Let’s drink my friends ;)

Będzie to wyjątkowo niekobiece, niedziewczęce i nieskromne:
idę w piątek na imprezę z moimi pracownikami.Na męskie chlanie po pracy. Będą wyłącznie mężczyźni i ja. Jedyna kobieta :D I powiem szczerze- lubię tak!
Na początku, za pierwszym razem, krępowało mnie to; pytałam czemu nie zapraszają nigdy dziewczyn z innych działów.
-Agniesiu, to głupie i fałszywe suki,nie dość, że TO puste to TO nie umie pić jeszcze! A Ty jesteś Nasz Kumpel i szefowa- paniała?
Ano paniała. :)
Mimo wszystko krępowało mnie i tak to. Moja Super Życiowa i Super Mama przekonała mnie:
– idź dziecko z nimi, a cóż tam oni Ci zrobią? Większość to i tak stare pierdoły co tylko gadać potrafią.
( czasem uwielbiam Mamę :D )
Gdy przełamałam się i wyraziłam łaskawie zgodę na uczestnictwo w tej pierwszej naszej imprezie( czyt: chlaniu w ogródku kolegi w altanie latem) , podjechał po mnie samochód, który mnie zawiózł hen daleko na działkę kolegi. Tam czekał na mnie wyścielony wśród kwiatów dywanik czerwony i mój najbliższy współpracownik z kwiatami w ręku :) I takie żarcie, którego nie powstydzą się najlepsze kucharki! Sałatki, grill z różnościami i ..
ośmiu chłopa :D
Jak oni o mnie dbali! Aż wkurwiało mnie to, ale ta ich ” opieka” w końcu bardziej wzruszała mnie :)
Wróciłam cała w rzepaku i błocie…bo wracałam skrótem do domu z buta. Niestety szłam przez teren mojego zakładu pracy, gdzie co najmniej kilkadziesiąt pielęgniarek miało przyjemność widzieć mnie z okien różnych oddziałów..całą w rzepaku rzecz jasna :D
Liczyłam się z opinią „rzepakowej femme fatale” . I , oczywiście obgadano mnie. Urocze! I love it!
Na szczęście żony moich pracowników i kolegów mnie znają i wiedzą dobrze, że lojalność dla mnie-rzecz święta. I że mam na tyle mocny łeb, że nie ma opcji, bym straciła selfcontrol pijąc z żonatymi kolesiami. Wiedzą, że jak już poluję, to w innych rewirach ;)
Dlatego może do dziś nie wywieziono mnie z mej wioski na gnoju. Na przykład ;)
czasem fajnie jest żyć ;)

2 comments on “Let’s drink my friends ;)

  1. wg108 pisze:

    Znasz takie powiedzenie: nie rusz dupy z własnej kupy?

    Wiem, paskudnie brzmi i Miodek (pan Miodek) pewnie by nie był zachwycony, że ja tak kwieciście, ale MI wolno, bo ja ze wsi.

    • angiewitch pisze:

      Jasne, że Ci wolno, mi wolno, nam wolno :D Czy, w końcu, zdajemy tu jakis egzamin ..u Miodka? ;)
      A powiedzenie fajne, muszę sprzedać je moim chłopakom w pracy, koniecznie :D

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s