*Tacy Sami * c.d.

Ponieważ zauważyłam, że moja ” szkocka historia” spodobała się Wam, postanowiłam wkleić tu fragment swojej książki, która jest przede wszystkim właśnie o Szkocie i o mnie.
Być może pogrążę się tym co powiem teraz, ale zaręczam, że nie ma tu nic fikcji literackiej.

No to jedziemy:

(…)
W ten piękny, wspomniany już wrześniowy dzień , gdy zaczęłam pisać moją opowieść o podróżach w necie, zgłosił się do mnie niespodziewanie jakiś Szkot. Był już właściwie wieczór, pisałam książkę mając obok włączonego skypa. I oczywiście słuchawki na uszach i oczywiście świetną muzykę w nich.
– witaj Śliczna Damo! Czy porozmawiamy?
– witaj. Może porozmawiamy. Skąd jesteś?
– jestem Szkotem i mieszkam w Szkocji. Na imię mam Craig. A Ty? Jesteś Polką? A jak masz na imię?
– Agnes, my name is Agnes. Ale niektórzy nazywają mnie „Angie”
– Agnes to piękne imię. Angie też ładnie. Czy masz Agnes męża lub chłopaka?
– nie, nie posiadam takich stworzonek
– haha! To było dobre!
– wszystko co robię jest dobre, haha! ! A Ty? Jesteś żonaty?
– nie i nigdy nie byłem. Mam 2 dzieci- 14 letnią dziewczynkę i małego chłopca. Oboje mają inne matki
– haha, panie Szkot, to pan jest „Superman”
– haha! Jesteś bardzo dowcipna!
– i mądra oraz piękna!- hahaha!
– haha ! Tak,tu na zdjęciu wyglądasz ślicznie!
– przestań, to tylko iluzja internetu. Zdjęcia zwykle zresztą kłamią
– nie zawsze.
– a gdzie jest Twoje zdjęcie Szkocie?
– wiesz, ja dopiero od wczoraj mam skypa, kolega mi ściągnął. Nie wiem specjalnie jak z tym obchodzić się. Czekaj, spróbuję zaraz coś „wrzucić” na profil
Dał swe zdjęcie. Szalony widać. I całkiem przystojny! : ))
– piękna bestia!- powiedziałam
– Hehe! Dziękuję!
– ile masz lat?
-34 skończyłem
– cholera, jestem starsza od Ciebie o 3 lata!
– to nic, starsze kobiety mnie fascynują!
PIG! O Fuck!! Nie jestem stara!
– no nie jesteś ale nie musisz od razu mówić, że jestem świnia
– nie denerwuj mnie, to nie będę tak mówić!
– Agnes, powiedz mi, czy Ty jesteś furiatką?
Co On wymyślił znów? Nie znałam tego słowa, nie znałam wielu słów , których używał. Słownik palił mi się w rękach dosłownie! Rozmowa na skypie, nawet” pisana ” , wymaga refleksu! Ale miałam swą sprawdzoną furtkę:
– czekaj Szkot. Jakieś gówno jest na linii i mamy złe połączenie. Ciągle coś przerywa
– O fuck, haha! Gówno na linii!
– to nie jest śmieszne. A ja jestem Polką i przypominam sobie angielski, a Ty nie zapominaj o tym! Powinieneś mi pomóc a nie śmiać się!
– ja nie śmieję się z Twego angielskiego. Piszesz dobrze całkiem
Ale mi komplement- pomyślałam. Jakiś Szkot , ot! Mam kłopoty ze zrozumieniem go i to mnie wkurwia.
Muszę więc podokuczać mu, ciekawe jak zareaguje…?
– słuchaj Szkot: czego Ty ode mnie chcesz? Jeśli myślisz o seksie na kamerze, to zapomnij o mnie
– ???Ty jesteś szalona Agnes! Jaki sex? To śmieszne TU uprawiać sex! Sex jest dobry w realu!
No dobra – punkt dla niego. 1-0 dla Szkota. Zaatakuję z innej strony
– to dlaczego mnie tu zaczepiasz? Jestem Polką, daleko od Ciebie. Co Ty, fuck, żyjesz na bezludnej wyspie bez kobiet?
– jesteś niemiła. Mieszkam w Szkocji, mówiłem Ci. Jest tu wiele pięknych kobiet. W Londynie spotkałem pewną Polkę, rozmawiałem z nią. Była bardzo miła. Mam kilku znajomych z Polski. Bardzo lubię Polaków
– dlaczego lubisz Polaków? Bo są śmieszni czy egzotyczni dla Was w UK?
– wiesz Agnes, hamuj trochę. Jesteś złośliwa naprawdę!
Przypomniał mi się Hunter( pierwszy mój znajomy Szkot)
– tak, jestem złośliwa. A Twój szkocki kolega mówił do mnie:
złośliwa małpa. Mała, złośliwa małpka!” haha- sama rozbawiłam się tym wspomnieniem.
I tym „nowym” Szkotem. Podobał mi się coraz bardziej. Wytrzymywał me ataki i nie przejmował się moim niedoskonałym angielskim. Uparta bestia! Któż to może być? Jest podobny do mnie, cholera!
– może i miał rację tamten Szkot. Wiesz Agnes, marzę o tym, by zwiedzić Polskę. Chciałbym pojechać do Krakowa. Słyszałem, że jest to piękne miasto
– Tak, Kraków to piękne miasto. Szkoda tylko,
że WY- faceci z Wielkiej Brytanii niszczycie tam puby, restauracje
– Ty Złośliwa Małpo!!! Ja jestem Szkotem! Szkoci nie niszczą mienia! To te ANGIELSKIE Chuje jeżdżą po świecie i niszczą wszystko!
