Wiosenna Plaga Byłych *

Wiosną budzą się zmysły, wiosną szaleją hormony, wiosną wszystko wydaje się piękniejsze. Wiosną zrzucamy te zimowe, szczelne okrycia; wiosną nasze włosy lśnią w promieniach złotego słońca a ciała stają się ponętne w coraz bardziej skąpych ubrankach.
Wiosną chcąc – nie chcąc, chcemy kochać. Po prostu. Bo to zgodne z Naturą, bo świat cały żyje miłością.
I dziwnie się nagle robi gdy stwierdzamy, że..nie mamy kogo kochać. Lub , że nie mamy w kim zakochać się..bo możemy nie umiemy już tak jak Młodzi zakochać, może boimy się Nowego..?
Dobra, Nowe- nie ( bo to i tamto) , wiec może poszukamy w Przeszłości? Może coś kiedyś Nam umknęło..? Może był Ktoś obok , może wtedy chcieliśmy a nie mogliśmy ( bo to i tamto), może On / Ona nie mogła wtedy ( bo to i tamto) ?
Głupio może teraz tak trochę…po latach,no ale w końcu nie jesteśmy dziećmi, dobra, ryzykujemy!

*
Wiosenny weekend,

10 rano, sms:
– cześć Angie! Dawno nie widziałem Cię. Co słychać?
– niesamowite! To Ty? Co Cię naszło, chyba 2 lata Cię nie widziałam!
– a nic, tak piszę do Ciebie. Wiesz, często o Tobie myślę. Będę w okolicy przejazdem, może skoczymy gdzieś na kawę?
– to miłe, może skoczymy..a co u Ciebie, co u Anki?
-zerwaliśmy pół roku temu. Myślałem o Tobie ciągle. Jestem sam, wolny. A Ty?
– ja..? Ja mam kogoś…
*
11:30, dzwonek do drzwi
-ooo,Jurek!! A Tyś się skąd wziął??!
– cześć Angie! Przyjechałem niedawno i wpadłem Cię zobaczyć
– to miło, chodź, wejdź, zrobię może jakiejś kawy..?
– nie, nie , chciałem Cię zaprosić na piwo wieczorem..tam gdzie wtedy chodziliśmy, pamiętasz..?
– pamiętam, ale co Cię tak wzięło na wspominki? Toż to było..10 lat temu!
– 10 lat temu a dla mnie jakby wczoraj…Tak patrzę na Ciebie ..nic nie zmieniłaś się.
– jasne, ja jestem forever young, hehe! Wiesz Jurek, może ja nie zmieniłam sie, ale u mnie trochę się zmieniło..
– jesteś z kimś..?
– tak..jestem z kimś…

