Piszę do Ciebie list*

Charmee!

„Piszę do Ciebie list z pola boju”- bo
tak mniej więcej dziś wygląda zachodnie skrzydło zamku, które zajmuję. Pakowanie oraz ogólne szykowanie się do wyjazdu, to zawsze cyrk, zamieszanie, trąba powietrzna itd.
Zanim wyjadę jednak, muszę zdać krótki raport z poczynań TWA oraz małe streszczenie ostatnich wydarzeń w sferze blogowej. Gdy powrócisz z wakacji, przeczytasz.
Dużo się działo i nie mam czasu na szczegółową relację; ograniczę się więc tylko do rzeczy najważniejszych:

1. Jak wyjechałaś, Poker najpierw wkurwił się na jakieś rury kanalizacyjne, potem zamknął się w łazience i nie chciał w ogóle z niej wyjść. W związku z tym zmuszeni byliśmy biegać za stodołę… Na chwilę tylko wychylił się z łazienki, tylko po to, aby powiedzieć wszystkim, że za Tobą tęskni i że „ludzie potrafią być okropni” . Chyba pił do Wg i Katona- nie, nie ; nie myśl tylko, że pił z nimi, bo takiego czegoś to nie widziałam ani razu! Nie wychodził z łazienki i w ogóle to prawie nikt Go nie widział. Wprawdzie wg doniósł nam, że Poker jest kopią Drupiego, ale nie wiem czy ktoś Mu tak naprawdę uwierzył ; ))

2. Caddicus uciekł do swojego lasu i musiałam po Niego pójść, aby przypomnieć Mu o obowiązkach wynikających z członkostwa w TWA. Poza tym to robi przetwory, całkiem nietypowe (i tak patrząc na te słoje u Niego w piwnicy, to całkiem apetyczne) .Już Se zamówiłam takie pomidory, zakiszone jak ogórki: ))

3. Katon powiedział, że rozkręca dobry interes. Chciałam wejść w ten interes, ale Katon mnie nie dopuścił.. : ( I jeszcze nie pozwolił używać brzyTkich wyrazów! Już zrobiłam podkówkę do płaczu i se chciałam w kąciku usiąść i napić piwa, gdy Katon wygłosił dwa doskonałe przemówienia .(Słyszałam, że jest też trzecie, ale niestety przez to pakowanie nie miałam czasu na nie pójść wczoraj).Aż odstawiłam browar i zasłuchałam się w niekłamanym zachwycie. Się rozchodzi o to, że kolorowa dzicz, do której dołączyli biali degeneraci zrobiła wielką jatkę w Londynie. Straśnie się tu wszyscy, my w kraju ,żeśmy zdenerwowali, a jak przyszedł do Katona Gość, który spierał się z Katonem merytorycznie ws ” Dzicy a Europa”, postanowiłam zostać lojalnie przy Katonie. Że obiecałam Ci i Se Charmee, że nie będę puszczać już niemieckich piosenek z okresu II W. Św. na blogach, to nie zrobiłam tego. Ale zrobiłam inne Foł-pa; zacytowałam kilka słów Goebbelsa. Bo tak mi pasowały tam i już ; ))) No i nie dość, że dolałam tym oliwy do ognia, to jeszcze uznano mnie oraz moje dziecię za spadkobierców hitlerowskich poglądów…Katon oraz reszta TWA obroniła mnie,a Caddicus to powiedział, że nie widzi nic złego w cytowaniu Goebbelsa. Postanowiłam jednak już nic nie cytować, bo znów pomyślą niektórzy, żem jakaś „neo-…”

4. Wg był w pobliżu i chronił mnie, ale tylko w przerwach między penetrowaniem lodóweczki oraz robienia kawałów wszystkim. Wyobraź sobie, poza tym, że drażnił Pokera przesiadującego w łazience, to jeszcze chodził po dużych sklepach i robił zdjęcia nagim ludziom testującym kabiny prysznicowe. Nawet nagrał krótki film jak facet odświeża się pod prysznicem ( chyba w Castoramie) i powiedział, że to ” Maxcel na wakacjach”. Tak, to nie żarty Charmee, ten film czeka na Maxcela u Niego na blogu! ( Byłam co dzień u Maxcela, żaden wiersz ani obraz nie zaginął, nie było też żadnych intruzów ani słit idiotek)