Przysięgam- w tej sekundzie WIEDZIAŁAM! Wiedziałam, że będę go lubić! Wreszcie ktoś ubawił mnie do łez, wreszcie ktoś wytrzymywał moje złośliwości!I mówił do mnie tak zrozumiale- pomimo tego, że wciąż musiałam wertować słownik!
Nie ustępował mi złośliwością też:
– co Ty tam masz na biurku Angie?
– mam słowniki angielskie. 3 słowniki i 5 copy- booków!
– po co Ci, fuck, tyle tego??
– no, fuck, przecież ciągle się uczę!
– ee, ja mogę być Twoim słownikiem! I pewnie więcej nauczysz się tu ze mną niż z tych słowników!
– pierdolenie! Ty jesteś niecierpliwy, to widać, a ja potrzebuję czegoś cierpliwego. Książki nie wrzeszczą przynajmniej!
– ja też nie wrzeszczę! Till ktoś mnie nie wkurwi,na przykład pyskata Polka haha!
– go to hell Szkocie!
– możesz mi dać swój nr telefonu Agnes?
O FUCK!
– wiesz Szkot, to miłe, że chcesz mieć mój nr telefonu, ale wiesz, ja nie daję nigdy telefonu obcym….
– Ha, ha- może wstydzisz się po prostu swego innego akcentu i nie chcesz dlatego pogadać ze mną?
„Innego akcentu”??? Jak śmiał?? Jasne, że się trochę wstydzę, ale nikt, żaden Szkot nie będzie drwił sobie z mego akcentu!
Słuchaj Szkot- jestem Polką , więc mam polski akcent. I pierdolę „wstydzenie się”! Nikogo i niczego nie wstydzę się!
A telefon dam Ci kiedy JA będę mieć ochotę Ci dać ! A w ogóle po co ci telefon? Możemy pogadać przez kamerę. Masz?
– nie, nie mam jeszcze. Mówiłem Ci, dopiero wczoraj kolega ściągnął mi skypa.
– to kup kamerę Szkot! To nie jest naprawdę takie drogie– Punkt dla mnie! : )))
– dobrze, Agnes, jutro kupię kamerę. A Ty nie musisz mi dokuczać ciągle!
-Ok, to spotkamy się jutro. O której będziesz w domu?
– różnie kończę pracę. Zwykle jestem około 21, 22.
– jakiego czasu? Polskiego czy Waszego?
– Fuck! Zapomniałem, że w Polsce jest godzina do przodu. Mówiłem o czasie na Wyspach
-aha. To do jutra!
– do jutra!
Nie mogłam doczekać się jutra. Bałam się angażować w tę znajomość- zresztą, jak można mówić o jakimś angażowaniu po jednej rozmowie?? Ale czułam od początku, ze TO jest TO. Już rano tęskniłam za tym Dziwnym Stworzeniem ze Szkocji. Na wszelki wypadek jednak odsuwałam mrzonki o Nim od siebie ,jak najdalej. Miałam dość już niepowodzeń, postanowiłam być sama. Dobrze mi było zresztą z tym. Zresztą- czego oczekiwać po kolejnej wirtualnej przygodzie? Jedyny pożytek z tych wygłupów to szlifowanie j. angielskiego. Nauczyłam się żyć SAMA, nauczyłam się wyodrębniać granicę między zabawą a czymś poważnym. To znaczy- myślałam, że nauczyłam się tego….
Los pokazał potem jak krucha to granica, jak nagle okazuje się, że świetna zabawa przeradza się w coś większego, w coś prawdziwego….
Spotkaliśmy się ,zgodnie z umową, nazajutrz wieczorem
– hi Angie. How are u today?
– Im fine, thanks, and u?
– Im fine too. A bit tired after work, but it is normal
– gdzie pracujesz panie Szkot?
– buduję domy. A Ty?
– ja pracuję w biurze. Czasem jest to okropnie nudne, ale czasem denerwujące. Właśnie przyjechał do nas kontroler. Wszyscy chodzą wściekli
– jaki kontroler?
No jak miałam mu powiedzieć? Fuck!! Nie znałam wystarczająco angielskiego!
– normalny kontroler- wybrnęłam jakoś głupio…
– no dobra, ale co będzie kontrolował?
Myślałam, że zabiję tego Szkota! Czy on zapomina ciągle, że rozmawia z Polką, która dopiero przypomina sobie / uczy się angielskiego?? Podpowiedział mi:
– bezpieczeństwo? Higienę pracy? Dokumenty?
– to jest Chuj Wredny i ma zamiar kontrolować wszystko- znowu wybrnęłam. Byłam jednak coraz bardziej zła na siebie. I do tego faktycznie przerywało połączenie!
– co Agnes, znów „gówno „ na linii? Haha!
– Tak, kurwa, jest gówno na linii naprawdę! Masz tą kamerę?
– nie zdążyłem kupić, ale już wiem gdzie mam kupić i jaką kupię
– słuchaj Szkot, możesz wysłać mi swoje zdjęcie?
– jasne, ale nie wiem jak…i mam tylko jedno zdjęcie, które zrobił mi kolega telefonem…Powiesz mi jak mam wysłać?
No nie, to już było coś strasznego! Jak mam opisać proces wysyłania zdjęcie po angielsku przez skypa????
– wait Scot. Muszę pomyśleć i …znaleźć słowa angielskie. W swoim dictionary, fuck!
