Dziś dzień przymusowego siedzenia w domu.
Zdarza się czasem ;) Trochę to rozbija tydzień, wybija z rytmu, ale możliwość NIE wstawania o 5:30 i WYSPANIA SIĘ , rekompensuje wszystkie przeciw , znikają wszelkie ale itd
Tak, wyspałam się wreszcie ( od niedzieli to też wreszcie ) i przed kursem do kuchni zwiedziłam trochę zaprzyjaźnionych i nie zaprzyjaźnionych blogów.
Cóż mnie uderzyło: skąd ludziska mają tyle czasu?? Nic nie robią czy udają, że robią i klepią po internecie?
Skąd tyle zapału do tych wszelkich żarliwych dyskusji w sieci?
Dla mnie blog to jakby drugi dom i to ten lepszy dom. Domek, domeczek, świat westchnień , marzeń i ciepła; swego rodzaju przystań. Miejsce, gdzie mogę odblokować się, gdzie wszystkie problemy realne pozostawiam za zamkniętymi drzwiami. Zaglądam często na inne blogi, ale prawie nigdy nie wdaję się w żadne pseudo- naukowe dyskusje na tematy poważne. Szkoda mi czasu i emocji na to; poza tym od tego/ do tego dla zapaleńców są różne kółka i koła dyskusyjne tak internetowe, jak i w realu. Będę chciała, to Se pójdę; tutaj odpoczywam:>
Dziś byłam u mojego Przyjaciela Caddicusa; jak zwykle ciekawa notka, tym razem jednak dotykająca drażliwego tematu antysemityzmu.
http://caddicus.blogspot.com/2012/02/ci-obrzydliwi-zydzi.html#comment-form
Rozpętała się wielka dyskusja( swoją drogą podziwiam Caddicusie Twą cierpliwość! )
Choć , jak wspomniałam , rzadko to robię, zabrałam również głos w sprawie ,wrzucając swój quasi naukowy wpisik( komentarz) .
Moje stanowisko jest zresztą od dawna znane, a z niechęcią do KK , jak i z drugiej strony sympatią do
środowisk lewicujących nie kryję się ( co nie znaczy, że należę do jakiejkolwiek partii; jeśli miałabym gdziekolwiek wstąpić, to pewnie tam, gdzie ideą jest ratowanie zwierząt i Przyrody :> )
Ledwo zdążyłam wypowiedzieć się u Caddiego, ledwo odbyłam dwie ważne rozmowy telefoniczne, nastawiłam obiad, a już wpadła ze szkoły głodna Małgośka z kuzynką. Po nich głodne koty i Saba. I chwilę potem Pani Matka zapowiedziała się na
wieczornego śledzika .A przedtem konferencja na skyp’e omówienie spraw organizacyjno- prawnych w pewnych ważnych kwestiach z moim
już prawie prawnikiem z Anglii!
Ludzie, no i kiedy wziąć udział w jakiejkolwiek poważnej , sieciowej dyskusji?? Na to przecież trzeba mieć CZAS!!
*
Dziś ostatni dzień Karnawału. Muszę odsapnąć (od netu też), odsunąć się trochę …
Żadnych smutków!
ZATAŃCZMY! Przy cudownej, starej piosence; sama niesie w rytm!
Nie znam hiszpańskiego; podobno ” escucha me” znaczy ” słyszałam”
… ;)

