Ale się Maxcel ucieszy!! : ))

A wg, jak powiedziałam , że dziś wyjeżdżam na trochę, to przestał jeść. Martwię się, Charmee, proszę, nie pozwól, aby przez te kilka dni zamienił się w szkielecik !

5. Inspektor uczestniczył w sporach z Gościem Katona ( inspektor zawsze się spiera z tym „gościem” i to na każdy temat- i w każdym temacie; ))

6. Sensi wpadła tylko na sekundę powiedzieć, że pozdrawia TWA i że nie ma czasu, bo już wyjeżdża….

7. Deluzja pojawiła się w salonie Katona i T2 z obnażonym uchem oraz okiem! Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale widzieliśmy, że ma naprawdę ładne ucho i oko : )

To tyle o TWA. Aha! Chimery ani Jego astrala nie było ( a jeśli był, to przemknął tak szybko, że nie zauważyłam)

Ciekawie zrobiło się też na blogach ościennych. Konkretnie -kolega Graforoman dał ognia. Najpierw przyjechał z Łudstoku w depresji pomieszanej z wkurwem totalnym, bo ktoś Mu rąbnął kartę pamięci, gdzie były wszystkie fajne zdjęcia i filmy.
Nie wiem co, ale coś innego fajnego musiał przywieźć za to z tego Łudstoku, bo od dwóch dni twierdzi, że jest atakowany przez sprawy wszelakie oraz sprzęty gospodarstwa domowego… Chyba poproszę kolegę Graforomana o troszkę tego specyfiku, wszystkiego trza spróbować w życiu: )))
Kolega Mmrr tak dla odmiany rozkochał się ( nie mówi w kim, tylko pisze pikne wiersze) Nie zazdroszczę Mu, bo se postanowiłam się nie rozkochiwać już, gdyż zwykle kończy się to dla mnie źle. Ale czasem zerkam na Mmrr i z rozrzewnieniem wspominam swoje rozkochanie : )

****

Dziś w nocy wyjeżdżam. Muszę, ale to MUSZĘ odpocząć. Od wszystkiego. Nawet od blogów, choć wiem,
że będę za WAMI tęsknić!

Zostawiam Wam coś bardzo, bardzo mojego

***

Reklamy

13 comments on “Piszę do Ciebie list*

  1. graforoman pisze:

    Siemanko. Wkurw mija. Dzisiaj nachodzi nas woodstockowa ekipa wyposażona w swoje karty pamięci. Będzie oglądanie zdjęć, wóda, tańce i inne takie dopóki świadomości starczy. :)
    Pozdro z grafomańskiego padołu. :)

    • graforoman pisze:

      Aha! Bon wułajaż (z francuska) – niechaj tam gdzie jedziesz zajebiście będzie. ;)

      • angiewitch pisze:

        Wielkie dzięki Graforomanie:)
        Przyznam, że w takiej atmosferze, gdzie latorośle co pół godziny leją się, pies żre zamiast w misce to na całej podłodze w kuchni, koty przynoszą mi myszy w częściach; do tego jest cholerny upał, nie wiem kiedy i czy w ogóle w końcu wyjedziemy…( że tak powiem z angielska :do Dick Lord! ; )))
        A w planach od jutra zachodnie wybrzeże naszego starego, dobrego Bałtyku :)))
        Tobie i ekipie woodstockowej: super zabawy!
        Wrzuć jakieś zdjęcia, jak wrócę z przyjemnością pooglądam!
        :)

  2. caddicus pisze:

    Z tym kolegą mmrr to potwierdzam! Wpadł po same uszy z tym zakochaniem,a może i bardziej niż sam Poker, który fotografuje jakiesiś cienie wew łazience. W tej łazience, w której się zamknął przed wszystkimi.

