lub wiosną, jak kto woli.
Przypominam o zabraniu ze sobą namiotów oraz odzieży zmiennej. Można też wziąć stroje kąpielowe, panowie kąpielówki, gdyż w pobliżu Zamku( około 12 km) jest uroczy staw, w którym można rokoszować się zażywając kąpieli.
Jeśli komuś nie przeszkadza to, że czasem ludzie myją tam swoje samochody,krowy, że jest wiele gatunków gryzących owadów i woda raczej nieprzejrzysta- welcome! ;>
Można również przepłynąć lub pływać w Odrze. Jeśli komuś nie przeszkadzają wiry, wartki nurt oraz różne pierwiastki wpuszczane do rzeki przez najbliższe Zakłady Chemiczne a także ostrzeżenia o absolutnym zakazie kąpieli, welcome!
Przypominam, że na każdym grillu organizowanym przez nas ( mnie,Big B., Adama i Zioma- przyp.red.) gośćmi honorowymi są nasze zwierzęta. Jeśli komuś nie przeszkadza widok Kota Milorda siedzącego przy stole lub psów znoszących nam upolowane wcześniej przez koty myszy- welcome!
Trzeba liczyć się również z tym, że może kogoś z Was spotkać coś, co już spotkało kiedyś kogoś na naszym grillu. Otóż piesio Fred nagle podbiegł radośnie do ławki naszego kolegi i ją …spokojnie obsikał. :)) Kolega powiedział:
– noo, trzeba było od razu mówić, że mam już iść sobie..
:))))
*
Mając przed oczami wizję naszych wiosennych szaleństw, warto wspomnieć jeszcze o pewnej ważnej sprawie:

*

A teraz żegnam Was na dłuższą chwilę;
czas wrócić do żywych
real wzywa, wódeczka chłodzi się,
Ziomal grzebie w naszej sieci
czyli
życie jest piękne!

Reklamy

25 comments on “* Sprawy ważne i poważne ;) *

  1. graforoman pisze:

    Grill w sąsiedztwie myjni krowio-samochodowej będzie niezapomniany. ;)

  2. To ja polewam na okoliczność początku weekendu oraz by spłukać pył bitewny… bordeaux;)

  3. Cane pisze:

    Ważna sprawa… Będziemy doić krowy? Czy coś mi umknęło? ;)

  4. Angie pisze:

    Cane, grzańcem nazywam podgrzane piwo Heineken z jaką miksturą korzenną; rzadko coś takiego pijam, trochę za słodkie, a ja nie lubię ” babskich” drinków.
    Jak już pić to albo czerwone półwytrawne, albo jasne pełne pifffko, albo normalną, czystą pod sok z czarnej porzeczki :)))
    Aaa, no jeszcze whisky, ale dziś nieosiągalna..na razie :>

  5. wg108 pisze:

    A to się pobitewnie towarzystwo rozbrykało, aż miło!

  6. Wyjście na łąkę z krowami chyba przedwczesne. Maj jest odpowiedni:)
    Mycie, dojenie, krojenie… Czy to ważne? Najważniejsze zdrowym być!

  7. Angie pisze:

    Ja tylko dodam, że KOCHAM, UWIELBIAM
    REWIŃSKIEGO ( jako skauta piwnego szczególnie! )
    :))))))
    Z tego też powodu sobie lajknęłam /faja/

  8. Cane pisze:

    Na dowód, że bardzo lubię Rewińskiego przytoczę jego anegdotę:
    Na jakimś kongresie, tudzież konferencji spotyka się dwóch profesorów, adwersarzy. Byli na tyle skłóceni, że unikali swojego towarzystwa. W końcu za sprawą jednego z innych profesorów stanęli ze sobą oko w oko. Profesor, który chciał ich pojednać zaproponował rozejm, prosząc by panowie podali sobie dłonie. W odpowiedzi profesor (ja nazywam go numer jeden) powiedział: bardzo mi przykro, ale nie jestem w stanie podać dłoni temu panu. Na to prof. nr 2 (ubóstwiam go) odpowiedział: od kiedy chuj ma dłonie. ;)
    Jako ignorant zapamiętałem tylko tego „chuja” ;)

  9. wg108 pisze:

    No tak, to ja byłem tym profesorem nr dwa. Cane, na drugi raz nie owijaj w bawełnę.

  10. Krystiana pisze:

    -masz rację życie jest piękne,tylko czasami my ludzie nie…..;-)

  11. charmee00 pisze:

    Ja bynajmniej czuję się zaproszona. Mnie nic nie przeszkadza, mało problemowa jestem.

  12. Memoiren pisze:

    To może i ja wsunę się tu anegdotą. Co prawda nie ma nic wspólnego z Rewińskim, ale co tam :)

    Członek Komisji Wyborczej przychodzi do Putina z najnowszymi wieściami.
    – Mam dla Pana dwie wiadomości, dobrą i złą. Od której zacząć?
    – Poproszę od dobrej
    – Gratuluję! Został Wybrany na kolejną kadencję
    – A ta zła wiadomość?
    – Niestety nikt na Pana nie głosował…

  13. Angie pisze:

    A żart o Putnie, pierwyj sort!
    :))

  14. guardangel pisze:

    To ja też anegdotką pojadę, by ryczałyśmy z tego ostatnio w pracy i siedzi we mnie:

    Rozmawia majster z uczniem:

    – To jest zawór. O szóstej wieczorem go zakręcasz, o ósmej rano odkręcasz, rozumiesz?
    – Nie, panie majster, nie rozumiem.
    – To jeszcze raz. To jest zawór. O szóstej wieczorem go zakręcasz, o ósmej rano odkręcasz, rozumiesz?
    – Nie, panie majster, nie rozumiem.
    – To powoli. To jest zawór. O szóstej wieczorem go zakręcasz, o ósmej rano odkręcasz, rozumiesz?
    – Panie majster, czyś pan jest debil? Przecież trzeci raz panu mówię, że nie rozumiem

    :)))

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s