* Przed wschodem i zachodem słońca” *

Jeśli zapytasz mnie ,czym jest miłość
powiem, że Twoim spojrzeniem.
Twoim dotykiem , Twoim zapachem
i słowami,
których nie chcesz powiedzieć…
jeśli zapytasz o szczęście,
nic nie odpowiem,
będę patrzeć na Ciebie i śmiać się Twoim śmiechem,
chłonąć Twój oddech i oddychać..
Twoim oddechem..
zatracać się w Tobie, jakbyś był początkiem i końcem
mojego istnienia
i jakby ktoś świat stworzył
tylko po to, bym mogła Ciebie oglądać,
i bać się, że to sen
i nie bać …
przebudzenia

***

Wszystko dzieje się jakby obok,
choć bliskie, dalekie…
słońce wschodzi i zachodzi jak co dzień ,
ból już nie jest bólem,
tęsknota tylko wspomnieniem..
Ty..TY wraca szczęścia dalekim echem…
świat śmieje się i nic go nie obchodzi,
że
byliśmy,
że kochaliśmy
że już nie ma mnie,
ani nas ani
.. Ciebie

***

Gdybym dziś miała umrzeć, mogłabym powiedzieć, że wiem co to szczęście.
Bo byłam szczęśliwa.
Tak bardzo.
O wschodzie i o zachodzie słońca..
I dlatego właśnie warto było żyć.
A jeśli pisane Być dalej, mimo wszystko
( choć czasem zawyje się: po co? )
To
z tego szczęścia czerpać siły,
choćby było już tylko wspomnieniem
: )

Reklamy

7 comments on “* Przed wschodem i zachodem słońca” *

  1. „Gdybym dziś miała umrzeć, mogłabym powiedzieć, że wiem co to szczęście.” Gdym ja miał dzisiaj wykitować, zeźliłbym się okrutnie. Jak to przed wypłatą? To skandal. Pozwałbym Śmierć do sądu i musiałaby trzymać mnie przy życiu do czasu udowodnienia, że ja faktycznie nie żyję. Znając szalone tępo pracy polskich sądów, dożyłbym dwustu lat.

    • angiewitch pisze:

      Graforomanie :*
      domyślam się, że to Ty
      i za cholerę nie rozumiem co się dzieje z Worpressem ostatnio; Mirke kazał mi moderować znów, Charmee również, a teraz Ciebie nie dość, ze każe moderować, to jeszcze pokazuje w innym wcieleniu..
      Dziwny jest ten ( wirtualny) świat
      :))

  2. charmee00 pisze:

    Ja nie zamierzam umierać, zanim nie pojadę nad Amazonkę /ajałaska z Pokerem/… I na Ambon…

    • angiewitch pisze:

      Charmee:*
      Cuśś źle chyba napisałam; ja nie mówię, fuck, że już umieram lub że zamierzam zara/ faja/
      Ale jakby, to wiem, że spełniło się dużo, dużo z tego , o czym marzyło mi się…
      a co będzie dalej..? Któż to wie.
      Pewnie są inne dobre smaki, ale ja wiem, jaki ja lubię najbardziej. Może jeszcze kiedyś skosztuję go, a może jakiegoś podobnego..?
      Któż to wie, życie jest jakimś rodzajem niespodzianki. Choć najczęściej wkurwiającym rodzajem, bo zwykle nie dostaje się tego, co by się chciało i trza zaspokoić się substytutami,
      ( albo w ogóle obejść… smakiem )
      :>

  3. charmee00 pisze:

    Nieeee, dobrze napisałas :*** Ja tylko żem pociągła Graforomanowe dywagacje o umieraniu…

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s