12:15, telefon
– no cześć Krzysiek! Ale niespodzianka! Cóż się stało, że przypomniałeś sobie nagle o starej koleżance, he?
– aaaa, nie takiej starej hehe
– no jasne, ja nie o wieku Ty zarazo złośliwa!
– tak dzwonię, Angie, stęskniło mi się za Tobą. Co tam słychać?
– u mnie zamieszanie w pracy, długa historia ( …) może wybrnę z tego..
– wybrniesz, Ty zawsze spadasz na cztery łapy.A jak tam Twój świat uczuć?
– tzn pytasz o J? Bez zmian, tak jak pisałam Ci ostatnio.
– hmmm. Pamiętam.. rok temu..pragnąłem Cię strasznie.
-do czego zmierzasz?
– cały czas Cię pragnę. Chcę abyś wiedziała o tym.
– słuchaj, rok temu i ja Cię pragnęłam. A Ty doskonale wiedziałeś o tym! Czekałam. Trzeba było coś zrobić a nie gadać tylko!
– no tak, jak zwykle przez mnie.
– no przecież nie przeze mnie! W końcu to Ty jesteś mężczyzną i wiedziałeś co masz robić! I nie zrobiłeś!
*
14:45 sms
” Angie, my love, hope u told fuck off to your lad, tell him Im going to you, you are mine forever”
*
16:00 telefon:
– cześć Czarownico!
– cześć..to Ty?? Andrzej??
– no jasne my darling, a któż by inny? !
– wiesz co, dziś dostanę świra! Wszyscy od rana do mnie dzwonią!
– jacy ” wszyscy” ?
– wszyscy z Przeszłości…
– a to i ja jestem jednym z nich, hehe!
– hehe, ile to temu było? 3 czy 4 lata?
– 3 lata temu. Pamiętam jak szalałaś wtedy z tym swoim.. a ja musiałem patrzeć na to. Wiesz jaki byłem zazdrosny?? Co u Ciebie moja Czarownico?
– hej, spoko, spoko z tym ” moja” .
– daj pomarzyć chociaż! Ty dalej z tym swoim??
– ze swoim, ma na imię J.
– cholera! A ja myślałem, że tym razem mi się uda…!
*
20:05 sms
” spójrz na niebo Angie..jest tak pięknie dziś.Dałbym wszystko żeby móc Cię spotkać znów.I móc patrzeć w Twe niebieskie oczy … Minęło tyle dni a ja nie mogę przestać myśleć o Tobie. Twój na zawsze Robert”
*
24:10 telefon
– cześć Angie, spałaś już?
– tak, spałam już. Co chcesz Kamil?
– no jak to co chcę..? Ciebie!
– prosiłam Cię tyle razy abyś przestał mnie męczyć. Było, minęło. Mówiłam Ci, że jestem z kimś. Widziałeś zresztą mnie z Nim.
– widziałem i co z tego? Ja też jestem z kimś
– a nie przyszło Ci do głowy, że mogę coś czuć do J? I że nie jestem taka jak Ty??
-tzn jaka? Podła? Wyuzdana? hahaha
– mniej więcej tak. Dlaczego nie możesz zrozumieć, że Jego nie skrzywdzę?
– nie musi nic wiedzieć. Mówiłaś mu o nas?
– tak. Jesteś za blisko, żeby nie wiedział. Nie okłamuję Go. A ” my” to było rok temu. Myślałam, że przeszło Ci.
– nie przeszło i nie przejdzie nigdy. Licz się z tym.
– ja Was, facetów, nigdy nie zrozumiem! Kurwa, masz kogoś przecież a jak na siłę szukasz kochanki, to czemu mnie akurat?? Stać Cię na każdą kobietę, są lepsze ode mnie więc idź i rozejrzyj się a mi- daj spokój!
– słuchaj..bo to jest tak: JA NIE BUDZĘ SIĘ SAM, ALE NIC NIE JEST TAKIE PROSTE jak myślisz.. Ja chcę Ciebie a nie inne! Ten czas gdy byliśmy razem był cudowny! Dla mnie nie ma lepszych innych kobiet..
-po raz ostatni mówię Ci: jestem z kimś. A Ty zachowujesz się jak rozbestwiony, mały chłopczyk, który tupie nóżką: ja chcę i koniec!
– takiego mnie chciałaś wtedy, taki podobałem Ci się!
– tak, rok temu. Miałeś czas rok temu zastanowić się. Nie chcę być niczyją kochanką. Chcę być z kimś i jestem. Być -to znaczy też przebywać razem, rozmawiać, bawić się, śmiać, chodzić na spacery, jeść razem, iść ramię w ramię z kimś przez życie. Wspierać się i pomagać sobie nawzajem gdy trzeba. A Ty mi dasz to? Nigdy ! Dlatego zostaw mnie w spokoju,ok?
-Nie zostawię, choćbyś co dzień kazała mi spierdalać. I tak będziesz moja.

***
Nie zrozumiem mężczyzn nigdy.
Rozumiem, że wiosna, że zmysły szaleją, że to czas miłości..i że jak się nie ma nikogo na oku, to się szuka w Przeszłości.
Ale nie zrozumiem tej ich, męskiej pewności siebie. Czy miły uśmiech, miła rozmowa z nimi KIEDYŚ tam jest podstawą to wyobrażania sobie, że MOŻE SIĘ UDA?
Lub czy to, że kiedyś faktycznie z kimś Się było ,jest podstawą do tego, by myśleć, że Się będzie znów? Czy, gdy się ma nawet gorący romans z kimś kiedyś, to znaczy, że ten ktoś, ten mężczyzna ma już Prawo Własności na zawsze??
Czy Oni myślą, że Się za Nimi w nieskończoność tęskni lub czeka??
Life must go on!!
Nie wykorzystali szansy gdy był CZAS wtedy, trudno, nikt nie będzie za Nimi jęczał i wzdychał do minionych, niespełnionych dni przecież!
Dziwny jest ten świat..
*
To ja , jak każdej wiosny wpinam kwiaty we włosy…
Może J. pójdzie ze mną,a jak nie ,
to pójdę sama.
Z kwiatami we włosach…
: )))

Reklamy

19 comments on “Wiosenna Plaga Byłych *

  1. caddicus pisze:

    To raczej klęska urodzaju, albo… plaga szarańczy:-))))
    A mówią, że od nadmiaru głowa nie boli…

  2. wg108 pisze:

    Angie, to nie plaga, to powodzenie ;-)
    Nie masz wyboru, będziesz musiała celebrytką zostać.
    Tylko pamiętaj, kolejność jest taka: najpierw telefon do mediów, dopiero potem skandal.

  3. caddicus pisze:

    Angie,
    Sto-Ósmy dobrze prawi. Doładuj telefon:-)

  4. caddicus pisze:

    Sądzę, że bez względu na wszystko miło, że krążą… muszą obejść się smakiem.
    Słodka jest zemsta:-)))

    • angiewitch pisze:

      a to prawda. wiesz, dziwnie poprawił mi się humor po tym ich krążeniu. I jak mogłam powiedzieć swoją ulubioną kwestię: „no przecież trzeba było WTEDY”
      ( niezależnie od tego czy w ogóle WTEDY pomyślałabym o Tym)
      : ))
      Złośliwam, oj złośliwam
      ; )

  5. angiewitch pisze:

    Nasunęło mi się coś: dlaczego tak lubię mojego kolegę, przyjaciela Irlandczyka Stuarta.
    Otóż On jeden, chyba jedyny na świecie doskonale wyczuwa mnie. I nie daje się nabrać na moje sztuczki! Jak mówię Mu, że przecież On jest takim Prawdziwym mężczyzną, jak próbuję go oczarować- zaczarować, On się śmieje…. / murrrrrr/
    Trudny przypadek.
    Ale dziwne jest to, że coraz częściej pyta jak tam mój boyfriend i czy naprawdę kocham tego ” boyfrienda”…
    a co, chciałoby się być Only? U nas w Polsze się mówi na takie coś : „pies ogrodnika”
    : )))

  6. caddicus pisze:

    Nie sobie ogrodnikuje i sprawia że masz swego obrońce i powiernika:-)

    • angiewitch pisze:

      A widzisz, to też prawda. Caddicusie Tyś za mądry cUś. :*
      Bo ja tak myślę sobie- chce- niech postara się, niech przyjedzie.
      Trochę wkurza mnie to, że tyle o mnie wie, ale w końcu kiedyś był tylko ( AŻ) przyjacielem, powiernikiem, spowiednikiem ( fuck! ) prawie moim. Rozgrzeszał mnie zwykle- no, jak się jest Diabłem wcielonym, trudno mnie, taką szczerą i prostolinijną nie rozgrzeszyć…; )))))
      A potem coś sam zaczął, że ja Mu Droga. A potem: jak masz kogoś , to bądź z nim,ja nie mam teraz pracy ani forsy,nie czekaj, ale będę zawsze z Tobą duszą , always.
      A tera znów ja Mu taka Droga..
      To jaki chuj w końcu? ( przepraszam, wypsło mi się)

  7. caddicus pisze:

    Jak się napije dobrego wina to czasami coś mi się mądrego chlapnie:-)

  8. Katon pisze:

    Angie:* Ty masz dziewczyno szczęście… Do mnie dzwoni tylko żona i to niechętnie z pytaniami czy byłem w banku zapłacić ratę, a potem dzwoni pannienka z UPC z informacją, że nie wpłynęła jeszcze „należność”. Ech, życie…

    • angiewitch pisze:

      Katonie:*
      Nie wiem czy to takie szczęście być wyłącznie obiektem pożądania.( Mrocznym Obiektem /faja/ )
      Za duża jestem trochę już żeby nabrać się na różne piękne słowa, podczas gdy chodzi o…wiadomo o co ; ))
      A gdzie jakieś uczucia, jakieś związki duchowo- psychiczne?
      Jeden to mi wprost palnął, w biały dzień , w pracy, ze śmiertelną powagą:
      „Agniesiu, chcę się z Tobą kochać”
      a ja mu na to:
      ” a czy to jest, kurwa,dla Was takie coś jak np iść napić się piwka? Lub zrobić siusiu? Bo TERAZ MI Się CHCE akurat? ”
      Obraził się za to…
      : )))

  9. charmee00 pisze:

    Ufff, jak dobrze, że ja nie mam takich problemów. Nikt mnie nie nagabuje, nikt za mną nie gania, nie wydzwania, nie wysyła krótkich wiadomości tekstowych… Nikt mi też nie zerka w dekolt, nie gwizda za mną z rusztowań, nie składa propozycji przyzwoitych i nieprzyzwoitych… Spkokojne życie mam… Rano budzi mnie co najwyżej mama, telefonem, że drzewka mi rosną w rynnie i powinnam natychmiast coś z tym zrobić…

    A telefony i propozycje to tylko Marian… A raczej aż Marian. I to mi wystarcza, i niech tak zostanie /faja/

    • angiewitch pisze:

      Mnie atakują gromadnie na wiosnę zwykle; wyłażą nie wiadomo skąd, z jakichś mroków przeszłości, powołują się na jakieś swoje urojenia (głównie). A że są tak zabawni często w tym nieudolnym ubieraniu zwykłej chuci w piękne słowa, nie chcę mówić tym biedakom” spierdalaj” , to za mocne.
      Ale na razie limit telefonów chyba wyczerpany; dowiedzieli sie, że i ja mam swego „Mariana”
      : )))

  10. Katon Najmłodszy pisze:

    A ja… jak ten Ryszard III, garbaty i brzydki, któremu natura oszczędziła piękna, tęsknię za telefonami od księżniczek, księznych, królowych. Ech, kobiety to mają magnesy…

    • angiewitch pisze:

      Katonie :*
      gdy czytam to
      „jak ten Ryszard III, garbaty i brzydki, któremu natura oszczędziła piękna”, to, jak to niektórzy mówią: wymiękam. To się nazywa ” trafić w czuły punkt”
      I , proszę, nie mów tak, bo zacznę
      wzdychać po nocach,
      pisać wiersze i
      nawet szlochać
      : )))

  11. caddicus pisze:

    Katonie, Charmee,
    Pomarzyć ludzka rzecz:-)

  12. charmee00 pisze:

    Aaaaaaa absolutnie nabędę magnes. I będę miała magnetyzma.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s