– haha, ok, czekam
I wyobraźcie sobie, że jakimś cudem, prostymi słowami pokierowałam nim! Wysłał mi swe zdjęcie.
Naprawdę wyglądał bardzo ładnie. Był w pubie po meczu z kolegami.
– Ładny chłopiec!- powiedziałam
– dzięki. Czy Ty też wyślesz mi zdjęcie?
– jasne!
Wysłałam mu 2 najładniejsze.. Czekam, czekam na reakcję Szkota..i nic!
– hey, Scot- masz te moje zdjęcia?
– I’m sorry, miałem Agnes, ale…zgubiły się! Nie wiem gdzie są w moim komputerze!!!
– kurwa, kocham Cię Szkot! Normalnie KOCHAM! : )))
– hehehe!
Pomoc w poszukiwaniu mych zdjęć w komputerze Szkota była niemożliwa- ja regularnie coś źle zapisywałam i wiele plików też mi „ginęło” (Big Brother nigdy nie mógł tego zrozumieć; zawsze mówił kiwając głową: jak może coś ZAGINĄĆ w komputerze? I natychmiast znajdował to coś… )
Skoro nie umiałam w swym ‚polskim” pc znaleźć swoich rzeczy, tym bardziej nie mogłam pomóc Jemu w jego w „szkockim” pc…
– słuchaj, wyślę Ci jeszcze raz
-ok
Gdy dostał te zdjęcia i jakoś zapisał je, powiedział:
– Agnes, Ty jesteś Lady in red, MY Lady in red!
Byłam zachwycona. Ale i czujna :
„Może to jednak świnia? Niemożliwe, aby ktoś był TAKI JAK JA!”- biłam się z myślami
– A co myślisz o tym drugim zdjęciu?
– bardzo ładne. Jesteś bardzo ładna
– Zdjęcia kłamią. Agnes jest bardzo ładna w rzeczywistości, nie na tych zdjęciach!
– Tak, jestem pewien, że Agnes jest bardzo ładna w rzeczywistości!
Tak mi było miło z Nim, że postanowiłam otworzyć sobie piwo. Zawsze lepiej przecież człowiek mówi po angielsku się po zaaplikowaniu czegoś!
Rozmawiając z Nim słuchałam swych piosenek oczywiście. Postanowiłam dać „ unieść się fali”- przecież nie wiem kto to jest, czy będzie nadal moim kumplem, czy nie zniknie gdzieś w wirtualnym świecie …Postanowiłam więc brać chwilę
Pisałam do Niego słowami piosenek. Akurat leciało „ Blue Cafe” Chrisa Rea .
– ‚ gdzie byłeś? Gdzie zamierzasz pójść ? (…) ja chcę iść z Tobą”
– chodź ze mną Moja Mała Dziewczynko! Zabiorę Cię wszędzie, gdzie tylko zechcesz!
Te słowa wypełniły mnie. Dosłownie.
Prawda to czy nie prawda co mówi – jakie to ma znaczenie, gdy teraz, w tej chwili On mówi moim językiem?!
A może jak ja jest tak spragniony miłości, w której istnienie prawie przestał wierzyć…?!
Trudno było rozstać się tego wieczora. Umówiliśmy się na jutro.
-hey Angie! Jak się miewasz?
– dzięki,ok Scot! A Ty? Masz kamerę?
– jeszcze nie, ale obiecuję, jutro kupię
– ok, myślę, że jak chcesz pogadać ze mną i widzieć mnie, możesz zadzwonić. Ja włączę swoją kamerę i Ty będziesz mnie widział. Ja Ciebie nie…
– jak to możliwe?
– normalnie. Często tak rozmawiam z moimi przyjaciółmi z ANGLII – punkt złośliwości dla mnie!- Oni mnie widzą, ja ich nie, ale jest fajnie i tak
– aha.. Dużo masz tych „angielskich” przyjaciół?
– tak. W ogóle to mam przyjaciół z całego świata. To ważne dla mnie, bo jak wiesz, uczę się angielskiego i Ci ludzie pomagają mi
– dobra, spróbuję zadzwonić a Ty włączysz kamerę
Zadzwonił. Wtedy zobaczył mnie po raz pierwszy przez kamerę.
– widzisz mnie?- spytałam
– tak, widzę
– i…?
– czekaj Ang, muszę lepiej ustawić video
Byłam zła. Nie powiedział nawet czy ładnie wyglądam!!
Zaatakowałam więc z innej strony:
– wiesz Szkot, może nie jestem nimfą z Twych snów, ale przynajmniej jestem uczciwa, choć czasem pyskuję…
– „nie jestem nimfą z Twych snów”! Agnes, Ty nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym teraz być z Tobą tam!!
– fucking bullshit, nie czaruj Szkot! Pamiętaj, że mam wysokie IQ!
– jak wysokie?
– nie pamiętam, ale na pewno wyższe niż Ty , hehehe!
– spodziewałem się takiej odpowiedzi! Hehe!
Nie rozmawialiśmy ” na wizji” , to niemożliwe gdy jedno nie ma sprzętu. Ale pisaliśmy i on mnie widział.
Byłam tak zadowolona z siebie, że ciągle ruszałam się na stołku( jak zwykle…) i śmiałam z każdego swego udanego „strzału” w Szkota
– Angie, Ty tak cieszysz się jak dziecko gdy piszesz, Ty cała ruszasz się!
Musiał zauważyć!FUCK!! Odpisałam:
– tak, kurwa, zawsze ruszam się, nie umiem siedzieć spokojnie w jednym miejscu. Sąsiad mówi, że mam ADHD! Haha!
– Haha! Agnes,opowiedz coś o sobie proszę.
( … )
Pierwsza (poważna) kłótnia

