Matka

Już wiem, już wszystko rozumiem! Wiem dlaczego Pani Matka po raz pierwszy tak postawiła się i kazała mi tydzień leżeć, bez odwołania!
Przed tą chorobą miałam sen. Miałam sen, który Jej opowiedziałam! Musiała wystraszyć się, choć podobno nie wierzy w sny (szczególnie w moje sny )
Czasem sny są tak barwne, kolorowe i dynamiczne, że można świetnie je opowiedzieć. Ale są też sny, gdzie prawie nie ma ” fabuły” , gdzie większość polega na uczuciach, odczuciach i niesamowitych emocjach. Ten był jednym z nich.

SEN
W wielkim domu Ojca zebrała się cała rodzina. To o tyle dziwne, że niektórzy z tego snu , nigdy tam nie przyjeżdżają.
Było tłoczno, gwarno i wesoło. Bawiłam się dobrze gdy nagle zaczęłam tracić fizyczność. Powoli zmieniałam się w mgłę..a raczej postać jakby anielską, spowitą mgiełką.
Stałam się bytem niematerialnym, całkiem. Unosiłam się nad ziemią i widziałam obok różne istoty do mnie podobne- niektóre miały skrzydła, inne unosiły się jak ja, bez skrzydeł. I było tam tak dobrze, tak właściwie nie do opisania. Patrzyłam na moich bliskich, którzy nie widzieli mnie i zastanawiałam się czy wrócić do nich czy zostać w tej dziwnej przestrzeni, której nie znałam, której trochę obawiałam się, ale która mnie tak fascynowała, że słowo ” Ziemia” stawało się coraz dalsze, dalsze…
Nagle pomyślałam, że Oni- moi bliscy będą się martwić o mnie, tęsknić za mną, szukać mnie. Zeszłam, niewidzialna z tego dziwnego, cudownie wciągającego wymiaru. Podeszłam do Pani Matki. Nie widziała mnie
– Mamo, czujesz moją rękę? – Księżna drgnęła-
– to ja! Musisz mnie czuć, nie widzisz mnie, ale jestem obok , przy Tobie! – Księżna patrzyła uważnie na mnie a raczej na tę poświatę, w której istniałam- wiem, widzisz mnie nie oczami, ale widzisz! Pamiętaj Mamo, nie wiem czy wrócę do Was, ale będę przychodzić czasem. I wtedy będę podawać Ci rękę a Ty będziesz zawsze mnie czuć. Będziesz wiedzieć, że przyszłam. Tylko Ty będziesz wiedzieć kiedy jestem …

Obudziłam się mokra i całkiem wykończona. Poszłam do Księżnej i opowiedziałam ten sen. Najpierw uśmiechnęła się, potem zamyśliła się a na końcu przybrała tę swoją poważną, bezuczuciową maskę
– no tak, wzruszające…znam takie sny, są bardzo męczące, wyczerpują… To co, może napijemy się whisky?
; ))

Najbardziej zastanawiające jest to, że w tym śnie nie myślałam o nikim innym ,tylko o Pani Matce. Nie poszłam do nikogo innego, nie szukałam ani swoich dzieci, ani nawet Ojca; ani rodzeństwa ani przyjaciół czy którejś ze swych większych lub mniejszych miłości…
A może wcale nie jest to zastanawiające, może potwierdza się tylko to, że po prostu, zwyczajnie najbliższą osobą na świecie/ i we wszechświecie/ jest Matka?

**********************

Reklamy

3 comments on “Matka

  1. wg108 pisze:

    Pięknie to Angie napisane. Z humorem, więc przypomniał mi się dowcip, o tym że matka jest tylko jedna!

  2. charmee00 pisze:

    Taaak. Matka! Jest tylko jedna /faja/…

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s