*Nigdzie nie pójdziesz!… *

Nie wiem czy powinnam o tym pisać. Nie wiem czy w ogóle powinnam pisać, dobiło mnie życie. Strzał prosto w duszę i prawie nokaut. Coraz mniej już wiem, choć myślałam jeszcze niedawno, że nic już mnie nie zaskoczy. A jednak…
*
Odprowadziłam niedawno ostatnią ,ziemską drogą, kolejną bliską osobę. Nienawidzę pogrzebów, jakaś trauma, a zawsze to ja muszę tam być.
Bo:
” Angie, ja nie mogę, wyjeżdżam, daj, proszę te kwiaty Jej na grób..w moim imieniu” lub ” Angie, mam dyżur, musisz dziecko iść jako reprezentantka całej rodziny” lub ” nie zdążę przyjechać, złóż Angie kondolencje ode mnie, proszę”… Idę. Bo tak trzeba. Idę, choć wpadam w depresję długo przed Ich ostatnią drogą. Idę, by znów przekonać się, że PRAWIE WSZYSCY moi przyjaciele, cała paczka rozpierzchła się dawno po świecie. Nikogo z moich nie ma! Pełno jakichś młodych, nieznanych mi ludzi i garstka staruszków, których znam od zawsze. A gdzie jest, gdzie podział się mój świat??
Czuję się obco i dziwnie…Te same drzewa, te same pagórki..i ja. Sama. Wśród Duchów Przeszłości .

Strażniczka. Tamtego Świata i Tamtych Dni..?

Powinnam jechać do swoich, tam gdzie świat, gdzie życie tętni. Tak, pojadę!
*
Pojadę, ale znów nie dziś. Nie wiem jeszcze, nikt nie wie, co się z Nią stanie.
Moja przyjaciółka. Moja Przystań i Ostoja. Symbol życia i siły, którą z Niej czerpałam …może ..nie, nie powiem tego. Nie i koniec! I nie godzę się z tym , co zaistniało.
Jasne,wiem, wszyscy w końcu kiedyś odchodzą. Tylko, że….
nieczęsto chyba młoda kobieta, matka dwójki małych dzieci słyszy: jest ..niedobrze. To rośnie błyskawicznie. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy….
Niesprawiedliwe. Podłe i złe! Co chwila od tych iluś tam dni odkąd wiem już, mam ochotę krzyknąć gdzieś w stronę Nieba:
Nie rób tego! Może jestem skrajną egoistką, ale powiem to: Nie rób mi tego! Odchodzą wszyscy, których ukochałam! Sam wiesz, jak wiele straciłam już, Ty najlepiej wiesz . TY wszystko wiesz. Dlatego zostaw Ją. Nie zabieraj jeszcze. Dla Jej dzieci zostaw Ją, potrzebują Jej! I dla mnie zostaw Ją..oszczędź mi tego, proszę, ciągle coś tracę , co kocham…czy to jest, kurwa, jakaś okrutna próba??
Jestem z Nią i będę z Nią. Ktoś może powiedzieć: „nie oszuka się przeznaczenia”. Ok, wielka prawda i gówno prawda. Można walczyć, można zmienić przewidywany bieg wypadków. Czasem można…Można czy nie można, trzeba wykorzystać każdą szansę, jaką daje los! Wykorzystamy ,Reniu. Każdą :)
Nie powiem Jej, jak strasznie boję się o Nią , że płaczę, że dusi mnie to i nie daje zwyczajnie żyć . Jestem i będę taka jak zawsze, taka, jaką mnie zna i lubi. Będziemy pić wódkę, wino ( tzn ja będę pić , Ona nie lubi :> ) ,a Jej znów przywiozę ten likier,to Jej to ulubione
” kokosowe świństwo” ; będziemy oglądać zdjęcia i śmiać się z naszych idiotycznych numerów. I poprzeklinamy znów wszystkich tych, którzy nam zaleźli za skórę !
*
Popatrzyła na mnie tymi swoimi wielkimi, pięknymi oczami.
– Agniesiu, mam dla Ciebie tę kasę, co mi pożyczyłaś wtedy…Weź..
– słuchaj Reniu, nie ten zasrany rak a ja Cię zabiję zaraz! Forsę masz trzymać na leki i żadnego oddawania, póki nie poprawi się!
– ale Ty sama nie masz..
– ja nie mam nigdy i jakoś daję radę. Tu się pokręcę, tam się pokręcę, wezmę od jednego, żeby oddać drugiemu. Pieniądze są dla mnie teraz nieważne, Ty masz wyzdrowieć. A długi mam takie, że to co mi chcesz oddać ,nic nie rozwiąże. Najwyżej zamkną mnie. No, i będę mieć nowe doświadczenie w życiu. I chuj.
Parsknęłyśmy śmiechem. I nagle:
– wiesz, jak pójdę Tam..
nigdzie nie pójdziesz. Ty sobie już za wiele pozwalasz ostatnio; bez mojej zgody nie ma odchodzenia. Jasne?
Roześmiała się w głos. Jak zawsze.
I tak ma być. Ma się śmiać.
Po to jestem.
I ma żyć.
Bo mam dość roli Strażniczki Świata Duchów.

*

Strasznie trudno mieć siłę….

Reklamy

5 comments on “*Nigdzie nie pójdziesz!… *

  1. maxcel pisze:

    Angi. A czy Ty wiesz, że Księżyc, odkąd ludzie istnieją, z takich ich rozsterek na swą starość się śmieje?… Oj napatrzył się wraz ze Słońcem na wszystkie te nasze dramaty.
    No to chuj, Angi, dobry ślad po sobie trzeba zostawić. Choćby szczery zapamiętany śmiech…//

  2. Krystiana pisze:

    -wiesz pamięć w nas żyje,to tylko my decydujemy w jakim wymiarze ją zostawiamy w sobie…..

  3. charmee00 pisze:

    Angie :*
    Pewnie, że da się oszukać przeznaczenie, tysiące razy to robiłam. To równie łatwe, jak rzucenie palenia. Też to robiłam tysiące razy /faja/…

    Rozmawiałyśmy o tym, więc wiesz, co myślę :)

  4. wg108 pisze:

    Niekiedy wydaje mi się, że już na te tematy potrafię rozmawiać. Bardzo szybko przekonuję się, że jednak nie. Owszem, da się żyć, pracować, żartować. Ale trzeba być przygotowanym, że czasem coś nagle piknie w głowie i dopadnie smutek nie do wypłakania.

  5. guardangel pisze:

    Pewnie nawet nie wiesz jak ważne jest, że jesteś … dla niej. Bądź, każdy aniołem może być, stróżem.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s