– słuchaj Agnes, czemu traktujesz mnie jak idiotę? Ciągle wchodzisz i wychodzisz z pokoju! Może tam ktoś z Tobą jest?? Czy Ty myślisz, że będę czekał, kurwa, w nieskończoność? Czy chcesz, abym był Jednym z Twoich Idiotów? Jeśli tak chcesz, fuck, to sobie możesz chcieć, ale nie ze mną; pierdolę takie coś!
” O Ty chamie! Ty tak do mnie? „- pomyślałam- ” czekaj, fuck, ja Cie już załatwię. Inteligencją i spokojem” ; )))
– słuchaj Szkot: powinnam powiedzieć Ci spierdalaj, ale ponieważ nie jestem taką chamką jak Ty,to nie powiem. Powiem Ci za to, że jesteś nie tylko idiotą ale i chamem i świnią. A nawet prostacką świnią! Zapomniałeś, że mam tu psy i całą familię, kurwa, i że muszę time to time do nich zajrzeć? Ok, jak taki jesteś CHAM, to mogę tylko powiedzieć Ci good luck i be careful, bo jak nie zmienisz się, to nigdy nie znajdziesz Swojej Przystani !!
– czekaj Angie, wait please! Nie mówiłaś, że mieszkasz z rodziną i że masz tyle psów!
– jak to, fuck, nie mówiłam?? Po prostu pierdolisz co piszę i mówię, tylko głupio patrzysz na mnie!
– bullshit! Zawsze czytam co piszesz i słucham , co mówisz! To Ty nie mówiłaś mi nic o tym, Im sure!
– Nie mówiłam, aha! To może myślałeś, że jestem stupid bitch, która nic nie robi w życiu, tylko siedzi na skype??!
– nie, kurwa, nie o to chodzi, nigdy nie pomyślałem tak o Tobie! Uspokój się Angie, fuck, przepraszam!! Nie chciałem Cię skrzywdzić ani urazic! Forgive me!! Calm down, please!
– ja Ci dam calm, kurwa, down! Teraz zostaw mnie, muszę uspokoić się i napić trochę piwa.
: )))

