(prawie) nokaut..;)

Piątek wieczór. Wreszcie, po całym dniu pracy, wożenia latorośli na zajęcia poza lekcyjne ostatni etap obowiązków: zatankować paliwo, kupić małą wódeczkę i go home!
Ale nie, to nie takie proste wcale. Młody na stacji:
– Wiedźmo, po Twojej cykutce było mi niedobrze. Kup mi i Małej Wiedźmie hot-dogi jakieś, co? Tak dla poprawienia smaku…
– słuchaj Koleś, skończ z tym płytkim poczuciem humoru. Mam przypomnieć, że Twoja klasa zajadała się moim żarciem? I że znów chcieli mnie wziąć do gotowania na zaręczyny? Mam przypomnieć coś jeszcze?
– no Maaama, wiesz, że żartuję.Wiem, że Twoje żarcie zrobiło furorę ale ja potrzebuję czegoś takiego nie- domowego czasem!
– no właśnie Mama, a P. to ma dobrze, on mieszka w mieście i je w barach!- z tylnego siedzenia zapiszczała Mała Wiedźma
-milczeć wszyscy! Dobra, kupimy to świństwo i wracamy do domu. I zobacz syneczku co za palant znów wydzwania mi na komórkę podczas gdy jadę teraz??
– jak to kto? To Twój Pierworodny, debil znów dzwoni!
– to powiedz Mu, że prowadzę i żeby wreszcie odczepił się, bo pewnie nic ważnego nie ma do powiedzenia. Jak zwykle zresztą
– oj ma , ma. Do mnie też dzwonił idiota w sprawie tego wyjazdu do Anglii. I znów mnie dobił, mama ja kiedyś go zabije!
– a co powiedział znów?
– że jego studia są ważniejsze niż moje…
– zadzwonię do niego z domu. I nie przejmuj się nim, wiesz jaki jest. I niech spada do Anglii, bo też mam go dość już!
*
Zapomniałam, że mam dzwonić. Byłam już zmęczona. Rozsiadłam się z drinkiem w ręku przy mojej muzyce. Błogo..tak błogo…
I nagle telefon
– no, cześć Mama! Dzwoniłem wielokrotnie dziś.
-wiem, ale jak mi, kurr, dzwonisz gdy jadę lub jestem w sklepie, to, wybacz, nie mogę rozmawiać wtedy!
– tak, dobrze. Wiesz Mama, myślałem o tym moim wyjeździe na dalszy ciąg studiów gdzieś na Zachód
– no ok, przecież ustaliliśmy, że jedziesz do Anglii
– no nie wiem. Może do Holandii. Sprawdzałem właśnie ranking uniwerków z całego świata. Te nasze, polskie są hen daleko. Dlatego jadę! A w ogóle co za pech, że urodziłem się w tym PODŁYM kraju!! I że nie pochodzę z zamożnej, zachodniej rodziny!!
– słuchaj, prosiłam Cię, nie przeklinaj mi ciągle naszego Kraju! I nie pieprz mi o rankingach, polscy naukowcy są cenieni w świecie jak rzadko kto!
– bzdura! Ty nic nie wiesz Mama! Jakbym urodził się w rodzinie angielskich prawników i lekarzy, miałbym teraz super!
-ale nie urodziłeś się w takiej rodzinie! I co? Do kogo masz pretensje? Do mnie?
– też. Mogłaś zamiast ulokować uczucia w tym…w tym..w tym cholernym zapitym ojcu, to wyjechać na Zachód i poderwać jakiegoś ustawionego Anglika! Albo Amerykanina!
– zamknij sie. Gdybym poderwała Angola, nie byłoby Ciebie, jełopie dziś!
-hmmm. No dobra. Ale wiesz Mama, tak myślałem, że Młody to nie musi iść na studia wcale
– dlaczego??
– bo wiesz, jak wyjadę to chcę już zostać tam. A to kosztuje. Nie dacie rady sfinansować studiów moich tam i jego tu…
-wiesz co Facet, Twoja bezczelność nie ma granic jednak! Powinieneś przyzwyczaić się ,od tych ponad 18-tu lat już, że masz brata! A od 10ciu, że masz siostrę również! I jakim prawem miałabym pozbawiać Twego brata możliwości kształcenia? Bo Ty jesteś na świecie? Bo Ty jesteś- kim? Kim Ty w ogóle jesteś ??
– ja? Kim jestem? Jestem Twoim Pierworodnym! Jestem najzdolniejszy i najlepszy!! I jestem Waszą INWESTYCJĄ w przyszłość!

**************************
I jak tu nie wypić na raz małej flaszki.. ?
; )

Reklamy

2 comments on “(prawie) nokaut..;)

  1. charmee00 pisze:

    Trzepot rzęs spod poprzedniej notki przywiał mnie aż tutaj. A tu wyrywają sobie kaganek oświaty.
    Angie :*

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s