Środek..ciężkości ;)

Kiedyś….
byliśmy młodzi, szaleni, świat wydawał się piękny i kapryśny a Przyszłość nie była żadnym problemem. Bawiliśmy się od zmierzchu do świtu razem, cała nasza paka. Nie myśleliśmy o polityce ani o stabilizacji życiowej. Rocznik 67-77…Stary rock, heavy metal, blues- to My, Dzieci- Kwiaty lat osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych..
Potem stabilizacja, często nagła, niespodziewana. Nasze dzieci, owoce tych lat 90-tych..I małżeństwa, często zawarte przez te nasze wielkie zauroczenia..” bo dzieci” .
Trzymało się jakoś..większość tamtych miłości, miłostek i związków wszelkich przetrwała. Paczka, siłą rzeczy, nie funkconuje od lat jak dawniej.Powstały różne nowe paczki a ze Starą.. czasem wspólne Andrzejki, Sylwester czy krótkie pogawędki z koleżankami na ulicy, dosłownie. Ale jest to uczucie ” bliskości i trwania” , przyjaźni mocnej wykarmionej wspólną Młodością.
Piorun strzelił we mnie, gdy dowiedziałam się, że 2 związki moich przyjacioł rozpadły sie! Dwie rodziny z nastoletnimi dziećmi..Po wielu, wielu latach. A smaczku historii dodał fakt, że ” ona z tamtej mężem” ! O GOD! Znam i ” ją” i ” tamtą” doskonale, znam też ich mężów( byłych już dziś mężów.. )
Dziwne, cholernie dziwne to było. Jak od lat, „w przelocie”, na drodze spotkałam najpierw jedną, potem drugą. Obie opowiedziały mi swoje historie i obie twierdziły, że to żadna z nich nie ” zaczęła” i że to ” wina drugiej” .
Typowe.Jak z filmu..jak z życia.
Może obie myślały, że ustosunkuję się do sprawy? Że stanę po czyjejś stronie? Że „napsioczę” na tę drugą do pierwszej lub odwrotnie? Nic z tego. Nie było mnie gdy zdradzali się nawzajem, nie wiem kto ” zaczął”. I gówno mnie to obchodzi tak naprawdę…
Nie mogę być sędzią. Nie chcę być sędzią. To Ich życie, ich wybory.Może przez to stracę je obie, dwie dobre koleżanki..Obydwie zerkają podejrzliwie na mnie, bo..nie słyszą ani poparcia ani krytyki z mojej strony.Tylko życzenia” Wszystkiego Dobrego na Nowej Drodze Życia” . Bez sarkazmu, faktycznie szczerze.
To moje koleżanki, z jedną i z drugą łaczą mnie wspomnienia, łączy mnie nasza szalona młodość.Jestem „pośrodku” . Ponad..
Zwykle tak jestem…zawsze.
Tylko: czy zawsze można być NEUTRALNYM, zawsze ” pośrodku” ? czy nie jest tak, że czasem nasza sympatia przechyla się w końcu bardziej w jedną stronę?
tak czy inaczej; nikt nie może wymagać lub sugerować mi ,w nawet najdelikatniejszy sposób, że ” tamta/tamten drugi be” !
Staram się być neutralna. pośrodku. Dopóki dopóty ktoś/coś nie dotknie mnie osobiście…

8 comments on “Środek..ciężkości ;)

  1. caddicus pisze:

    Nolens volens… chciałabyś być neutralną, ale one Ci na to nie pozwolą. Oczekują opowiedzenia się… tracisz przyjaciół i nie masz na to wpływu. Wszystko dzieje się poza Tobą.

