* Magia Jesieni… *

*

Kolejny zimny, deszczowy, jesienny wieczór upływał mi na uzupełnianiu dokumentów i codziennych sprawach domowych.
Pan S. jak zwykle dotrzymywał mi towarzystwa , jak zwykle mailowo i telefonicznie, bo jak zwykle był w pracy. Pan S. spędza 3/4 swego życia w podróżach służbowych, a moje życie ubarwia mrożącymi krew w żyłach opowieściami z tych wojaży.
Pomimo tego, że Pan S.ma niebezpieczną pracę, lubię te Jego ekstremalne wyczyny i szczegółowe relacje z nich.
To ŻYJE, a życie gdy naprawdę żyje, ma smak. Nawet takie na krawędzi.
( A może szczególnie takie..? )

*

W tamten słotny wieczór jak zwykle stary, dobry M. dzwonił ,dopytując jak się czuję, opowiadał o pracy, dzieciach i ich dzieciach, jak zwykle też dzwoniły moje własne Latorośle ze swoich studenckich mieszkanek gdzieś hen w świecie. Jak zwykle miałam pełno różnych zajęć, jak zwykle
wszystko było jak zwykle , gdy nagle przyszedł z nieznanego numeru telefonu mms. A w nim zdjęcie miasta w deszczu i blasku latarenek ulicznych.
Podpisane:

Dla Ciebie (…) Droga Angie…

W pierwszej chwili pomyślałam, że …hmm, niemożliwe, chyba rok nie odzywał się!

*

A może to pan S? S. ma szalone pomysły i mógł wysłać mi nagle, niespodziewanie takie piękne, romantyczne zdjęcie. Tak, S. ma chyba 4 telefony, mam zapisane trzy, to musi być ten czwarty! S.ciągle coś mi wysyła i pisze. To pewnie On, ale na wszelki wypadek zapytam
– S., czy to Ty jesteś autorem tego ślicznego zdjęcia „city by night” ?
– nie! Nic nie wysyłałem! To ładnie, to musi być jakiś inny Twój inny wielbiciel. A poza tym dlaczego rozdajesz jakimś ludziom swój telefon?
Wyjaśniłam, że nie rozdaję, a jak już , to zwykle zapisuję czyj to numer :>
Pan S. nadąsał się. Tak troszkę.
„Nie szkodzi pomyślałam szybko-przejdzie Mu jutro, dziś trzeba dowiedzieć się, kto wysłał mi to śliczne zdjęcie. Trzeba ..po prostu ..spytać nadawcę! ”
-dziękuję – odpisałam- nie wiem tylko, kto wysłał mi tę miłą wiadomość..
– nikt szczególny..jak zwykle…
– to nie jest śmieszne. L… ??
– bo to nie ma być śmieszne! Jasne, ze L! A znasz drugiego takiego romantycznego palanta?
– no nie znam!
:)))

*

Przegadaliśmy z L. cały wieczór. Jak zwykle kiedyś , jakbyśmy się widzieli wczoraj:)
Było jak wtedy, gdy tak lubiliśmy być razem, gdy mogliśmy…gdy mogło być inaczej. Lepiej?
L. był w podróży służbowej, zatrzymał się niedaleko mnie. Nie mogłam do Niego jechać, nie mogłam zostawić domu wtedy.
Był tam ,gdzie planowaliśmy kiedyś być razem. Patrzył na miejsca, na które mieliśmy patrzeć razem…chodził sam, w deszczu uliczkami, którymi mieliśmy spacerować razem.
– To irracjonalne- powiedziałam- ale choć, nie jestem teraz z Tobą, cieszę się, ze jesteś blisko mnie teraz! Prawie blisko…
-Tak, jakieś irracjonalne, ale i ja też się cieszę, że jestem tutaj. Blisko…
*
To naprawdę może nie do wyjaśnienia, ale usnęłam szczęśliwa.
Szczęśliwa, że L. JEST . Po prostu :)

” stara przyjaźń nie rdzewieje ” ?
;)

Reklamy

4 comments on “* Magia Jesieni… *

  1. charmee00 pisze:

    Prawdziwa przyjaźń nie rdzewieje, Angie :) :* Tak myślę, i nawet jestem tego pewna, mam już wszak niejakie doświadczenie w tej materii, z racji choćby wieku /faja/… Fuck, zawsze jesienią wydaje mi się, że jestem już straszliwie stara.

  2. Krystiana pisze:

    -a jesień się swoimi drogami toczy…….i różne nastroje nam przynosi….
    ;-)

  3. wg108 pisze:

    a bo jesień to jest taka romantyczna inaczej

  4. maxcel pisze:

    A mi tam wszystko rdzewieje. Ostatnio plastikowy długopis przyrdzewiał w środku…;)
    O przyjaźniach to nie odważę się wspominać….// ;))

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s