(…)

– Szkot, czy nadal chcesz mój telefon?
– jasne! Marzę o tym, haha
– nie drwij, bo, kurwa, nie dam Ci!
– nie drwię! Mówiłem, że chcę i prosiłem Cię nie raz już o ten telefon!
No dobra. Podałam mu swój numer. Natychmiast zadzwonił. Nie bardzo kleiła się rozmowa, niewyraźnie słyszałam go. Poprosiłam, by wysłał mi smsa przed snem. Powiedział, że to ” dziecinne i śmieszne, ale wyśle. I to, że mam bardzo sexi voice i ..piękny, polski akcent! ”
Bożę , jak ja wtedy nie cierpiałam Go! ; )))
Napisał przed snem:
– dobranoc Polko! Miło było rozmawiać z Tobą dziś!
– dobranoc Szkot! Mnie też było dość miło…
Następnego dnia znów o Nim myślałam. „Co za cholerny typ! Ale jaki zarazem fajny!Muszę jakoś go zaczepić, muszę napisać smsa! Może odpowie? Może faktycznie polubił mnie nie tylko tak „wirtualnie?”
Tak, napiszę, sprawdzę Go w ten sposób. Raz kozie śmierć!
– Witam Cię piękna bestio życzę Ci miłego dnia. I RATUJ mnie Szkot, ten kontroler jest potworem!!
– Witaj Miss Poland ! Fuck kontrolera! Wiesz, właśnie kupiłem kamerę! Pogadamy dziś na skypie? Proszę!
– jasne Czarujący Mężczyzno!
– Ty Złośliwa Lasko, nie mogę przestać o Tobie myśleć!
Nazwał mnie swym „polish No 1”,” crazy, pretty woman”
Uwielbiałam go! Pół dnia byłam w świetnym humorze! Wieczorem miałam tremę. Mimo wszystko to nie był ani Ronnie( znajomy Szwed) , ani Tiger ( Rosjanin) ani nikt inny! Ale czułam jakiś dziwny „związek dusz” z nim i bałam się coś spierniczyć. I- przyznam- trochę wstydziłam się. Będę rozmawiać z gościem, który przecież normalnie mówi po angielsku ( no, ze szkockim akcentem…)