  3. mmrr pisze:

    :) dobrego wypoczynku życzę Ci Angie… i tylko tyle i aż tyle

  4. mmrr pisze:

    śłiczna muza…. dzień dobry Angie :)

  5. charmee00 pisze:

    Odhaczam się i flaszkę zostawam :***

  6. varriora pisze:

    przyjemnego wypoczynku :D

  7. charmee00 pisze:

    Droga Angie!
    List Twój przeczytałam kilkakrotnie, ale dziś to przeczytałam go najbardziej krotnie i powiem Ci, że tęsknota za Tobą, pomieszana ze wzruszeniem z powodu tak szczegółowego sprawozdania sprawiły, iż roześmiałam się kilka razy głośno z prychaniem, co wzbudziło lekkie zdziwienie u mnie w domu. Powiem Ci, że mogłabyś już wrócić, gdyż tak głupio jest, kiedy Cię nie ma. W blogosferze cisza. Wszyscy powracali i każdy pilnuje swojego dobytku. Wszyscy, oprócz Ciebie i Sensi, ale jej to nie trzeba nic pilnować, gdyż jako jedyna z TWA nie posiada wlłasnego blogaska. Pewnie do czasu, bo Maxcel też się zarzekał…
    Ta gościówa, ta wiesz, z grona słit idiotek już nie przyłazi do Katona. Pewnie zdziwiona, że nikt nie padł na kolana, a wręcz przeciwnie. Co się zaś tyczy cytowania, to moim zdaniem powinnaś cytować, gdyż cytować nic złego. A jeśli ktoś ma krótki przewód myślowy, to i tak nie zakuma, co masz na myśli i jakie kierują Tobą intencje, kiedy cytujesz jednego albo drugiego klasyka. Cytujesz Goebbelsa, znaczy jesteś faszystką. A gdybyś cytowała coś z Koranu, to byś pewnie była Talibką. A gdybyś przytoczyła zdanie z wywodu tego kolesia z Norwegii, to by znaczyło, że byłaś jego wspólniczką. Tak one to odbierają. Masakra. I takie coś nasze dzieci uczy… Dobrze, że nie moje.
    Poker skończył remontować łazienkę i już nie musimy latać za stodołę.
    Katon nie pojechał do Rzeszy, bo Trucizna skręciła nogę.
    Maxcel wrócił, ale nie zdał jeszcze sprawozdania ani też nie powstał żaden nowy wiersz. Może dlatego, że nie zahaczył o Troję i go Patrokles nie natchnął. Może chociaż Guard go natchnie, bo też wróciła. Wróciła i zaraziła mnie miłością do wysp. A może bardziej zazdroscią, niż miłością. Jak to ogarnę, to powiem.
    Wg chyba dalej nic nie je, nie wyraził nawet entuzjazmu na temat pierogów Deluzji. Za to wpuścił nam na T2 Miaudolinę, która pozbawia cnoty i zamienia wałachy w ogiery. Sama zobaczysz.
    Caddicus tylko wpadł się przywitać i chyba poleciał ulepszać przepis na konfiturę z zielonych pomidorów, bo jakiś koleś napisał, ze to, co robił do tej pory, to nie była konfitura, tylko dżem.

    No. I to by było natenczas na tyle. Mówię ci, wracaj, bo nad Bałtykiem jakieś dziwne sztormy i w ogóle.

  8. mirka.d pisze:

    Miłego spędzenia czasu, trzymaj się Angie :)

  9. charmee00 pisze:

    Angie, moja przyjaciólka przyjechała, dawno niewidziana, bo z innego kontynentu. I się żeśmy zasiedziały, chyba do czwartej. Rano. Od południa. Od samego południa. Ale dziś już jestem, jestem, jestem… I jeśli nie umrę, to będę. Będę, będę, będę…

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s