    • angiewitch pisze:

      Ważniejsze jest pozostać wiernemu sobie. Może i Przeszłości, wspomnieniom.Opowiadając się po czyjejś stronie, skrzywdzę drugą stronę. I naprawdę nie wiem jak tam było i naprawdę nie jestem NIKIM kto może rozstrzygać o ” winie” . Znam obie pary i wiem, że cała czwórka jest nie bez winy ;) A dla mnie oni wszyscy pozostaną tymi małolatami, z którymi robiło się ogniska nad rzeką, z którymi ” robiło się zrzutę’ na skrzynkę ohydnego piwa, z którymi paliło się przez lufke Popularne :D
      Mówisz, że ” wszystko dzieje się poza mną” .Tak, nic w tej kwestii nie zależy ode mnie. Jak to zwykle mawiam: The truth is out of there :)
      Może tracę przyjaciół..oni i tak już sa daleko, w różnych zakątkach Europy, mają swój inny świat…
      I może dobrze, że nigdy nie zarzucą mi, że byłam ” nie w porządku”.
      Jedni przyjaciele odchodzą..przychodzą inni :D

  2. wg108 pisze:

    Pewnie szukają wsparcia w oczach wszystkich swoich znajomych, potwierdzenia słuszności dokonanego wyboru.
    Rozwód to przecież potężny stres, trzęsienie ziemi i budowanie od nowa, adaptacja do nowych warunków życia. Stąd to poszukiwanie sojusznika w każdym; w grupie przyjaciół, znajomych, a nawet w rozmowie z kimś przygodnie spotkanym w pociągu. Twoja neutralność (choćby skrywana pod „no to wszystkiego najlepszego) z pewnością boli, bo nie jest jednoznaczną akceptacją.
    Qrcze, muszę wyhamować, bo przemądrzałe poradniki zaczynam pisać ;-)

    • angiewitch pisze:

      Bardzo pięknie napisałeś :D Trafienie w sedno. Oczywiscie, ze szukają poparcia wszędzie. A mnie jest o tyle łatwo, że obie są za granicą. Gdy przyjedzie jedna i druga, ugoszczę obydwie przecież( no, może nie jednocześnie ;) )
      W ogóle to trudne wszystko. Żal mi tych dzieci, zawsze żal dzieci, nie one winne głupoty i nieodpowiedzialności rodziców.
      Myślę, że tu jest jeszcze inny ważny aspekt sprawy: te rozwody, to szaleństwo dziś ,to efekt nieprzemyślanych małżeństw zawartych często za wcześnie i często ” z konieczności” …Zamki na piasku…
      A ja odgrywam tu szczególną rolę. Przewodnika jakby- tzn wielu wciąż prosi mnie o radę. Przewodnika- bo ja pierwsza z Paczki rozwiodłam się…Prekursorka! Niech to licho! hehehe…
      Tylko niepotrzebnie aż tak utożsamiają się ze mną. Moje koleżanki zdają się zapominać, że nie mój rozwód nie nastąpił przez jakąś moją czy jego nagła nową miłość…

  3. charmee00 pisze:

    Ależ rewolucja graficzna. Musze ochłonąć i przywyknąć… Podoba mi się.

    • angiewitch pisze:

      charmee :*, ciągle jakieś próby, kombinacje, uczę się, rozumiesz hehehe
      Dziś o 6-tej rano umarł mój piesek..na swoim miejscu,tam gdzie najbardziej lubił spać..’
      to dziwne, byliśmy wszyscy akurat w domu, to rzadkość u nas od dawna..

      Nie mogę tego jeszcze zrozumieć. Teraz ,w listopadzie mija dokładnie 15 lat odkąd był z nami. Malutka , puchata kuleczka, lisek..
      Ciężko mi, kurwa, strasznie ciężko…

  4. charmee00 pisze:

    Angie :***
    Wszystkie psy idą do nieba…

    • angiewitch pisze:

      dziękuję :***
      Idziemy zaraz chować go.. Potem jadę na stację po synka, potem na zakupy, potem obiad, potem szykuję przedpokój do remontu,
      a potem chyba napiję się. Muszę odreagować :)

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s