( … )

– słuchaj Craig, wybacz moje błędy . Zamierzam pójść do szkoły i uczyć się nadal angielskiego.
– po co? Przecież uczysz się TERAZ gdy piszemy i rozmawiamy!
– tak, ale ja chcę mieć nauczyciela, który poprawi mnie zawsze i zrozumie
– ok, rozumiem. Agnes, jak ja kocham Twój polski akcent!
– Szkot, jak ja kocham Twój szkocki akcent!- miałam dobry refleks : ))- Ty też możesz być moim nauczycielem, ok?
-ok
– Ty będziesz uczył mnie angielskiego, a ja będę też uczyć Cię..
– czego?
– Miłości…tak Szkot, będę Twą nauczycielką MIŁOŚCI. ok?
– Miłości..dobrze, ucz mnie miłości Angie!

(…)

Była jakaś jesienna sobota. Po wykonaniu zwykłych, sobotnich obowiązków (czyli posprzątaniu Zamku oraz upichceniu jakiegoś posiłku), położyłam się po południu podrzemać. Ponieważ ciągle myślałam o swojej szalonej , szkockiej Love byłam w cudnym, anielskim nastroju. Wokół fruwały Amorki, Serduszka, Motylki Różowe itd ; ))
Pogrążona w słodkich marzeniach, zasypiałam. Byłam już prawie w Raju , gdy z tego błogostanu wyrwał mnie dźwięk telefonu . Może nie wyrwał całkiem:
” co za Gnój mi teraz dzwoni??” – pomyślałam-” przecież wszyscy moi znajomi wiedzą , że dzwonienie do mnie między 15 a 17 grozi śmiercią! Ok, odbiorę, tak nie przerywając tego swego błogostanu i szybko spławię tę kreaturę
Odebrałam. I w jednej sekundzie ryknęłam na cały Zamek:
– o kurrrwaaaa!
Nigdy nie klnę w Zamku na głos, ale nie mogłam inaczej, gdy serce mi stanęło w gardle a ciało stanęło nagle na baczność pod wpływem nieziemskiej dawki decybeli pochodzących z dźwięków jakichś dud i innych ludowych, szkockich instrumentów!
A brzmiało to ( mi prosto w ucho i na full!! ) mniej więcej tak:

” Nie wytrzymam tego!! Ja GO ZABIJĘ zaraz! Przez telefon!!”
– hello My Polka!! Can you hear my music?
Jak mam, fuck, nie słyszeć tego ryku??
– Ty crazy chap, obudziłeś mnie!!!
– oo, Im sorry, nie wiedziałem, ze śpisz po południu!
– nie wiedziałeś, nie wiedziałeś…PRINCESS’ ALWAYS SLEEP IN THE AFTERNOON!!!
– Angie, My Love, czy podoba Ci się moja muzyka? To z moich rodzinnych stron! Szkocka muzyka!- był bardzo dumny z siebie
– tak, jest nice, but, kurwa, ZA GŁOŚNO!! Moja poor head!!
– ok, wyłączę już. Wiesz Polka, pomyślałem, że jeśli my kochamy się each other, to Ty powinnaś zostać Szkotką jako ja jestem Szkotem i kiedyś wyjść za mnie!
O nie! Teraz przegiął! Całkiem i na max!! ; )
– słuchaj Szkot: JESTEM POLKĄ I BĘDĘ TILL I DIE! ROZUMIESZ? A TY ALBO KOCHASZ POLKĘ ALBO ZNAJDŹ SOBIE SZKOTKĘ, TRUE SZKOTKĘ! A JAK CHCESZ SIĘ OŻENIĆ ZE MNĄ, TO Z POLKĄ, Z AGNES, TY JERK GŁUPI, UNDERSTAND??

( … )

Napisałam dużo, dużo o sobie i Szkocie.
Książkę.
I ciągle zmieniam coś, ciągle przecież i tak nie ma
ZAKOŃCZENIA…
; ))))

7 comments on “*Tacy Sami * c.d.

  1. charmee00 pisze:

    Hahahahahaha :*** Faktycznie, w sam raz na „po dentyście”…
    Kurde, 5 (słownie: pięć) razy mi przerwyali, zanim żem doczytała! I tera mam pytanie: co się dzieje ze Szkotem i co się dzieje z Tobą, że niańczysz Mańków, a Szkotów wysyłasz w Kosmos? No weź…

    • angiewitch pisze:

      Charmee:***
      To za długa historia, żeby tak ot nagle w dwóch słowach wyjaśnić.
      Powiem tyle, że za cholerę nie możemy tak naprawdę, tak całkiem rozstać się, choć każde ma gdzieś tam swoje „realne” życie.( w tle? Czort już wie co jest tu Tłem..)
      Wiem tylko jedno: jak spełniłoby się to nasze zamieszkanie together, wszystko jedno czy w Szkocji, Polsce czy Anglii, to radzę wszystkim potencjalnym sąsiadom już budować dobre schrony; nastąpi bowiem naprawdę początek III W. Światowej
      : ))))

  2. wg108 pisze:

    Najpiękniejsze to takie historie, które jeszcze się nie skończyły

  3. charmee00 pisze:

    Dobrze prawisz, Wuguś…

  4. angiewitch pisze:

    Wiecie co..
    może to niewiarygodne, ale wszystko się sprawdza( sprawdza się MI, Z czasem się, magia, czary, intuicja; mieszanka piorunująca)
    I sprawdza się KLĄTWA rzucona kiedyś-nawzajem.
    Tylko banał mi tu pasuje, już nic innego, nie mam od dawna na to wszystko sił:
    Jesteśmy jak te dwa bumerangi; gdziekolwiek nie odlecimy hen, zawsze, chcąc nie chcąc wracamy w to samo miejsce…Szlag by trafił!!

  5. mmrr pisze:

    Wpadam tu do Ciebie Angie często poczytać co piszesz na swoim blogu… mało piszę w Twoich komentarzach a ostatnio nawet wcale. Ale coś dziwnego się ze mną dzieje. Czytam to wszytsko co piszesz i za każdym razem coraz większy ogarnia mnie smutek. Nie pytaj mnie dlaczego… bo i nie chcę powiedzieć i nie wiem… To jest takie irracjonalne…ale tak mam.
    Pozdrawiam…

    • angiewitch pisze:

      mmrr:*

      Myślałam, że te ” szkockie historie” rozbawią Cię : ))
      Było, minęło i naprawdę dobrze się wspomina. Tym bardziej, że gdzieś TAM w Tle jest…
      ” w tle się tli..” ; )))

      Jeśli chodzi o smutek…
      chyba następny wpis jest nim przesiąknięty, choć
      .może bardziej tęsknotą.. ?
      Jakoś będzie; skoro ja nie smucę się, choć mam tysiąc mocnych powodów, to i Ty się nie smuć!
      : )))))

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s